Tekst alternatywny

Ambitne plany klubowiczów śląskich

Ambitne plany klubowiczów

Jutro, 30 grudnia, nastąpi uroczysta inauguracja Klubu „Gazety Polskiej” w Zabrzu. Plany jego członków są ambitne. Oprócz organizacji spotkań ze znanymi ludźmi, prelekcji, aktywnego brania udziału w uroczystościach patriotycznych chcą oni m.in. doprowadzić do odnowienia kwatery wojennej powstańców śląskich na cmentarzu przy parafii św. Andrzeja. Znajduje się na niej pamiątkowa tablica.

Będzie to spotkanie świąteczno-noworoczne. Zaproszenie przyjął już zaprzyjaźniony z nami ksiądz, przygotujemy potrawy świąteczne, będziemy śpiewać kolędy. Liczymy, że przyjdą politycy, samorządowcy. Nie ukrywam, chcemy pokazać, że jesteśmy – powiedział Bogusław Znyk, który jest jednym z inicjatorów powstania klubu. Jego szefem został Arkadiusz Katafoni.

Bogusław Znyk dodał, że tak naprawdę inauguracje działalności będą dwie. Oprócz tej z końca grudnia będzie organizowane spotkanie ze znanym politykiem, wstępnie planowane na styczeń. Gościem ma być prof. Krystyna Pawłowicz.

– Mogę, przez pryzmat tego, co do tej pory robiłem, z dumą powiedzieć, że jestem patriotą, wieloletnim działaczem Prawa i Sprawiedliwości. Jednak moim marzeniem było, aby powstał u nas prężnie działający klub „Gazety Polskiej”. Widzę, co się dzieje w Gliwicach, jakie są tam akcje, jakie przedsięwzięcia – powiedział Znyk, który nie kryje, że w realizacji jego marzenia pomagała mu Marta Święcicka, szefowa gliwickiego klubu.

Zabrzańscy działacze spotykają się w jednej z miejscowych knajpek, w Białym Słoniu (właściciel chętnie angażuje się w inicjatywy patriotyczne). Według informacji Znyka na pierwszych spotkaniach pojawiało się ok. 20 osób, ale są nowi chętni.

Kluby „Gazety Polskiej” są w wielu miastach regionu i działają na rzecz demokracji, powrotu do patriotycznych wartości i dekomunizacji. – W budynku przy ul. Małachowskiego 29 w Będzinie w latach 1945–1956 była siedziba Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego – opowiada Krzysztof Klebach, przewodniczący Klubu „Gazety Polskiej” Będzin II. – Tu, wśród wielu innych osadzonych, znalazł się również żołnierz niezłomny major Hieronim Dekutowski ps. Zapora, który po zatrzymaniu w Nysie został przewieziony do Zagłębia. Przebywał tu od 16 września do 22 października 1947 r. Był przesłuchiwany i torturowany przez oficerów śledczych przysłanych specjalnie z Warszawy. Przebywali tutaj też jego podkomendni. Jako klub występowaliśmy kilkukrotnie do władz Będzina, aby tę historię upamiętnić. Niestety nasze wnioski nie zostały w żaden sposób uwzględnione. W lutym 2016 r. także Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w swojej opinii podzieliła naszą ocenę – zaoferowała pomoc w tym przedsięwzięciu. Posądzam tu władze miasta o złą wolę – podkreśla.

W tym miejscu warto podkreślić, że samorządy w Zagłębiu Dąbrowskim są zdominowane przez spadkobierców PZPR-u i Platformę Obywatelską, a w Dąbrowie Górniczej nadal działa Komunistyczna Partia Polski, która została założona w 2002 r. na bazie Związku Komunistów Polskich i uważa się za kontynuatora PZPR-u. Dąbrowski klub „GP” stara się o jej delegalizację, ale na razie bez skutku.

Kluby „GP” aktywnie włączają się nie tylko w akcje lokalne, ale i ogólnopolskie. Obchody miesięcznic smoleńskich – co warto podkreślić – organizują również kluby „Gazety Polskiej” w naszym regionie. – Zawsze na mszy św. wspominamy jedną ofiarę tej strasznej narodowej tragedii – opowiada przewodnicząca gliwickiego klubu Marta Święcicka. – Modlimy się za wszystkich, którzy zginęli pod Smoleńskiem, lecz szczególnie mocno za tych, którzy deklarowali, że byli niewierzący – dodaje. Marta Święcicka żartuje, że prezes PiS-u Jarosław Kaczyński skradł jej pomysł dotyczący terminu zakończenia obchodów smoleńskich. – Kiedy przygotowywaliśmy się do pierwszej mszy i zobaczyliśmy listę ofiar katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku – a przypomnę, zginęło tam 96 wybitnych postaci z naszego życia politycznego i społecznego –uznaliśmy, że tyle samo będzie mszy u nas w Gliwicach, po jednej za każdą z ofiar – opowiada. – To oznacza, że ostatnia miesięcznica będzie w kwietniu – dodaje.

Działacze klubów „Gazety Polskiej” zapowiadają, że wraz z ostatnią miesięcznicą nie zapomną jednak o tragedii smoleńskiej i trudnej najnowszej historii Polski. – Właściwie zawsze rządziła tu lewica – mówi Barbara Słowik, przewodnicząca Klubu „Gazety Polskiej” w Dąbrowie Górniczej. – Stąd pewnie problemy z realizacją ustawy dekomunizacyjnej. Tylko w Dąbrowie mamy dalej 8 pomników symboli komunizmu. Rozpoczęliśmy współpracę z historykami IPN-u, by jak najszybciej je rozebrać. Działa tu też Komunistyczna Partia Polski. Zabiegamy o jej delegalizację – dodaje.

Kluby „GP” starają się też przywracać pamięć i należny szacunek Żołnierzom Niezłomnym oraz pokazać prawdziwe oblicze terroru komunistycznego na Śląsku i w Zagłębiu. – Oprócz wielu spotkań organizujemy społeczne obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Niezłomnych wraz z Prawem i Sprawiedliwością, wspólne wyjazdy z okazji rocznicy tragedii smoleńskiej czy wprowadzenia stanu wojennego – podkreśla Krzysztof Klebach, przewodniczący Klubu „GP” Będzin II.

Źródło: GPC dodatek śląski

Autor: Rafał Czerkawski, Agnieszka Kołodziejczyk

Dodatek Slaski grudzien2017

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress