Warto wierzyć, warto walczyć

Ostatnio oberwało ode mnie kilku polityków PiS za szkodliwe mrzonki o koalicji z SLD. Mimo że krytyka PiS należy do dobrego tonu już we wszystkich możliwych salonach, tym razem zamierzam ich pochwalić. Raczej nie grozi mi w tym wypadku zarzut o lizusostwo, bardziej o skłonności samobójcze. A zamierzam pochwalić konkretnie szefa PiS i tę grupę, która ogłosiła, że będzie dążyć do koalicji z konserwatywną częścią PO.

Dzisiaj nie ma znaczenia, czy jakaś część Platformy zamierza dogadywać się z PiS, czy też nie. Sytuacja polityczna potrafi się w Polsce zmieniać z dnia na dzień i wyborcy muszą wiedzieć, co popierają i na kogo głosują. Z całą pewnością głosując na Jarosława Kaczyńskiego, nie chciałbym się obudzić jako wyborca Leszka Millera. Nie jestem fanem PO, ale mogę dostrzec, że w tej partii jest silna grupa gotowa bronić IPN, suwerenności Polski wobec Moskwy i Brukseli, a także szukać porozumienia z PiS w podstawowych sprawach społecznych. Dzisiaj w PO dominuje stronnictwo Bronisława Komorowskiego, jawnego obrońcy WSI. Taki skręt Platformy w lewo będzie rodził coraz większe napięcia i w samej partii, i w jej elektoracie.

Nie wierzę w odrodzenie się SLD. Ta partia przestała być potrzebna zarówno ludziom służb, jak i twórcom III RP. Twardy elektorat postkomunistów powoli wymiera, a zażarta obrona przez Sojusz Wojciecha Jaruzelskiego zamyka ich w getcie politycznym, z którego nie ma wyjścia.

Dawni wyborcy Aleksandra Kwaśniewskiego są przyciągani przez coraz bardziej bezideowe PO. To właśnie znacząco wzmacnia Bronisława Komorowskiego. Należy jednak pamiętać, że PO wyrosła dzięki niezgodzie na politykę obozów Millera i Kwaśniewskiego. Jest kwestią czasu, gdy drogi liderów Platformy zaczną się rozchodzić. To pozwala na powrót do idei PO-PiS. Być może trzeba będzie za to zapłacić znaczącą cenę, ale dla PiS możliwość odzyskania zdolności koalicyjnej jest wiele warta.

Przyglądam się wynikom PO windującym tę partię powyżej 50 proc. Jestem dziwnie spokojny, że te wyniki będą zupełnie inne w czasie wyborów. Wir polityczny i geopolityczny zaczął się dopiero kręcić. Genialny ruch propagandowy Donalda Tuska z prawyborami zakończy się jednak trwałym podziałem w partii. Podział ten będzie podsycany przez znaczące siły wpływające na polską politykę. Radosław Sikorski już spalił swój most: albo wygra z Komorowskim, albo zostanie zrównany z ziemią. Wraz z nim zacznie się wycinanie prawego skrzydła PO. Nie da się tego procesu zatrzymać.

Zwycięstwo Sikorskiego spowoduje z kolei eksplozję niezadowolenia polityków popierających Komorowskiego. W środku sceny politycznej trwa kopanina, w której za chwilę aktywną rolę odegra Andrzej Olechowski i popierające go media.

Gra dopiero się zaczęła i zamiast ogłaszać kapitulację, można ją po prostu wygrać. Trzeba do tego przystąpić z mocną wiarą i otwartą głową.

Postkomuniści nigdy już nie wrócą do władzy, o ile sami ich tam nie wpuścimy. Czy to już nie jest sukces prawicy? Pilnujmy tej zdobyczy, bo Polska mimo wszystko zmienia się na lepsze. Jedyny obóz realnych zmian i modernizacji to właśnie ten, który uzyskuje poparcie i PiS, i przynajmniej części PO. Teraz stoi przed nim kluczowe zadanie: obronić IPN i nie dopuścić do powrotu do służb ludzi z WSI. Założę się, że to zadanie jest absolutnie realne. Trzeba rozmawiać i krok po kroku budować nowe porozumienie. Sądzę, że tego typu polityka zyska poparcie większości Polaków.


Tomasz Sakiewicz




Szanowni Państwo


Z przyjemnością informuję, że ostatni program "Pod prasą" obejrzało ponad milion osób. Dzieje się tak, mimo że ciągle zmieniają się godziny emisji. Najbliższy będzie emitowany w niedzielę o 9.30. Wszystkim, którzy szukają go w telewizji, serdecznie dziękuję. Już w najbliższą środę o 21.20 można będzie obejrzeć "Misję specjalną" Anity Gargas. Oglądajmy, bo jak się przekonaliśmy, nic nie jest wieczne.

Jak Państwo zauważyli, ostatnio poprawiliśmy papier "Nowego Państwa". Łatwiej się czyta. "Nowe Państwo" jest nie tylko najbardziej elitarnym pismem prawicy, ale z jego środków finansowany jest portal Niezależna.pl. Warto więc podwójnie je kupować.


TS