Wróg ludu

Tajemnica "K." i cmentarzyk doby Tuska

Pada wiele pytań, kim jest "K." z nagrań z rozmowy z Andrzejem Lepperem. Ze względów procesowych na razie nazwiska nie ujawniamy. Był ministrem w latach 2005-2007. Podaję tę informację, by broń Boże nie przypisywać doniesienia Leppera innym osobom. W nagraniu padają również inne nazwiska, które celowo wykreśliłem. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek to nagranie będę musiał ujawnić. Chciałem opublikować rozmowę przeprowadzoną na normalnych zasadach dziennikarskich. Na to jednak Lepper się nie zgodził. Szkoda, bo może dzisiaj by żył.

Nie wiem, dlaczego Andrzej Lepper nie żyje. Śledczy pospieszyli się z wersją o samobójstwie i teraz wszyscy patrzą im na ręce. Nie wiem też, czy fakt, że Lepper od wielu miesięcy wysyłał sygnały o możliwości ujawnienia materiałów kompromitujących znaczące osoby, miał coś wspólnego z jego śmiercią. Ale mógł mieć. Samobójstwo można upozorować, można też człowieka zmusić do zabicia siebie. Obecność przy śmierci osób trzecich nie jest wtedy potrzebna.

Wiemy jedno: były wicepremier i szef do niedawna jednej z największych partii nie żyje i nie była to śmierć naturalna. Ostatnio co kilka miesięcy ginie znacząca postać z życia publicznego albo ze służb specjalnych czy organów ściągania. Wszystkie te osoby mają istotną wiedzę o kulisach działań politycznych i są ważnymi uczestnikami życia państwa. Wieszanie się staje się polską specjalnością. Trudno uwierzyć, że są to wszystko przypadki. Brak porządnych śledztw, zdumiewające niedopatrzenia prokuratury i policji, bierność komisji sejmowych, cicha zgoda w tej sprawie SLD, PSL i PO wytwarzają atmosferę, w której mogą zdarzyć się kolejne przypadki zagadkowych śmierci. Polska jest rozrywana przez coraz potężniejsze grupy przestępcze i lobbies będące często ekspozyturą mafii albo obcych wywiadów.

Mimo że mam poważne wątpliwości co do tego, czy w Smoleńsku nie doszło do zamachu, nigdy o ewentualne sprawstwo w tej sprawie nie obwiniałem ekipy Donalda Tuska. Tak jak nie obwiniam go o ewentualną śmierć Leppera. Ale Tusk odpowiada politycznie za sytuację, w której obce służby i przestępcy panoszą się w Polsce jak u siebie w domu. Jeżeli ktoś chce być dobry dla wszystkich, na pewno nie będzie dobry dla swoich. A bandziory skorzystają z tego najbardziej. I właśnie korzystają.

Tomasz Sakiewicz