Wizerunek

Dużo się mówi o wizerunku Polski w świecie. Jedni chcieliby za wszelką cenę gonić zachodnie wzorce, ścigać w poprawności politycznej, gonić standardy: love parada w każdej gminie, zakład utylizacji starców za pomocą eutanazji w każdym województwie. Przepustką do świata mają być egzaminy z internacjonalizmu i relatywizmu. Jedyne zmartwienie naszych jasnogrodzian, że tak duży dystans nam pozostał.

Osobiście należę do tych, którzy uważają, że nie należy się ścigać w tych wątpliwych konkurencjach. Nie wstydźmy się być sobą i wnosić do Europy to, co mamy najlepsze: naszą wiarę i nasz patriotyzm, nasze doświadczenie życia w zniewoleniu i walki o swoje, nasze puszcze, zaścianki, wieszczów, przedmurza i kamienie na szaniec. Europie dziś brakuje odwagi i tożsamości, a jak mówi Oriana Fallaci, wspólny dom już płonie. My i nasi koledzy z Nowej Europy mamy na szczęście kwalifikacje na strażaków.

Marcin Wolski