Minister Kazimierz Ujazdowski w Celestynowie

25 listopada na zaproszenie Klubu "Gazety Polskiej" gminę Celestynów odwiedził były Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości - Kazimierz Ujazdowski. Prowadzący rozpoczął spotkanie od wyrażenia swojej opinii, że Polska najskuteczniej walczyła o swoją prawdę historyczną za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Poprosił gościa o wyrażenie swojego stanowiska w tej kwestii. Zadał pytanie o działania, jakie podejmowało Prawo i Sprawiedliwość. Minister rozpoczął od tego, że rządy PiS niejako bezpośrednio związane są z pojęciem polityki historycznej, ponieważ wtedy, kiedy powstawała partia, coraz częściej dyskutowało się o potrzebie promowania polskiej polityki historycznej. W tym sensie Kazimierz Ujazdowski przyznał rację prowadzącemu, że prawdziwe działania w dziedzinie polityki historycznej w pełni urzeczywistniły się w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Gość jednak zaznaczył, iż pierwsze kroki były podejmowane już wcześniej. W 2001 roku zrealizowana została pierwsza istotna kampania zatytułowana "Bohaterowie naszej wolności", dająca świadectwo działalności bohaterów Armii Krajowej. Kazimierz Ujazdowski wraz z nieżyjącym już ministrem Tomaszem Mertą, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, zorganizowali pod tym tytułem wystawę zdjęć w Zamku Królewskim. Zdjęcia przedstawiały heroizm żołnierzy AK podczas II Wojny Światowej, okupacji niemieckiej, okupacji sowieckiej, a potem przykład pięknego życia w czasach powojennych. "Życia trudnego, ponieważ szli pod prąd. Nie robili żadnych karier politycznych, natomiast kierowali się pasjami zawodowymi i obywatelskimi" - mówił Kazimierz Ujazdowski.

Była to pierwsza tego typu akcja w sferze promocji polskiego dziedzictwa narodowego. Później miał nadszejść czas na większe sukcesy w tym kierunku. Ś.P. Lech Kaczyński, jeszcze jako prezydent Warszawy, w bardzo krótkim czasie zbudował Muzeum Powstania Warszawskiego. Natomiast po zwycięstwie wyborczym w 2005 roku nastała możliwość urzeczywistnienia wrażliwości w sferze ochrony dziedzictwa narodowego w pełnym tego słowa znaczeniu. Po pierwsze przywrócono odpowiedzialność za ochronę zabytków. Przeznaczono na ten cel około 100 mln zł. Wydaje się, że jest to niewielka suma w skali kraju, jednak była ona wystarczająca, aby znacząco poprawić stan naszych zabytków. Niestety po 2007 roku, po przejęciu władzy przez PO w tej sferze zaszła zmiana na gorsze. Budżet Ministerstwa wprawdzie nie uległ zmianie, natomiast budżet na ochronę zabytków stopniał do 50 mln złotych.

Wracając jednak do kwestii sukcesów PiS. Partia uruchomiła program "Patriotyzm Jutra" zaadresowany do stowarzyszeń obywatelskich, fundacji i parafii. Program ten miał za zadanie inspirować kreatywne formy edukacji patriotycznej oraz historycznej. Wspierano rekonstrukcje wydarzeń historycznych, projekty tworzenia dokumentacji zabytków, czy dokumentacji historii lokalnej. Program stworzono pod kątem inicjatyw samorządowych, nie chciano bowiem narzucać ogólnego programu dla całego kraju. Dlaczego? Minister Ujazdowski tłumaczył, że autorzy mieli świadomość, iż w naszym kraju jest dużo pomysłów i idei na poziomie lokalnym - na przykład nauczyciele z pasją, chcący robić coś dla młodego pokolenia. Program ten miał umożliwić tym ludziom realizację swoich indywidualnych pomysłów.

K. Ujazdowski - "Ponadto powołano do życia Muzeum Historii Polski. Doszliśmy do wniosku, że Polska powinna mieć poza Muzeum Powstania Warszawskiego taką placówkę, która opowie młodemu pokoleniu i całemu światu to, co było w historii Polski wyjątkowe. Stwierdziliśmy, że istnieje potrzeba stworzenia miejsca promującego wszystko to, co decyduje o znaczeniu Polski na międzynarodowej arenie historycznej i kulturowej. Polski bilans historyczny jest bilansem generalnie pozytywnym. Powinniśmy być dumni z takiej historii i powinniśmy ją przekazywać dalej".

Minister Ujazdowski miał nadzieję, że jego następca - Bogdan Zdrojewski (PO) - bez oporów będzie kontynuował ten projekt. Niestety projekt został zamrożony. W międzyczasie natomiast zajęto się projektami sztuki nowoczesnej. Warto zaznaczyć, że wszystkie państwa europejskie, których historii dziedzictwo naszego kraju niczym nie ustępuje, nie dość, że mają u siebie o wiele więcej muzeów niż my, to stale zwiększają ich ilość. Dzieje się tak chociażby w Niemczech, Francji, czy Wielkiej Brytanii. Według naszego gościa Muzeum Historii Polski jest czymś absolutnie koniecznym w naszych warunkach. Jako przykłady wymienił wiek XVIII-XIX, który w okresie zaborów przetrwaliśmy i rozwinęliśmy się dzięki polskiemu duchowi, polskiej kulturze. Okres I Rzeczpospolitej, jako przykład tolerancji w sferze kulturowej, religijnej i narodowościowej. Wiek XX, gdy Polska wolność triumfowała nad dyktaturami nazistowskimi i komunistycznymi. Minister zaznaczał, że w ich trakcie nie tylko broniliśmy swojej niepodległości i wyrażaliśmy pragnienie wolności, ale i upominaliśmy się o swoje prawa.

Na pytanie "Czy są na to wszystko pieniądze?" Pan Ujazdowski odpowiedział, że PiS zarezerwowało na ten cel środki finansowe zarówno w programach krajowych, jak i europejskich. Niestety po 2007 roku pieniądze zostały z budżetów usunięte - nie z powodu potrzeb społecznych czy ekonomicznych. Następca przekazał je na promocję sztuki współczesnej lub na inne projekty muzealne: Muzeum Historii II Wojny Światowej, Muzeum Historii Żydów Polskich - sztandarowe projekty Donalda Tuska, które już teraz budzą wiele wątpliwości i wywołują rezonans publiczny zarówno w kraju, jak i w europie. Minister Ujazdowski zaznaczył, że nie jest przeciwnikiem powstania tych muzeów. Twierdzi jednak, że jest to zła kolejność, gdyż powinno się dokończyć najpierw to, co jest konieczne - muzeum naszej kultury i historii. PiS zamierza podjąć dyskusję w trakcie ustalania budżetu państwa na rok 2012, aby zarezerwowano środki na realizację projektu Muzeum Historii Polski.

Poza tym w 2007 roku sukcesem zakończono kampanię dotyczącą zmiany nazwy obozu w Auschwitz. Nazwa tego obiektu od 2007 brzmi "Były Niemiecki, nazistowski, obóz koncentracyjny i zagłady". Zmiana tej nazwy miała duże znaczenie w walce przeciwko kłamstwu przypisywania Polakom współudziału w II wojnie światowej. Należy przypomnieć, że jeszcze niedawno zagraniczna prasa używała nazwy "polskie obozy śmierci". Prawo i Sprawiedliwość zrobiło również wiele w sferze ochrony dziedzictwa kulturowego na wschodzie. Na Kresach Wschodnich zostawiliśmy wspaniały dorobek kulturowy, który teraz wymaga naszej pomocy i opieki. Wiele szkół i nauczycieli słusznie stara się realizować swoje idee, poprzez organizowanie wycieczek do Wilna i Lwowa - "Tamte miejsca pozwalają lepiej zrozumieć polską kulturę i literaturę. Młodzież powinna obowiązkowo poznawać tamtą część naszego dziedzictwa, związaną z naszą narodową odwagą i dumą." - K. Ujazdowski.

Na koniec Minister zapytany, czy obecnie mamy do czynienia z odwrotną aktywnością polityki Prawa i Sprawiedliwości, odpowiedział, iż woli unikać tego typu stwierdzeń. Powiedział natomiast o zamrożeniu tej polityki. Obecny minister Bogdan Zdrojewski mówi, że kontynuuje projekty PiS, jednak w rzeczywistości niewiele się w tym kierunku zmienia. Dobrym przykładem był Europejski Kongres Kultury we Wrocławiu (latem 2011). Według Ujazdowskiego była to znakomita okazja do promocji tego, co wnosimy do kultury europejskiej. Tymczasem nie padło ani jedno ważne zdanie o Polskiej kulturze. Nie padło ani jedno zdanie o tym, jak wielki wkład w naszą kulturę miał Jan Paweł II. Oddano natomiast całą imprezę krytyce politycznej oraz środowiskom skrajnie lewicowym. Minister przypomina, iż jednym z gości był Włoski neomakrsista, który opowiadał o tym, że rewolucja w Egipcie była zorganizowana przez CIA. Dziwnym zbiegiem okoliczność zabrakło osób o krytycznym stosunku do Rosji, do komunizmu oraz tych, którzy uważają, że Europa ma podstawy w kulturze chrześcijańskiej. Kazimierz Ujazdowski bronił w tym momencie Zdrojewskiego, który po imprezie umywał ręce i twierdził, że nie miał na to żadnego wpływu. Poseł PiS stwierdził, że gdy władza nie ma pomysłu na zorganizowanie tego typu imprez, organizację podejmują grupy, które dobrze wiedzą, czego w tym wypadku chcą. Europejski Kongres Kultury został więc oddany w ręce skrajnej lewicy, a my straciliśmy szansę na promocję naszego kraju i naszej kultury. Warto przy tym zaznaczyć, że walka o dobro historyczne to nie jest wymysł tylko i wyłącznie naszej prawicy. O to walczą wszystkie państwa europejskie. Czyżby obecna władza nie miała poczucia, że ta sfera jest ważna?

Kończąc spotkanie Pani Bogusława Filipowicz oraz Dyrektor Janina Skrzypiec w imieniu Celestynowskiego Towarzystwa Kulturalnego wygłosiła swoje przemówienie związane z współpracą tegoż towarzystwa z niedawno utworzonym stowarzyszeniem "Koprówka". Naszemu gościowi zaprezentowano obrazy domu o wyjątkowej architekturze namalowane przez młodzież 20 lat temu. Domu, w którym mieszkał niegdyś Hilary Koprowski - twórca pierwszej w świecie szczepionki przeciwko wirusowi polio, wywołującemu chorobę Heinego-Medina. Stowarzyszenie to zamierza podjąć działania mające na celu odbudowanie rozebranego przed kilku laty budynku oraz zlokalizowanie w nim dwóch muzeów - pamięci Hilarego Koprowskiego oraz historii ziem celestynowskich. Minister Ujazdowski został poproszony o wsparcie w tej sprawie, Pani Dyrektor podarowała gościowi broszury opisujące działalność Celestynowskiego Towarzystwa Kulturalnego. Pan Minister podarował z kolei szkole dwie książki: "Fragmenty wypowiedzi Jana Pawła II o polskiej historii" oraz "Album z cmentarza na Rossie".

Spotkanie trwało blisko dwie godziny, Klub Gazety Polskiej w Celestynowie miał szansę je zorganizować dzięki współudziałowi Celestynowskiej Inicjatywy Samorządowej oraz Pani Dyrektor Szkoły im. Batalionu "Zośka", za co serdecznie dziękujemy.

Klub "GP" w Celestynowie