Tekst alternatywny

Bez wyjścia

Bez wyjścia

Przez dwa lata dworowałem sobie z twórców totalnej opozycji. Z natężenia taniej demagogii, braku jakiejkolwiek finezji w atakach i umiaru w różnicowaniu chwytów politycznych w stosunku do różnych przeciwników. Obecnie dochodzę do wniosku, że niekoniecznie jest to wynik indolencji. Po prostu nie mieli lepszego wyjścia.

Zbyt dobrze wiedzieli, co ich czeka. Sami najlepiej znali swoje przekręty, powiązania, przepływy pieniędzy i stan zagranicznych kont. Mogli co najwyżej liczyć, że prokuratura i komisje śledcze tak prędko się do tego nie dogrzebią. A nawet jeśli się dogrzebią, są jeszcze niezależne sądy, które uniewinnią tych, co trzeba, a gdyby i one nie spełniły kryteriów wyjątkowej kasty, wystarczy krzyknąć: „Prześladują!”, a Bruksela obroni. Toteż szli w zaparte, licząc, że prędzej czy później nawet najczarniejszy sen się skończy. Zła (dla nich) Zmiana przeminie. I na odmianę to oni będą wsadzać. Za co? „Jeśli będzie człowiek, to paragraf się znajdzie”. A że nic nie wskazywało na taki zwrot akcji, pozostało wyłącznie liczenie na dziejowy fuks. Ot i cała strategia. Moim zdaniem w tym rozumowaniu tkwił błąd! Przezorny członek mafii wie, że jeśli następuje totalna klapa, to poza liczeniem na cud istnieją tylko dwa wyjścia – emigracja do kraju, z którym nie mamy podpisanej umowy o ekstradycji, albo ustawienie się w kolejce dla świadków koronnych. Możliwie jak najbliżej czoła. Kiedy inni wpadną na ten pomysł, może zabraknąć miejsc dla wszystkich chętnych. Tyle że jak na razie nikt się nie wyrywa, a nie sądzę, żeby prokuratura nie była przychylna dla takich rozwiązań – potrzebuje sukcesu jak kania dżdżu. Więc czemu trwa omerta? Podejrzani wolą iść w zaparte, ryzykując wyroki, niż narazić się… Podejrzewam, że sprawia to mafijna struktura. I choć to nie Sycylia, nikt do końca nie wie, jaki los może czekać zdrajców. Tylko, moim zdaniem, właśnie dochodzimy do punktu przełomowego – ktoś wreszcie pęknie i cała konstrukcja się posypie.

Biorąc pod uwagę skalę rabunku na własnym państwie, czasu w głównych Wiadomościach nie starczy. Po prognozie pogody trzeba będzie nadawać „Wiadomości Ekstra”. Jest tylko jedna obawa. Nawet jeśli liczne koła partyjne opozycji totalnej przeniosą się do zakładów karnych, puste miejsce wypełni przyczajone od lat SLD – polityczna dziewica po liftingu. Ich sprawki przecież uległy już przedawnieniu.

Marcin Wolski

Marcin_Wolski_small