Tekst alternatywny

Bronimy Ryszarda Czarneckiego

Takie tam… deliberacje…

Bronimy Ryszarda Czarneckiego

Zapewne ze zdziwieniem eurodeputowani obserwują swoje zapchane skrzynki mejlowe, które od paru dni zasypywane są tysiącami listów z całego świata. To kluby „Gazety Polskiej” i środowisko Strefy Wolnego Słowa stanęły w obronie Ryszarda Czarneckiego w związku z żądaniem jego odwołania z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Przypomnijmy, pomysł odwołania Czarneckiego to odwet za słowa, jakie wypowiedział, komentując udział europosłanki PO Róży Thun w niemieckim filmie pt. „Re: Polska stoi przed próbą – kobieta walcząca o swój kraj”. Najgorsze w tym plugawym filmie jest to, jak ta pani obrzuca kalumniami Polskę. Bajdurzy coś o autorytarnej władzy, dyktaturze, masowych aresztowaniach etc. Ciekawe są reakcje zaskoczonych całą sytuacją europosłów, którzy jak np. Nathan Gill, walijski deputowany, radzą, że powinniśmy zorganizować referendum i podążyć śladami Wielkiej Brytanii. Czy urodzonego w Opolu Joachima Zellera, który z niemieckim wdziękiem odpowiada: „Co za bzdury tam są napisane! Śmieszne kawałki! Czy pan/pani sam/sama wierzy w to, co tam jest nabazgrane? Nie mogę wierzyć” (sic!). Nasza akcja trwa.

Ryszard Kapuściński

Ryszard_Kapuscinsk

Źródło: Gazeta Polska Codziennie