Tekst alternatywny

Bydgoszcz – 10 sierpień 2013 r. – 40 miesięcy po tragedii smoleńskiej

Bydgoszczanie tradycyjnie już zebrali się na Starym Rynku , ułożyli kwiatów i zniczy. Przewodniczący Klubu „Gazety Polskiej” odczytał Apel, następnie głos zabrał Tomasz Jasiński:

Gromadzi nas tutaj kolejna miesięcznica, pozwólcie moi drodzy, ze podzielę się z wami kilkoma refleksjami odnośnie obecnej sytuacji w Polsce.

Jeżeli spojrzeć na najnowszą historie Polski z pewnego dystansu, nasuwają się następujące wnioski:

· Wraz z zakończeniem obrad okrągłego stołu nie skończył się komunizm. Teza w sumie banalna, gdyby nie to, że ówcześni oficjalni reprezentanci Solidarności, pan Wałęsa, Mazowiecki, Komorowski itd. podzielają ten sam punkt widzenia co byli towarzysze, a obecnie dla zmylenia czujności socjaldemokraci. Intencja aby w przyszłości pomniejszać, czy wręcz zaprzeczać zbrodniom komunizmu, zawierała się między wierszami oficjalnych rozmów.

· Następnym krokiem było uwłaszczenie nomenklatury KC. PZPR. Umożliwiło ono łagodne przejście w liberalizm i przystosowanie do nowych warunków.

· Niezwykle ochoczo wspierali ten proces Wałęsa i Mazowiecki, a symbolem tego była gruba kreska. Co w praktyce to oznaczało? Uniemożliwiło rozliczenie zbrodni komunistycznych. Nie osądzenie po dziś dzień Kiszczaka i Jaruzelskiego za stan wojenny, czyni z obecnie rządzących- współwinnych.

· Wreszcie tragiczna śmierć prezydenta Kaczyńskiego z dziewięćdziesięcioma pięcioma osobami najwyższych władz, spotkała się z milczącym przyzwoleniem na działalność agenturalną Rosji. Trzeba przy tym pamiętać, że wpływy sowieckiej agentury na politykę Polski nie skończyły się momencie wyprowadzenia wojsk okupacyjnych z naszego kraju.

W próbach wyjaśnienia tajemnicy smoleńskiej, widzimy ten sam wiernopoddańczy żargon nowomowy Tuska, co byłych komunistów. On zna prawdę i jest tchórzem. Nakłamał już tyle przed kamerami, że niewykluczone, że sam w to wierzy. Aberracja umysłu Donalda to przypadek dla psychiatrów. Raport Millera to nic więcej jak sfabrykowana pod dyktando Rosjan fałszywka. I znów powielany zostaje ten sam schemat: Na potrzeby polityki trzeba jeszcze raz posłużyć się grubą kreską dla oddzielenia polityki od paranoii smoleńskiej- skandują pochlebcy Donalda. Wydaje mi się, że wszystko co mówi obecnie obóz rządzący należy odczytywać opacznie. Jak zatem należy rozumieć słowo gruba kreska?

Tragedia Smoleńska, a czemu nie, odważmy się powiedzieć ZAMACH, zakończyła okres transformacji ustrojowej. Podzieliła jednych według z góry znanej poprawności politycznej. Mogło się wydawać naiwnym, że po tej tragedii politycy zjednoczą się w solidnym śledztwie. Zabezpieczą dowody, poproszą niezależnych ekspertów ze świata o pomoc w badaniu. Oczywiście nic takiego się nie stało, a nawet nie mogło się stać. Zbyt wielu ludziom śmierć prezydenta Kaczyńskiego, antykomunisty i aktywie zaangażowanego polityka na rzecz wolnej Gruzji, była na rękę. Rozwiązywała ta śmierć niewygodny problem dla Europy i Rosji. W Polsce groziła przyszłą dekomunizacją i obaleniem dyktatury liberalno-lewicowej. Zagrażała ciągłości III RP.

Pozwólcie, że na koniec podzielę się z wami paroma pesymistycznymi spostrzeżeniami.

Chyba trzeba powiedzieć o zbiorowej aberracji umysłów polaków. Co jeszcze musi się wydarzyć aby uprzytomnili sobie, że Polska pod rządami platformy obywatelskiej jest krajem zniewolonym. Po co naszym braciom i siostrom wzruszającym obojętnie ramionami, była wolność, skoro ciąży brzemieniem nie do udźwignięcia. Po co nasi dziadowie przelewali krew, jeżeli u nas w cenie nie jest nawet życie głowy państwa, a życie i jego cena przeciętnemu Kowalskiemu kojarzy się z piwem i chlebem. Niektórym polakom marzy się wolność od obowiązków względem ojczyzny, ale to marzenie ściętej głowy.

Następnie przemaszerowali ulicami miasta, do kościoła. Wzięli udział w nabożeństwie.

 

Klub „Gazety Polskiej” w Bydgoszczy

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress