Tekst alternatywny

CHICHOT DIABŁA

CHICHOT DIABŁA

Powiedziałem ostatnio w jakimś wywiadzie, że dzisiejsze czasy, oprócz licznych dowodów na istnienie Boga, dostarczają niezliczonych wprost potwierdzeń istnienia diabła. Więcej, bez ingerencji wcielonego zła nie daje się już zrozumieć świata. A z pewnością naszej cywilizacji. Czy gen samozagłady może brać się sam z siebie? Czy mogły zgłupieć całe narody, wyrzekające się dziś nawet instynktu zachowawczego? Poczynając od rewolucji francuskiej, rozmaite zbrodnicze ideologie próbują usunąć Boga i ustawiać na jego miejscu Ludzki Rozum. Tylko na czym stawiać, gdy usunęło się fundament? Utopia nazistowska miała się opierać na narodzie pojmowanym jako wspólnota
krwi i rasy, komunizm na wyidealizowanej klasie robotniczej trzymanej za pysk przez swoją awangardę – Partię.  Absurd nowego wcielenia marksizmu widoczny jest gołym okiem. Ale tylko gdy się patrzy bez zacietrzewienia. Opętanym mogą pomóc wyłącznie egzorcyzmy. Rządzące na Zachodzie elity, zasobne, we własnym (złudnym) mniemaniu bezpieczne, mieląc pięknie brzmiące slogany (często czerpane z Biblii, którą gardzą), nie zawracają sobie głowy prawdziwym życiem. Społeczeństwu pozbawionemu tradycji, religii, rodziny pozostaje jedyne spoiwo: przymus i konsumpcja. Jeśli zakwestionuje się Dekalog, przyjdzie ubóstwić Kodeks karny. I to się dzieje! Jeśli przez lata promuje się antykoncepcję, aborcję, kulturę singli i homoseksualistów, to co się dziwić, że w niedalekiej przyszłości dla milionów pozbawionych potomków emerytów jedynym wyjściem będzie masowa eutanazja. Ale teoretycy tego nie widzą. Robespierre’a, Lenina, Hitlera czy Sorosa łączy stan zaślepienia. Jeśli fakty nie potwierdzają teorii, biada faktom. Dlatego na naszej małej wyspie normalności warto odmawiać na granicach Różaniec. Szatan przecież nie potrzebuje wiz.

Marcin Wolski

Marcin_Wolski_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress