Tekst alternatywny

Czas zabijania

Czas zabijania

Zbrodnia jest stara jak ludzkość. Wspomnijmy Kaina – mordercę brata. Jednak prawie zawsze poprzedzały ją motywy – zazdrość, zemsta, żądza, a nade wszystko pieniądze. Zabijano tyranów i rewolucjonistów, niewierne żony i nieuczciwych wspólników. Zbrodnia dla rozgłosu nie jest wprawdzie czynem całkowicie nowym.

Iluzją byłaby próba zakazania dziś informacji o aktach terrorystycznych, choć pewnie byłby to najskuteczniejszy środek przeciw nim. Nieznany nikomu snajper, nożownik czy kierowca używający jak tarana ciężarówki może być pewien, że po swoim czynie błyskawicznie trafi na czołówki mediów. Ale nie tylko ten fakt generuje zbrodnie – istnieje sporo okoliczności sprzyjających im we współczesnym świecie – upadek systemów wartości, redukcja religii to kolejni winowajcy. Podobnie jak rezygnacja z kary śmierci. Kiedyś człowiek podnoszący rękę na przykład na króla wiedział, że nie tylko czekają go tortury w śledztwie, wymyślna kaźń, powszechne potępienie, lecz także piekło po śmierci. Kodeks etyczny zabraniał zabijania niewinnych, kobiet i dzieci, a także ludzi przypadkowych. Obecnie kandydat na zabójcę nie ma takich skrupułów. Nie szanuje życia. Również własnego. To czyni walkę z nim niesłychanie trudną. Jak w porę dostrzec i powstrzymać takiego „samotnego wilka”? Dla najemnych zabójców zapewnienie sobie drogi ewakuacji było ważniejsze niż samo zabójstwo. Desperaci nowej generacji wydają się o to nie dbać. Jak się zabezpieczyć? Unikać większych zgromadzeń, imprez publicznych, podróży, spacerów? Można, tylko co to będzie za życie. Rzadko kto modli się dzisiaj „od powietrza, głodu, ognia…”, które podobnie jak częste wojny i rozbójnicy zagrażały ludziom w minionych epokach. Jak mówią historycy, ich życie toczyło się w permanentnym strachu. Dziś strach powraca. Ze wzmożoną siłą!

Marcin Wolski

Marcin_Wolski_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress