Tekst alternatywny

Gniezno: Upamiętnili żołnierzy wyklętych

W czwartkowe przedpołudnie odbyły się uroczystości, w trakcie których uczczono modlitwą pamięć o żołnierzach polskiego podziemia antykomunistycznego.

Spotkanie pamięci rozpoczęło się mszą świętą, sprawowaną w kościele pw. św. Trójcy, której przewodniczył ks. Maciej Lisiecki, proboszcz parafii wraz z ks. Michałem Sołomieniukiem oraz ks. mjr. Maciejem Śliwą, kapelanem parafii wojskowej w Gnieźnie.

W słowie wygłoszonym w trakcie kazania, ks. Michał Sołomieniuk mówił do zgromadzonych w świątyni: – Pytanie o to, czy idziemy drogą dobrą i czy budujemy na dobrym fundamencie, to pytanie, które stawiamy sobie wspólnie, również jako wspólnota narodowa. Pomyślmy sobie, w jaki sposób stawiali sobie te pytania i jak próbowali na nie odpowiedzieć ludzie, którzy żyli na gnieźnieńskiej ziemi, gdy przeszła nawałnica frontu w 1945 roku. Mówili sobie – wreszcie, teraz odbudujemy teraz to, co nasze, to co polskie, chrześcijańskie. Będzie tak, jak pragnęliśmy przez tyle lat okupacji. A jednak okazało się iż ktoś przyszedł tu budować na zupełnie innym fundamencie. Dzisiaj możemy powiedzieć – dom na piasku – mówił kapłan, wspominając o dylematach, jakie musieli mieć żołnierze wyklęci w owym czasie, działający w organizacji „Zielony Trójkąt” oraz „Warta”: – Żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają te chwile, gdy własnych ojców nie poznawali przy wyjściu z więzienia. Ich chcemy wspomnieć, tych ludzi, którzy nie szli za radą występnych, nie weszli na drogę grzeszników, nie zasiedli w gronie szyderców. Wielu z nich później wybrało „ciche bohaterstwo”, zwykłe życie, zakładając rodziny. Odmawiali zapisania się do komunistycznych organizacji, a przez to nigdy nie awansowali i nie osiągali wyższych stanowisk, choć było to możliwe zgodnie z ich wykształceniem. O takim bohaterstwie, cichym, trwającym dziesiątki lat, też trzeba pamiętać – mówił ks. Michał Sołomieniuk.

Po mszy świętej, zakończonej odśpiewaniem Boże coś Polskę, uczestnicy udali się pod tablicę, umieszczoną na murze przyświątynnym, gdzie odbyła się jeszcze krótka, druga część uroczystości. – 67 lat temu, 1 marca 1951 roku w mokotowskiej katowni zamordowano siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Wśród nich był ppłk. Łukasz Ciepliński, który w grypsach pisanych do swoich najbliższych, zawarł duchowy testament: „Zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość” – tak pisał z ubeckiej celi – mówił Paweł Kamiński z Klubu Gazety Polskiej i dalej powiedział: – Bądźmy dziś takimi synami niezłomnych żołnierzy, jakich Polska potrzebowała, potrzebuje i zawsze będzie potrzebować synów mądrych życiem, silnych wiarą i odważnych duchem. To dzisiaj nasz obowiązek. Po tych słowach, przybyłe delegacje złożyły kwiaty i znicze pod tablicą upamiętniającą żołnierzy wyklętych.

Klub Gazety Polskiej Gniezno

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress