Tekst alternatywny

Historia wstydu

Historia wstydu

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że pedagogika wstydu uprawiana na Polakach przez polskojęzyczne media ma źródła głębsze, niż mogłoby się wydawać. Wstyd legł przecież u podstaw poprawności politycznej, wszelkich „akcji afirmatywnych” i całego totalnego rozbrojenia Zachodu.

Swój udział miał naturalnie szok II wojny i „biznes Holocaust”. Nagle Europa i Ameryka zaczęły przepraszać pozostałą część globu za swoją historię, ale przede wszystkim za to, że są potężne, bogate – utwierdzając resztę świata w przekonaniu, że sukces Zachodu zrodził się wyłącznie z wyzysku, grabieży, a nie z kreatywności, pomysłowości, oświaty i wielowiekowego trudu pokoleń Europejczyków. Gdzie jest granica przedawnienia – czy nieistniejący Rzymianie mają przepraszać nieistniejących Kartagińczyków, Czesi Polaków za najazd Brzetysława, Szwedzi za potop? Czy się to komuś podoba czy nie, ludzie przez większość dziejów byli drapieżnikami, podbój i rozbój był składową częścią ich egzystencji. Można też sobie wyobrazić scenariusze, że to islam podbija Europę albo Aztecy pokonują Hiszpanów i lądują w Iberii, wprowadzając obyczaj wyrywania serc. Ciekawe, czy ktokolwiek by kogokolwiek przepraszał? Jak rozwinęłaby się Afryka w pełni islamska czy Ameryka Inków i Azteków bez wpływu cywilizacji białego człowieka? Paradoksem jest, że swoją empatyczną odmienność Europa zawdzięcza wyłącznie chrześcijaństwu, od którego tak radykalnie się odcina. Prawdziwym zaś chichotem historii są liczne próby zawstydzania Polaków – nacji, która nigdy nie miała kolonii, nie prowadziła wojen zaborczych, realizowała w praktyce tolerancję w państwie bez stosów i przez całe wieki stanowiła azyl dla wszelkich mniejszości, ze starozakonną na czele. Przywrócenie dumy z europejskiego dziedzictwa to już ostatnia szansa Starego Kontynentu przed zalewem barbarii.

Marcin Wolski

Marcin_Wolski_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress