Tekst alternatywny

JAK ZEJŚĆ NA MANOWCE?

JAK ZEJŚĆ NA MANOWCE?

Straszenie polexitem to dziś główna, jeśli nie jedyna broń opozycji. Przy czym ta chwilowo kompletnie niebrana pod uwagę opcja w wydaniu propagandystów PO stanowi jakieś przerażające połączenie apokalipsy z holocaustem, tak jakby nie można było sobie wyobrazić życia poza Unią Europejską (dowodem Szwajcaria, Norwegia i Wielka Brytania właśnie!). Na razie jednak to właśnie Prawo i  Sprawiedliwość jest gwarantem naszej obecności w Unii, w dodatku nie jako lokatora oślej ławki, lecz prymusa, a najkrótsza droga poza Unię wiedzie właśnie przez Platformę Obywatelską. Wyobraźmy sobie, co by się działo w przypadku (moim zdaniem mało prawdopodobnym, ale w polityce wszystko jest możliwe) sukcesu totalnej opozycji. Konflikty rozgorzałyby ze zdwojoną mocą, a polityka przeniosła się na ulicę w stopniu przekraczającym wszystko, co do tej pory widzieliśmy. Co więcej, ewentualna dekompozycja Zjednoczonej Prawicy spowodowałaby wyłonienie się sił skrajnych i haseł demagogicznych, wśród których „opuszczamy tę europejską stajnię Augiasza” należałoby zapewne do najbardziej eleganckich. Niemożliwe? Historia nie tylko lubi się powtarzać, ale równocześnie wybiera najmniej spodziewane warianty. Dlatego można sobie wyobrazić również bardziej zabawną sytuację. Oto narody Starego Kontynentu pójdą po rozum do głowy i w maju bieżącego roku wybory wygrają eurosceptyczne partie protestu, skłonne rozpędzić eurokratów i przystąpić do budowy Europy Ojczyzn, niekoniecznie pod dyktat Berlina. I co wtedy? Obawiam się, że nasi nadgorliwi „Europejczycy” mogliby stać się pierwszymi rzecznikami polexitu!

Marcin Wolski

Marcin_Wolski_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress