Tekst alternatywny

Jednak jedziemy na Węgry

Takie tam… deliberacje…

Jednak jedziemy na Węgry

Niespotykana liczba komentarzy pojawiła się pod apelami red. Tomasza Sakiewicza i moim zamieszczonymi na portalu Niezależna.pl, w których oświadczyliśmy, że pomimo tego, jak głosował Viktor Orbán, nie odwołujemy wyjazdu na Węgry. Przyznaję, że większość komentatorów sugerowała odwołanie wyjazdu. Nie postąpiliśmy tak i dzisiaj kilkaset osób wyjeżdża na Węgry. Jutro w Budapeszcie przypomnimy o naszych wspólnych bohaterach, jak np. o gen. Józefie Bemie. Z Węgrami pokłonimy się pomordowanym przed pomnikiem Katyńskim. Bo to jest ważne! Reszta jest teatrem. Tak naprawdę niewiele wiemy, co się dzieje za kulisami wielkiej polityki. Znamy oświadczenie Orbána, który powiedział, że nie mógł poprzeć Jacka Saryusza-Wolskiego, ponieważ przestał być członkiem EPP i Tusk był jedynym kandydatem. Ale zaraz dodał, że Polska może liczyć na solidarność Węgier i twardo będzie stał u boku Polski w każdej sprawie, w której Polskę spotykają niesłuszne ataki. Dlatego nie kruszmy kopii o mało znaczące stanowisko dla Tuska, bo wszyscy wiedzą, że nie o niego tu chodzi, ale o Europę wolnych narodów. Pokazaliśmy, że Tusk nie reprezentuje Polski, i o to chodziło. Tylko o to i aż o to!

Ryszard Kapuściński

Ryszard_Kapuscinsk

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress