W strugach zimnego, ulewnego deszczu, wierni cz³onkowie KGP w Gliwicach z³o¿yli kwiaty pod pomnikiem Marsza³ka J. Pi³sudskiego w rocznicê uchwalenia Konstytucji 3 Maja. (WR)
Relacja z obchodów 90. rocznicy III Powstania ¦l±skiego w Gliwicach.
III Powstanie ¦l±skie - 90 rocznica w Gliwicach
(2 maja 2011r)
Nie damy ¦l±ska, oto ¶piew,
Co dzi¶ przez Polskê leci,
za Górny ¦l±sk przelejem krew,
my Polski wolne dzieci.
Z Górnego ¦l±ska pójdzie wróg.
Tak nam dopomó¿ Bóg!
Tak nam dopomó¿ Bóg!
Tê pie¶ñ ¶l±skich powstañ ze s³owami nieznanego poety ¶piewali¶my wczoraj, 2. maja, w Gliwicach pod tablic± Wojciecha Korfantego, przy ulicy tak¿e Jego imienia. To zas³uga Klubu Gazety Polskiej i nieod¿a³owanego ¶p. Profesora Franciszka Maurera, ¿e mamy tutaj miejsce, w którym mo¿emy czciæ pamiêæ wybitnego Polaka i ¦l±zaka. Gdy przebrzmia³ refren, przypomnia³em w krótkich zdaniach postaæ i dzia³alno¶æ Korfantego. Pozwoli³em sobie na refleksjê, ¿e mo¿e to i dla Niego szczê¶cie, ¿e zmar³ parê miesiêcy przed wybuchem II wojny ¶w., bo unikn±³ - bardzo to prawdopodobne - okrutnej ¶mierci z r±k niemieckich agresorów.
W pasjonuj±cy sposób przybli¿y³ nam pewne, do dzi¶ owiane tajemnic± epizody z ¿ycia Wojciecha Korfantego, rzecznik Klubu GP, pan Witold Rymer: dramatyczna "ucieczka" z Polski, potem powrót, wiêzienie, a w kilka miesiêcy po wyj¶ciu ¶mieræ, dla wielu ci±gle zagadkowa.
Korfanty by³ ostatni± stacj± naszej gliwickiej wêdrówki szlakiem pamiêci walk o polski ¦l±sk - pó³torej godziny wcze¶niej rozpoczêli¶my rocznicow± uroczysto¶æ przy Golgocie.
Tak nazywamy ma³± kapliczkê w Ko¶ciele Garnizonowym pod wezwaniem ¶w. Barbary, w której znajduj± siê pami±tki chwa³y i mêczeñstwa polskiego ¿o³nierza - m.in. z Katynia, Powstania Warszawskiego, Zadwórza (polskie Termopile) i oczywi¶cie ¶l±skich Powstañ. Poproszony przez organizatorów, w krótkim wyst±pieniu przedstawi³em genezê i znaczenie III Powstania, nie uciekaj±c od wspó³czesnych refleksji. Odtwarzam, co zapamiêta³em.
"Mam takie wra¿enie, ¿e dzisiaj najlepiej, jak siê o Powstaniach ¦l±skich milczy.
Bo do tego zobowi±zuje tzw. poprawno¶æ polityczna. Integralno¶æ narodowa jest naganna w czasach, gdy powinni¶my siê rozp³yn±æ w europejsko¶ci i staæ siê obywatelami Unii, zapominaj±c o archaicznych uczuciach narodowych. Ci, którzy nas w ten "g³ówny nurt polityczny" kieruj±, zapewniaj± jednocze¶nie o swoim przywi±zaniu do nauk B³ogos³awionego Jana Paw³a II. A On, najwiêkszy z naszego narodu, mówi³, owszem, o koniecznej jedno¶ci europejskiej, jednak przede wszystkim domaga³ siê mi³o¶ci do Ojczyzny. Pamiêtamy o tym i dlatego dzisiaj tu jeste¶my, oddaj±c ho³d ¶l±ski powstañcom.
Przeprowadzony na Górnym ¦l±sku w marcu 1921 roku plebiscyt przyniós³ niekorzystne dla Polski rozwi±zania. W ¶wiat poszed³ tylko ogólny wynik (59% za Niemcami, 40% za Polsk±), staj±c siê dla Niemców wa¿nym argumentem w przetargach politycznych. Nie uwzglêdniano wyników w poszczególnych powiatach, a tam w niektórych za przynale¿no¶ci± do Polski opowiedzia³a siê przyt³aczaj±ca wiêkszo¶æ. W takiej sytuacji w¶ród Polaków narasta³o przekonanie, ¿e sprawê Górnego ¦l±ska nale¿y rozstrzygn±æ czynem zbrojnym. Rozpoczêcie Powstania wyznaczono na 2 maja, na godzinê 23.00. Dyktatorem zosta³ Wojciech Korfanty, dowódc± wojskowym pp³k.
Maciej Miel¿yñski. Wojsko powstañcze liczy³o ok. 60 tys. ¿o³nierzy. Zgrupowane w trzech okrêgach: pó³nocnym, wschodnim i po³udniowym stoczy³o wiele bohaterskich bitew, m.in. pod Z±bkowicami, Olz±, Olesnem, Boroszowem, a przede wszystkim pod Gór± ¶w. Anny. W drugiej po³owie czerwca pod naciskiem aliantów doprowadzono do rozejmu, który zaakceptowa³a najpierw strona polska, nied³ugo pó¼niej tak¿e i strona niemiecka.
Rozstrzygniêcia sprawy Górnego ¦l±ska zapada³y Pary¿u w tzw. Radzie Najwy¿szej, ostateczne jednak decyzje podjêto w Lidze Narodów. Do Polski wróci³y powiaty: katowicki, królewsko-hucki, lubliniecki, tarnogórski, ¶wiêtoch³owicki, pszczyñski i rybnicki. To stanowi³o zaledwie 30% terytorium, o który walczyli powstañcy, ale za to a¿ 70% przemys³owego potencja³u ¦l±ska. Polsce przypad³y 53 kopalnie wêgla (z 63), 10 kapalñ cynku i o³owiu (z 15), 9 stalowni (z 14) i 22 wielkie piece (z 37). Taka by³a cena krwi i odwagi ¦l±zaków - w walkach poleg³o ponad 1200 powstañców, a prawie 800 zosta³o ciê¿ko rannych.
Dzi¶ wiemy, ¿e pe³na niepodleg³o¶æ rodzi siê z odwa¿nych decyzji i dzia³añ. Czy mieli j± ci, którzy m.in. w Magdalence dzielili siê w³adz± z tymi, co przez 50 lat deprawowali kraj, wys³uguj±c siê obcej ideologii? Wydaje siê to byæ retoryczne pytanie. Ich odwaga dzisiaj sprowadza siê do prostackich ¿artów w rodzaju: "jaki prezydent, taki zamach"; a brak jej, by za tê niestosowno¶æ chocia¿ po ¶mierci Prezydenta, ¶p. Lecha Kaczyñskiego, przeprosiæ.
¦l±zacy walczyli o Polski ¦l±sk. To nies³ychany i zdumiewaj±ce fakt, je¶li siê we¼mie pod uwagê, ¿e wcze¶niej przez 123 lata w ogóle takiego pañstwa, jak Polska, nie by³o! A jeszcze wcze¶niej przez kilkaset lat ¦l±sk znajdowa³ siê poza granicami Rzeczpospolitej. Pomimo tego przetrwa³a w¶ród ¦l±zaków ¶wiadomo¶æ polska
i polski jêzyk, bo dialekt ¶l±ski jest piêknym przyk³adem wierno¶ci staropolszczy¼nie. Badacze mówi±, ¿e wiêcej w nim staropolszczyzny ni¿ we wspó³czesnym jêzyku polskim.
Musimy o tym pamiêtaæ dzi¶, gdy powstaj± ruchy, próbuj±ce integralno¶æ ¦l±ska z Rzeczpospolit± os³abiaæ. Musimy pamiêtaæ o tych, którzy za pols ko¶æ ¦l±ska oddali ¿ycie. I byæ wierni ich ofierze."
Od Golgoty przeszli¶my do miejsca, upamiêtniaj±cego dr. Wincentego Styczyñskiego, zamordowanego w Gliwicach w kwietniu 1922 roku przez szowinist ów niemieckich. Tablica, wmurowana jeszcze kilkadziesi±t lat temu, jest prawie gliwiczanom nieznana, bo po prostu zosta³a zwyczajnie zapomniana i zawstydzaj±co zaniedbana. Na okr±g³± rocznicê oczy¶ci³ j± i doprowadzi³ do wzglêdn ie estetycznego wygl±du cz³onek Klubu GP oraz Prawa i Sprawiedliwo¶ci w Gliwicach, pan Andrzej Zahorski.
Witold Rymer i tym razem przypomnia³ kilka faktów z dzia³alno¶ci politycznej i powstañczej Doktora. Kula zamachowca dosiêg³a go, gdy wraca³ od pacjenta do domu, miesi±c przed podpisaniem w Genewie Polsko-Niemieckiej Konwencji Górno¶l±skiej, pieczêtuj±cej zwyciêstwo III Powstania.
Wspominaj±c gliwickich powstañców, nie mog³em pomin±æ postaci zwi±zanej z wa¿n± w mojej m³odo¶ci osob±. T± osob± jest Lucjan Brychczy, wspania³y polski pi³karz ( £TS £abêdy, potem Legia Warszawa), a postaci± jego Ojciec, ¿o³nierz III Powstania ¦l±skiego. Ojciec walczy³ o Polskê, a syn rozs³awia³ Jej imiê na europejskich boiskach.
Rozstawali¶my siê w radosnych nastrojach, choæ nie do koñca usatysfakcjonowani, bo mog³o nas byæ wiêcej. No có¿, za rok skrzykniemy siê g³o¶niej.
Aleksander Ch³opek