|
|
|
Przewodniczący: Patryk Kozłowski, tel.: 501381109; e-mail: Patryk Kozłowski Wcześniejsze artykuły - archiwum Kolejny gość nidzickiego Klubu GP - Antoni Macierewicz w Nidzicy
Sala Relaks nidzickiego zamku była 25 lutego miejscem pierwszego w tym roku otwartego spotkania organizowanego przez nidzicki Klub Gazety Polskiej. Na otwarcie tegorocznego cyklu spotkań, klub wspólnie z nidzicką komórką Prawa i Sprawiedliwości zaprosił przewodniczącego parlamentarnego zespołu do badania katastrofy smoleńskiej posła Antoniego Macierewicza. Gościnnie przybyli także posłowie na Sejm z Warmii i Mazur Iwona Arent i Jerzy Antoni Gosiewski. Spotkanie rozpoczął przewodniczący nidzickiego Klubu Patryk Kozłowski witając gości oraz ponad 60 uczestników spotkania. Następnie pan Macierewicz rozpoczął prelekcję na temat okoliczności katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia ubiegłego roku. Przedstawiając tło i przyczyny przybliżył zebranym niektóre z działań śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Mówił o jego skutecznej polityce wewnętrznej i zagranicznej, w której to śp. Lech Kaczyński nieustannie budował silną Polskę i jej pozycję w Europie i na świecie. Opowiadał jak skuteczna to była polityka. -... Linia polityczna Lecha Kaczyńskiego była zupełnie jasna i zupełnie oczywista. - mówi Macierewicz - Ta linia musiała zostać z punktu widzenia interesu rosyjskiego, tak jak to pojmuje premier Putin, złamana. Czy to znaczy, że był zamach? Ja tego nie twierdze, powtarzam ja tego nie twierdzę. Ale twierdzę, że po dzień dzisiejszy nie znaleźliśmy w żadnym z oficjalnych dokumentów strony rosyjskiej dowodów wyjaśniających dlaczego samolot TU 154 z prezydentem i 95 innymi osobami na pokładzie uległ katastrofie. Poza ogólnie znanymi faktami, które Antoni Macierewicz pokazał w nowym świetle, mówił także o rzeczach nowych, które rzadko przebijają się przez przekaz medialny. Przedstawił genezę podpisanej w 1993r. z Rosjanami umowy. - Układ negocjowany i podpisany w 1993r. przez ówczesnego wiceministra obrony narodowej Bronisława Komorowskiego - mówi Macierewicz - ten układ był szczególnie korzystny dla państwa, którego samolot rozbił się na terenie drugiego państwa. To dlatego, że był on podpisywany w warunkach kiedy w 1993r. ewakuowano resztki armii rosyjskiej z dawnego NRD i Rosjanie chcieli się zabezpieczyć by ich samoloty, które mogły ulec wypadkowi na terenie Polski, nie były przejmowane przez Polaków. Żeby Polacy nie mogli dotrzeć do różnorakich tajemnic - dokumentów, technologii czy wreszcie z wywożonymi z Niemiec dobrami. Krótko mówiąc zrobiono wszystko, żeby to państwo właściciel samolotu miało pełną kontrolę nad analizą badania wypadku. Następnie nasz gość w sposób bardzo przejrzysty, syntetycznie składając fakty i wydarzenia zobrazował nam co mamy, a właściwie czego nie mamy w sprawie jako strona. Jakimi dysponujemy dowodami i jaką one mają moc. - Często powstaje pytanie-A czy my się w ogóle dowiemy prawdy? - kontynuuje Macierewicz - Wyjaśnienie tej sprawy nie jest tylko sprawą narodową Polską. Tak, przede wszystkim jest nasza, ale jednocześnie jest to sprawa pokoju międzynarodowego, bowiem ono (to śledztwo - przyp. autor) da odpowiedź czy może pozostawać przy władzy, czy może być kierowane jedno z największych mocarstw świata przez człowieka, pozostającego pod domniemaniem tak strasznego czynu, który zaowocował śmiercią polskich narodowych elit. Następnie nasz gość odpowiedział na kilka pytań, wśród których znalazło się jedno dotyczące wniosków ekshumacyjnych złożonych w polskiej prokuraturze. - Tak, wnioski są złożone, a poza aspektem osobistym rodzin ofiar, jest aspekt prawny, ponieważ te szczątki są jednym z nielicznych dowodów jakie my posiadamy dla stwierdzenia co się naprawdę zdarzyło, bo wiadomo, że ciało ludzkie, także kościec jest świadkiem, i to dobrym świadkiem bardzo długo tego, co naprawdę miało miejsce. - mówi Macierewicz - Mimo tych wniosków, mimo oczywistych przesłanek prokuratura nie zgadza się na przeprowadzeni e ekshumacji, a dwa tygodnie temu na posiedzeniu komisji senackiej pan prokurator Parulski powiedział, że nie będzie ekshumacji do czasu do póki nie dostaniemy ostatniego dokumentu ze strony rosyjskiej. Czyli na święte nigdy, bo jak wiemy Rosjanie nie oddali do dzisiaj dokumentów katyńskich. Prelekcję podsumował stwierdzeniem, że przyszedł czas mówienia wprost, mówienia prawdy. I takim przesłaniem zakończyło się spotkanie. Zanim jednak nasz gość nas opuścił, na prośbę zebranych podpisał kilka zdjęć i pozował do nowych. Chętnych na fotografię z tak znamienitą postacią polskiej sceny politycznej jaka jest niewątpliwie Antoni Macierewicz nie brakowało. Maciej Prażmo
STRONA GŁÓWNA |