| |
|
Przewodnicząca: Violetta Sasiak - 606 917 957; e-mail: Violetta Sasiak W Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej odbyło się spotkanie zorganizowane przez kluby "Gazety Polskiej" w Rumii, Redzie i Wejherowie z państwem Joanną i Andrzejem Gwiazdą. Piękna sala dawnego Pałacu Przebendowskich wypełniła się całkowicie członkami klubu, sympatykami GP oraz mieszkańcami Dużego i Małego Trójmiasta. Po prelekcji państwa Gwiazdów zebrani zastanawiali się nad aktualną, niełatwą sytuacją w Polsce. Na spotkaniu można było kupić książki państwa Gwiazdów, bezpłatnie rozdawano starsze numery "Gazety Polskiej". Kazimierz Grabski Z inicjatywy klubów "Gazety Polskiej" z Rumii, Redy, Wejherowa i Gdyni obok Dworca Głównego PKP w Gdańsku zorganizowano pikietę grupy obywateli, sprzeciwiających się polityce rządzącej koalicji PO-PSL oraz innym niekorzystnym zjawiskom obecnym w życiu polityczno-społecznym w Polsce. Wśród wielu haseł jedno dotyczyło obrony IPN i mediów publicznych. Inicjatorzy nazwali swoją inicjatywę - Aktywne Społeczeństwo Obywatelskie - zainspirowani artykułem red. Jadwigi Chmielowskiej który ukazał się wiosną tego roku w "Gazecie Polskiej". Przechodniom wręczano ulotki: jedna była krytyką rządów koalicji PO - PSL a druga apelem do Rady Miasta w Gdańsku o budowę Pomnika Pomordowanych Dzieci Polskich w latach 1939-45. RELACJA Z PIKIETY Pikieta i rozdawanie ulotek Przed Dworcem Głównym trwało dokładnie 2 godz. - od 14.00 do 16.00. Przechodnim wręczaliśmy po dwie ulotki: jedna była krytyką rządów koalicji PO -PSL a druga ulotka to był Apel do Rady Miasta o budowę pomnika pomordowanym dzieciom polskim. Rozdanych zostało 2 x po 800 ulotek. Nieprzyjemnych zdarzeń nie było - z wyjątkiem jednego, młoda kobieta: "zajęlibyście się modlitwą, bo tylko to potraficie", "czy wy wiecie jakie ogromne dotacje ma IPN", "zajęlibyście się archiwum akt dawnych". Było spore (a przynajmniej większe niż się spodziewaliśmy) zainteresowanie ze strony przechodniów i pasażerów tramwajów, autobusów i samochodów. Było dużo więcej niż się spodziewaliśmy przychylnych, albo chociaż grzecznych reakcji ze strony młodzieży. Żadne z powiadomionych (na 4 godziny przed demonstracją) mediów lokalnych nie zjawiło się; powiadomiłem "Dziennik Bałtycki" i "Radio Gdańsk". Wszyscy uczestnicy są zdania, że demonstracja była udana, a niektórzy, nawet, że nawet bardzo udana. Teren był silnie monitorowany, SOK-iści, Straż Miejska, Policja nawet się nie pokazywała w pobliżu, co nawet wyglądało na działanie zamierzone, ponieważ gdy w ostatnich dniach, kilka razy byłem przed Dworcem i wówczas często tam ich widziałem. W pewnym momencie policja zaparkowała 5 metrów od nas (przejechawszy metr od pikiety i równolegle do jej szeregu - musieli uważać, na nas później przy cofaniu), ale interesowało ich tylko wyprowadzenie kogoś z Mac Donalda. Chciałem jeszcze dodać zdanie, że mimo, że było dużo, czy może raczej sporo obojętności, to wyczuwało się też silnie duże zaskoczenie ale i jakiś respekt ze strony oglądających demonstrację, a było też nie tak mało ludzi, którzy chyba odczuwali sporą satysfakcję patrząc na transparenty i odbierając ulotki. Dlatego stanie tam 2 godz. było całkiem znośne. Andrzej Fic Apel ws. Pomnika Pomordowanych Dzieci Polskich dostępny jest pod adresem: www.petycje.pl
STRONA GŁÓWNA |