Kontakt: Przewodniczący: Jan Kotwicki - 0609 625 230, e-mail: jankotwicki@wp.pl Poprzednie artykuły - archiwum Rozprawa w drugiej instancji za sprawą wniesienia apelacji przez Pana Grzegorza Brauna została w ostatniej chwili odwołana. Przybyli w ilości ok. 60 osób chętnych uczestniczenia w rozprawie zastali karteluszek naklejony na wokandę informujący o chorobie sędziego. Przybyły p.Grzegorz Braun w holu został przywitany gromkimi oklaskami - też nic nie wiedział o odwołaniu rozprawy. W krótkim oświadczeniu w sposób zdecydowany potępił metody stosowane przez instytucje państwowe oraz wskazał na wyraźne, mające charakter szykan postępowanie w stosunku do jego osoby. Pan Grzegorz miał do kurtki przypiętą miniaturkę moherowego beretu wykonanego w kolorach narodowych. Został obdarowany książkami, upominkami, każdy chciał porozmawiać, uścisnąć dłoń, pozyskać autograf, itp. Wszyscy zgromadzeni zadeklarowali przyjście na rozprawę jak tylko zostanie podany nowy termin. Sprawozdawca sądowy "Procesu Brauna" KlubGP Wschowa - Jan Kotwicki Brunatny terror i metoda in vitro- To ogólnogalaktyczna premiera! - reklamował pokaz swojego filmu "Eugenika - w imię postępu" 3 lutego we Wschowie Grzegorz Braun. Kontrowersyjny reżyser przyjechał do naszego miasta na zaproszenie Jana Kotwickiego z Klubu Gazety Polskiej. Premierowa emisja jego filmu przyciągnęła do Sali Wielkiej w Zamku ok. 40 widzów. Eugenika, czyli dyscyplina naukowa, postulująca stworzenie jak najlepszej jakościowo rasy ludzkiej to temat budzący ogromne emocje. Braun prezentuje w swoim obrazie środowisko amerykańskich naukowców z XIX wieku, którzy za pomocą kontroli urodzeń próbowali powstrzymać takie zjawiska jak przestępczość czy ubóstwo. Szczytne idee udoskonalenia społeczeństwa zaowocowały uznaną prawnie w wielu amerykańskich stanach sterylizacją osób upośledzonych. Autor filmu pokazuje jak narodowy socjalizm przechwycił doktrynę eugeniczną i zastosował ją na zbrodniczą skalę. Najbardziej kontrowersyjną częścią filmu jest teza o ciągłości między nazistowskim ludobójstwem a współczesną genetyką. Braun przekonuje o prawomocności takiego zestawienia. Szokuje zdjęciami abortowanych płodów, zaprasza widzów do jednej z klinik in vitro, w których ludzkie zarodki przechowuje się w pojemnikach, a następnie wyrzuca. Informuje, że w Europie Zachodniej masowo dokonuje się aborcji na płodach obciążonych zespołem Downa. Obraz wrocławskiego reżysera uwodzi atrakcyjną formą i dynamiką. Wypowiedzi ekspertów przeplatane są animacjami w stylistyce "Włatców Móch" i efektownym podkładem muzycznym. Po projekcji wywiązała się emocjonująca dyskusja. Padły pytania, czy metodę in vitro można nazywać eugeniką? Zaproszony do eksperckiego stolika dr Mieczysław Guzewicz argumentował, że istnieje ciągłość między ideami eugenicznymi a praktykami współczesnej genetyki. Wyrażono wątpliwość, czy dzieło Brauna będzie wyemitowane w telewizji, a także pragnienie, aby było pokazywane w szkołach. Pytano o to, czy kliniki promujące eugenikę były powiązane z lożami masońskimi. (wsch) http://zw.pl/brunatny-terror-i-metoda-in-vitro Biuro Klubów "Gazety Polskiej"505 038 217, (12) 422 03 08;
|