Tekst alternatywny

Koniec Ery Antypisu

Koniec Ery Antypisu

Wbrew opiniom wielu kolegów widzę dziś rychły koniec epoki totalnej opozycji. Czasy, kiedy jedynym argumentem było „nie, bo nie”, a jedyną właściwą postawą sprzeciw wobec wszystkiego, co proponowała Dobra Zmiana, odchodzą do przeszłości. Nie oznacza to, że znikną dotychczasowe konflikty – przeciwnie, niektóre mogą się nawet nasilić. Ale wierzę, iż staną się bardziej racjonalne. Oczywiście Salonowi publicyści próbują 8-milionowemu elektoratowi PiS-u przeciwstawiać całą resztę, sumując mechanicznie głosy oddane na opozycyjne partie. Nic bardziej mylnego – w wielkim zderzeniu cywilizacyjnym, które nas niewątpliwie czeka, a które jest ważniejsze od  jakichkolwiek układów personalnych, półtora miliona wyborców PSL-u i milion dwieście tysięcy Polaków głosujących na Konfederację nie da się zaliczyć do „totalsów”. Kosiniak-Kamysz naprawdę sporo ryzykował, wychodząc z Koalicji Europejskiej, bywały chwile, kiedy sondaże lokowały go poza parlamentem. Ale wybrał. Oczywiście będzie kuszony. Już teraz słychać głosy (w tym Tuska), żeby lider ludowców stał się zbiorowym prezydenckim kandydatem antypisu. Osobiście słabo to widzę, sukcesu akcji nie wróżę, ale i tak byłoby to najmniejsze z możliwych nieszczęść. W dalszej perspektywie przewiduję wielką zmianę, i to bynajmniej nie w środowisku władzy. Mam poważne wątpliwości, czy za cztery lata coś takiego jak Platforma będzie jeszcze istnieć. Po prostu poza garstką liberałów nie jest nikomu potrzebna. Tusk stworzył ją na zasadzie „dla każdego coś miłego”, łącząc prawicę z lewicą, liberałów z libertynami, solidaruchów z postkomuchami. Kopacz i Schetyna poszli dalej w lewo, tracąc centrum i koncentrując się wyłącznie na odepchnięciu PiS od władzy. To się nie udało, a do dawnej PO powrotu nie ma. Co będzie dalej? Rozbiory. Część łyknie lewica, część prawica, najwięcej PSL, i zostanie kadłubek przypominający podstarzały aktyw KLD, bez większego wpływu na wielką scenę polityczną. Tak czy siak przez cztery lata mamy czas – ulica pójdzie spać, a zagranicy nie pozostanie nic innego, jak pogodzić się z taką Polską, jaką jej obywatele sobie wybrali.

Marcin Wolski

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress