Tekst alternatywny

Koniec imperiów

Wrzutka

Koniec imperiów

Obserwując różne rozpaczliwe działania Putina mające na celu wskrzeszenie imperium sowieckiego, zastanawiam się, czy i kiedy ten człowiek zrozumie, że ulega mirażom – ZSRS nie ma i nigdy nie będzie. Imperia mają to do siebie, że powstają i przemijają. Twór Aleksandra Macedońskiego nie przeżył swego założyciela, Imperium Rzymskie trwało kilka stuleci, z tego co najmniej półtora zajęła agonia. Bizancjum było w najlepszym razie wiecznie zagrożonym kadłubkiem. Nowożytne mocarstwa istniały jeszcze krócej. Nie mówię już o tysiącletniej Rzeszy, która skończyła się po 12 latach. Popatrzmy na rekordzistów. Hegemonia hiszpańska to jedno stulecie, angielska – półtora wieku, potęga amerykańska właśnie się kończy. Decydujący kwadrans po rozpadzie ZSRS zmarnowano, choć można było wykorzystać czas na pełne rozdrobnienie eurazjatyckiego kolosa, a przy okazji nabić żółtego smoka z powrotem do historycznej lodówki. Dziś Putin jeśli zechce, może oczywiście zniszczyć świat, ale nie zdoła nad nim zapanować, a następne stulecie wypełni zapewne rywalizacja Chin i Indii, przy których potencjale wymierająca Rosja to tylko większa Kanada lub zimniejsza Australia. Jest dziś na 10. miejscu pod względem populacji, a za pół wieku nie utrzyma się pewnie w pierwszej dwudziestce. W dodatku imperia, jeśli nie chcą być efemerydą, muszą posiadać jakieś spoiwo – najprostszym jest nacjonalizm, ale wtedy trzeba mieć minimum miliard mieszkańców, gotowych umrzeć za swój kraj. Nie najgorszym pomysłem, choć na krótko, był komunizm, obiecujący niebo na ziemi, który zawalił się, gdy niebo okazało się piekłem. Podobną rolę spełniały kiedyś religie… Ale czy da się sklecić świat na bazie poprawności politycznej i hasła „Róbta, co chceta!”? Kagiebiście z Kremla, podobnie jak jego poprzednikowi, marzy się, aby polityką szantażu zhołdować tchórzliwy Zachód i stworzyć neomocarstwo w oparciu o jego zasoby i swoje rakiety. Kalkulacje Hitlera rozbiły się o Polskę, a Władymira… ? Wystarczy, że Ukraina się postawi i rzecz będzie nie do wygrania. Warto o tym pamiętać, zwiedzając ruiny Persepolis czy spacerując nocą po pustym Forum Romanum.

Marcin Wolski
albicla.com/MarcinWolski
źródło: Gazeta Polska | www.gazetapolska.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress