Zamieszczamy całość listu, bez redakcyjnych poprawek:

Szanowni Panowie Marek Pyza i Marcin Wikło – Tygodnik „Sieci”,

Szanowny Pan Jacek Karnowski, Redaktor Naczelny Tygodnika „Sieci”

LIST OTWARTY

Szanowni Panowie Redaktorzy. Zdecydowaliśmy się napisać do Panów po lekturze artykułu „Czas na Smoleńsk” opublikowanego w Tygodniku „Sieci” nr 41/2020 z 5 października br.

Wyrażamy głęboki sprzeciw wobec zakłamywania prawdy oraz manipulacji zawartych w tym artykule wobec Podkomisji ds. zbadania katastrofy nad Smoleńskiem, jej członków i w tym samego przewodniczącego. Kłamstwo smoleńskie ma różne oblicza. Można też w różny sposób i w różnym stopniu uczestniczyć w jego tworzeniu, w jego promocji lub choćby w oswajaniu z nim opinii publicznej.

Samo kłamstwo smoleńskie przyszło niemal natychmiast po Katastrofie – wtedy usunięto z anteny red. Danutę Holecką, która kilkadziesiąt minut po rozbiciu się Tu154M nie zgodziła się mówienie na  antenie o winie pilotów. Kłamstwo smoleńskie po raz pierwszy w całej okazałości pokazały wieczorne Wiadomości TVP1 10 kwietnia 2010 roku publikując materiał wraz z czymś, co nazwano „rekonstrukcją ostatnich chwil lotu”, które jak dziś wiemy nie miało nic wspólnego z rzeczywistością, za to zostało dokładnie potwierdzone w tzw. Raportach Anodiny i Laska-Millera.

Dziś, 10 lat później, wiemy już znacznie więcej. Został opublikowany Raport Techniczny – do którego nikt nie złożył poważniejszych zastrzeżeń, ostatnio opublikowano popularną wersję ostatecznych ustaleń Raportu Podkomisji kierowanej przez min. Antoniego Macierewicza, który w artykule nazywacie Panowie „filmem”i ” publicystyką „. Mamy nieodparte wrażenie, że autorzy nie widzieli tego materiału. Dla wyjaśnienia -cały materiał w tym filmie jest zbiorem referatów naukowych zobrazowanych różnymi filmami i obliczeniami oraz innymi dowodami naukowymi.

Podzielamy rozgoryczenie rodzin Poległych nad Smoleńskiem z powodu długości postępowania i z powodu faktycznego usunięcia sprawy smoleńskiej z agendy koalicji rządzącej – pisaliście o tym Panowie w swoim artykule.

Zwrócił jednak naszą uwagę fakt, że wymowa artykułu w gruncie rzeczy jest wymierzona w wiarygodność Podkomisji, a co za tym idzie jej ustaleń. Piszecie Panowie o tarciach wewnątrz Podkomisji, powtarzacie pogłoski i plotki. Podkomisja ze swej natury działa w trybie niejawnym – możecie Panowie napisać wszystko, ale żaden członek czy współpracownik Podkomisji uczciwie traktujący podjęte zobowiązanie do zachowania tajemnicy, nie może zabierać  w tej sprawie głosu. Dlatego to właśnie podane przez Panów informacje o „lepszych i gorszych członkach komisji” lub „przewodniczący w różny sposób traktuje różnych członków komisji „, o blokowaniu zamawiania ekspertyz, o braku dostępu niektórych członków Podkomisji do ustaleń, o fantastycznie brzmiącej sprawie zakupu kolejnego TU154 od Czechów –nawet z podaniem ceny, o powodach odejścia niektórych członków Podkomisji i inne, mają wartość pomówień i plotek, ponieważ są nie do zweryfikowania.Warto tu też przypomnieć publikację Panów z 14 marca 2018 roku gdy przedstawialiście zagranicznych ekspertów prokuratury wśród których znaleźli się: Theodore Pastol, komentator „Russia Today” i „Sputnika”, autor żyrujący wszystkie istotne tezy rosyjskiej propagandy względem Polski i USA. Ponadto asystentką prof. Pastola jest Marian Sisli, która głosi opinie, iż „jedyne państwa wolne od imperialistów i Żydów to: Korea Pln., Iran, Syria i Kuba, a z terroryzmem na świecie walczy tyko putinowska Rosja”.

Warto tez przypomnieć, że w USA „Russia Today” ma status „zagranicznego agenta”. Drugim ekspertem powołanym przez Prokuraturę był Robert Benzon, który był współpracownikiem Tatiany Anodiny w 2008 r. zaraz po napaści Rosji na Gruzję podczas badania katastrofy lotniczej w której zginął doradca Putina –warto dodać, że nazywany Rzeźnikiem – w czasie wojny z Czeczenią. Wtedy w artykule Panów nie dało się wyczuć podobnych wątpliwości, jakie odczuwamy obecnie. To bardzo daje do myślenia.

Szanowni Panowie, uważamy że Was jako renomowanych dziennikarzy śledczych powinny te wątki interesować w sposób szczególny, niestety w praktyce tak nie jest.

Zwracaliśmy się do Was w przeszłości ale nigdy nie zamieściliście naszego komentarza w tej sprawie. Mamy nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Prosimy tez panów o zapoznacie się z raportem końcowym i zamieszczenie sprostowanie oraz przeprosin wobec członków podkomisji. Rzeczą ludzką jest błądzić a przyznanie się do błędów jest cechą honorową i wymaga odwagi.

Jako członkowie Komitetu Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej (Smolensk Disaster Commemoration Committee), który gdy  powstawał w USA w 2013 roku i postawił sobie za cel, między innymi pomoc w walce o prawdę o tej największej tragedii polskich elit  w ostatnich latach, oraz innych organizacji patriotyczno –niepodległościowych działających na kontynencie amerykańskim, w tym także amerykańskich i kanadyjskich Klubów Gazety Polskiej jesteśmy bardzo wyczuleni na ten typ „pisarstwa”, którym Panowie się posłużyli. Jeszcze raz –Podkomisja pracuje w trybie niejawnym, więc posługiwania się przeciekami i plotkami, które nie mogą być merytorycznie zweryfikowane nie uważamy za poważne dziennikarstwo, a za przygotowanie próby podważenia opublikowanych w przyszłości –mam nadzieję niedalekiej – dokumentów podsumowujących pracę Podkomisji. Czekamy na końcowy Raport, a następnie na merytoryczny głos Panów w sprawie jego ustaleń.

Tadeusz Antoniak Przewodniczący Komitetu Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej I Ludobójstwa Katyńskiego

List do wiadomości pana premiera Mateusza Morawieckiego oraz wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.