Tekst alternatywny

Naukowcy, do nauki!

Naukowcy, do nauki!

Jestem pełen jak najżyczliwszych uczuć wobec wicepremiera Gowina i jego konstytucji dla nauki. Aliści w skrótowych charakterystykach, które przebiły się do mediów, zabrakło mi jednak dwóch niezbędnych elementów, aby reforma się udała. Po pierwsze, edukacja, zwłaszcza ta wyższa, musi się zacząć od bezwzględnego wyżyłowania wymagań.

Upowszechnienie ponad miarę szkolnictwa wyższego wpłynęło na automatyczne obniżenie ogólnego poziomu, zaś dostępność i masowość edukacji zmieniła uczelnie w fabryki magistrów, a coraz częściej doktorów. Cel, którym było dostarczenie społeczeństwu kadr, został zamieniony w komfort obywateli mogących się chlubić wyższym wykształceniem. I nikt nie zastanawiał się, czy jest zapotrzebowanie na dziesiątki specjalistów od piaru i marketingu. Dobrze zorganizowane i, dodajmy, bardzo zamożne społeczeństwa nie licytują się w ilości tytułów na głowę mieszkańca. Wyższe wykształcenie jest tam wyróżnikiem kwalifikacji, statusu, a nade wszystko zarobków. Dostać się i ukończyć studia nie jest łatwo, ale sukces ma swoje wymierne korzyści. Dla jednostki i społeczeństwa. Dyplom prestiżowej uczelni jest wszędzie w świecie automatyczną przepustką do elity. Opłaca się być dobrym, a jeszcze bardziej świetnym. Podobnie jak opłaca się państwu, samym uczelniom oraz instytucjom biznesowym inwestować w młode mózgi. Oczywiście pod warunkiem, że mózgi te natychmiast po dyplomie nie wyciekną za granicę. Jest coś absurdalnego w tym, że nasze w sumie biedne państwo sponsoruje najbardziej rozwinięte gospodarki świata. I ta sprawa powinna zostać załatwiona w pierwszej kolejności. Emigracja winna być możliwa wyłącznie po pełnym zwrocie kosztów poniesionych na edukację (ze szczególnym uwzględnieniem lekarzy i inżynierów). Dodatkowo rolę kotwicy powinny spełniać wszelkiego rodzaju stypendia, kredyty. Młody pożądany absolwent powinien mieć na starcie wszystkie możliwości, jakimi dysponuje jego zachodni kolega. I są to warunki niezbędne, bo inaczej tylko sobie pogadamy o perspektywach, których nie zobaczą nawet nasze wnuki.

Marcin Wolski

Marcin_Wolski_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress