Tekst alternatywny

Nie będzie Niemiec pluł nam w piwo

Wróg Ludu…

Nie będzie Niemiec pluł nam w piwo

Ledwo wyjechałem na krótkie wakacje, a już dobiegła mnie mrożąca jak piwo w szklance informacja, że Kompania Piwowarska obecna na gali „Gazety Polskiej” przeprosiła za swoją obecność. To niezwykła wiadomość, bo zdaje się, że Kompania była tam głównie po to, by częstować piwem. Zwykle barman wystosowuje takie przeprosiny, gdy po jego wynalazkach goście masowo się strują. O ile wiem, nic takiego się nie stało, chyba że goście byli na tyle uprzejmi, by nam tego nie wypominać. Sprawa jest jednak dziwna, bo Kompania Piwowarska przeprosiła parę dni po wyborach prezydenckich, a gala odbyła się na początku roku. Jeśli  kogoś zatruli, to lepiej przyznać się późno niż wcale, ale… okazuje się, że reakcję medialno-żołądkową (nie mylić z wódką o podobnej nazwie – jak twierdzą znawcy, dobrą na bóle brzucha) wywołały teksty w niemieckiej prasie. Otóż według jednej z gazet – publikowanej w kraju niegdyś prześladowanym przez wrednego Austriaka, który przy pomocy fałszerstw wyborczych opanował ten znany z tolerancji naród – to sprzeciw „Gazety Polskiej” wokół ruchów LGBT doprowadził do niekorzystnego dla opozycji podziału sceny politycznej. Czyli te wybory to… nasza wina (i dlatego nie będzie piwa). Jako znany smakosz wina przeżyję. Nie wiem, co reszta słowiańskiej braci. Wszakw noc kupały za sprawą dużych ilości piwa i „zabawy w chowanego” w lesie Słowianie popierali masowo program 500 plus. Na szczęście czasy już trochę inne, bo bez piwa byśmy wymarli. Dla Niemców piwo ma zupełnie inne znaczenie: wszak rewolucja nazistowska zaczęła się właśnie w piwiarni. Zachlani hitlerowcy razem z pewnym postępowym działaczem z SA (nie będę tego wątku rozwijał, zostawiając historykom ruchów LGBT kwestię organizacji Ernsta Röhma) postanowili zorganizować przewrót w największej monachijskiej piwiarni. Mieściła ponoć 1800 osób. I to tłumaczy niepokój Niemców. Kiedy tyle ludzi  araz pije piwo, cholera wie, co będzie? Hitlerowi się nie udało, bo nie miał, jak twierdzą złośliwi, zgody władz na rewolucję, ale z Polakami bywa inaczej. Tu rewolucje robiono nawet bez powiadomienia rządzących. Weźmy ostatnie wybory: czy Berlin zgadzał się na to, byśmy tak sponiewierali ich kandydata? Nic też dziwnego, że przypomnieli sobie o naklejce sprzed roku (protest przeciwko narzucaniu siłom ideologii LGBT) i gali sprzed pół roku. Przerażona Kompania Piwowarska chętnie kazałaby nam teraz swoje piwo wypluć. Za późno. Kto wypił, to wypił. Dzięki innej niemieckiej firmie dbającej o kanalizację w Warszawie spłynęło już Wisłą do morza. A na przyszłość: no cóż, są jeszcze inne piwa. Jeden z polskichproducentów tego trunku, Marek Jakubiak, poparł w II turze Andrzeja Dudę. Prawdę mówiąc, dla mnie zupełnie nie ma znaczenia, na kogo głosuje producent. Może być narodowcem, gejem, a nawet muzułmaninem. Piwo ma być dobre. Jeden warunek: jak podaje, to „nieplute”. Zdaje się, że koledzy z Kompanii Piwowarskiej pozwolili napluć Niemcom do piwa. Takiego to ja już nie zamówię.

Tomasz Sakiewicz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress