Tekst alternatywny

Nowy Sącz: Obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych

Członkowie Sekcji „S” Klubu „Gazety Polskiej” w Nowym Sączu obchodząc Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych skupili się w tym roku na uczczeniu niezłomnych z Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej oddziału partyzanckiego „Żandarmeria” działającego w Beskidzie Sądeckim w latach 1947 – 1949. Główne uroczystości dotyczące tego oddziału odbyły się 01.03.2020 r. na terenie gminy Łabowa i składały się z: uroczystości pod pomnikiem kapelana oddziału ks. Władysława Gurgacza przed Urzędem Gminy w Łabowej, uroczystej Mszy Św. w kaplicy pw. Matki Boskiej Wspomożycielki Wiernych w Czaczowie i poczęstunku przygotowanego przez Koło Gospodyń Wiejskich z Barnowca w Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Czaczowie. Miejsca te nie zostały wybrane przypadkowo ponieważ to właśnie na terenie gminy Łabowa działał oddział partyzancki „Żandarmeria”.

Gmina ta jest jedną z nielicznych w Polsce, która upamiętniła Żołnierza Niezłomnego w osobie ks. Władysława Gurgacza odsłaniając w zeszłym roku w centrum wsi przed Urzędem Gminy Jego pomnik. W tym roku uroczystości rozpoczęły się od przemówienia pani Wójt Marty Słaby i złożenia wieńców pod tym właśnie pomnikiem. Obecni byli posłowie do Sejmu RP panowie Arkadiusz Mularczyk i Jan Duda a także Przewodnicząca Rady Miasta Nowego Sącza pani Iwona Mularczyk. Asystę zapewniła Straż Pożarna.

Następnym punktem programu była uroczysta Msza Św. w Czaczowie. Przed jej rozpoczęciem wystąpiła Wójt Gminy Łabowa pani Marta Słaby w kilku słowach opisując wydarzenia z lutego 1949 r. Kaplica w Czaczowie, należąca do parafii w Nawojowej, została wybudowana staraniem sąsiadujących ze sobą wsi Czaczów i Barnowiec. To właśnie w Barnowcu 28.02.1949 r. doszło do pacyfikacji wsi. Opowiada Marian Ryba (były Członek Zarządu Powiatu Nowosądeckiego): „Końcem lutego 1949 r. organy bezpieczeństwa komunistycznego państwa urządziły obławę na operujący w rejonie Hali Łabowskiej oddział Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej „Żandarmeria”. Dowodził nim Stanisław Pióro ps. „Emir”, a kapelanem oddziału był ks. Władysław Gurgacz ps. „Sem”. Mimo zaangażowania 200 funkcjonariuszy, akcja rozbicia niepodległościowej partyzantki zakończyła się niepowodzeniem. Rozwścieczeni klęską ubecy zakatowali na śmierć 18-letniego mieszkańca Barnowca Adama Klimczaka, który dostarczał partyzantom mąkę. Aresztowano 37 mieszkańców wsi i popędzono ich pieszo do Maciejowej. Stamtąd zostali przewiezieni do siedziby UB w Nowym Sączu. Tam przez wiele dni byli torturowani. Zeznania dotyczące miejsca ukrywania się partyzantów wymuszano m.in. rażeniem prądem, miażdżeniem palców drzwiami, biciem pałką, wbijaniem igieł pod paznokcie. Oddział PPAN „Żandarmeria” został rozbity w pobliżu Niżnych Rużbachów na terenie Słowacji w sierpniu 1949 r. , podczas próby przedostania się na Zachód. Fikcyjny plan ucieczki przygotował wprowadzony do oddziału agent bezpieki. Akcją, w której wzięło udział kilkudziesięciu czechosłowackich i polskich milicjantów i żołnierzy dowodził ubek Stanisław Wałach. Miesiąc później, po politycznym procesie, w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie, katyńskim strzałem w tył głowy zabito skazanego na śmierć ks. Gurgacza.”.

Po Mszy Św. wszyscy udali się do szkoły na poczęstunek. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich ugościły nas wspaniałą grochówką z chlebem własnego wypieku i domowymi ciastami. Spotkanie uświetnili muzycy, dobrze nam znani z naszego przyjęcia opłatkowego, Tomasz Wolak i Jan Kłoskowski. Wykonali m.in. piosenkę „Biały krzyż” Krzysztofa Klenczona (jak podaje Wikipedia: „Krzysztof Klenczon skomponował „Biały krzyż” aby upamiętnić swego ojca, Czesława Klenczona, żołnierza Armii Krajowej i uczestnika polskiego podziemia antykomunistycznego w okresie powojennym. W 1945, gdy Krzysztof Klenczon miał trzy lata, Czesława Klenczona zatrzymał Urząd Bezpieczeństwa. Przez kolejnych 11 lat Czesław Klenczon ukrywał się na Pomorzu. Do rodziny powrócił jesienią 1956.”) i na specjalne zamówienie „Taki kraj” Jana Pietrzaka.

W trakcie spotkania w szkole mieliśmy wielki zaszczyt porozmawiać z uczestniczką tamtych wydarzeń – dziś 92 letnią por. Heleną Wiktor ps. „Konwalia” (cytat ze strony Starostwa: „Helena Wiktor (ur. 1928) pochodzi z Popardowej. W 1948 r. została zaprzysiężona na członka organizacji przez kolegę Adolfa Cecura ps. „Żbik”. Do jej zadań należało m.in. noszenie meldunków i lekarstw dla partyzantów. Pomagała też przenosić broń. We wrześniu 1948 r. została aresztowana, a 10 grudnia tego samego roku, po brutalnym śledztwie, Sąd Wojskowy skazał ją na pięć lat więzienia. Na wolność wyszła po trzech latach, trzech miesiącach i tygodniu odsiadki”. Awans na stopień porucznika pani Helena otrzymała w 2018 r. dzięki staraniom m.in. Mariana Ryby i Franciszka Kantora (wtedy Członków Zarządu Powiatu Nowosądeckiego i sympatyków naszego Klubu „Gazety Polskiej” w Nowym Sączu). Pani Helena opowiedziała nam historię swojego pobytu w więzieniu: najpierw przy ul. Montelupich w Krakowie, następnie w Zakładzie Karnym w Nowym Sączu a wreszcie w słynnym więzieniu dla kobiet Bydgoszcz-Fordon gdzie spędziła 2 lata. Opowiadała o tym, jak została zwolniona z więzienia w Bydgoszczy w środku zimy posiadając jedynie letnie ubranie i tylko w lekkim płaszczu otrzymanym od jakichś nieznajomych ludzi, rozgrzana wolnością, czym prędzej wróciła w swoje ukochane góry. Było to bardzo wzruszające spotkanie.

Obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych odbywały się tego dnia również w Nowym Sączu.

Członkowie sekcji „S” Klubu „Gazety Polskiej” w Nowym Sączu wracali z Czaczowa bardzo zbudowani i pełni nadziei, że bohaterstwo Niezłomnych nie pójdzie na marne. Zrobimy wszystko, żeby nasz Prezydent Andrzej Duda wygrał wybory w pierwszej turze !

Dariusz Mroczek

Klub Gazety Polskiej Nowy Sącz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress