Tekst alternatywny

Nowy Sącz II: Odsłonięcie tablicy poświęconej ks. Władysławowi Gurgaczowi

Sądeczanie w Jabłonicy Polskiej z okazji odsłonięcia tablicy poświęconej ks. Władysławowi Gurgaczowi

W sobotę 23 września duża grupa Sądeczan wyruszyła do Jabłonicy Polskiej – miejsca urodzenia jezuity na uroczystość odsłonięcia pamiątkowej tablicy poświęconej kapelanowi „Żandarmerii”. Patronat nad nią objął prezydent RP Andrzej Duda.

Wśród uczestników wyjazdu znalazł się jeden z ostatnich żyjących członków PPAN – 91. letni kapitan Stefan Kulig ps. „Wicher”. Przez prawie dwie godziny trwania uroczystości trzymał sztandar Oddziału Żołnierzy AK w Nowym Sączu.

Z Nowego Sącza przybyli również: prezes Fundacji „Osądź mnie Boże” – Jerzy Basiaga z żoną Elżbietą, członkowie Zarządu Powiatu Nowosądeckiego: Marian Ryba i Franciszek Kantor, krewny założyciela PPAN i „Żandarmerii” – Stanisława Pióry ps. „Emir”, Radny Powiatowy Wiesław Pióro. Z sądeczanami pojechał również niestrudzony Józef Wieczorek – filmujący każdą uroczystość dotyczącą ks. Gurgacza. Ziemię Sądecką reprezentowały cztery poczty sztandarowe: Duszpasterstwa Ludzi Pracy, Oddziału Żołnierzy AK, Związku Więźniów Politycznych i Represjonowanych Okresu Stalinowskiego i Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

O godzinie 9.40 odbył się koncert melodii patriotycznych w wykonaniu orkiestry OSP w Iskrzyni pod batutą Wiesława Wojnara. Następnie ks. Mateusz Homik przywitał wszystkich gości. Biografię Księdza Władysława Gurgacza przedstawił jezuita ojciec Faron ze Starej Wsi.

Powiedział m.in. : „ten młody garniący się do pracy duszpasterskiej młody kapłan o głęboki życiu duchowym i wielkiej wrażliwości artystycznej namalował w czasie wojny obraz Chrystusa niosącego krzyż. Zapewne nie przypuszczał że po paru latach przyjdzie mu wziąć brzemię własnego krzyża i ludzi którzy mu zaufali by zanieść go na Golgotę tamtych mrocznych czasów terroru komunistycznego. W ciemności tego mrocznego czasu naszej historii rozświetlał żarliwą wiarą i gotowością służenia bliźnim.

Ojciec Gurgacz podjął najtrudniejszą w życiu decyzję, która zadecydowała o jego dalszym losie – przystąpił do antykomunistycznego powstania. W latach 1948-49 pełnił funkcję kapelana Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej na terenie województwa krakowskiego i rzeszowskiego.

Misyjny nakaz Chrystusa abyś poszedł na kraniec świata i głosił moją naukę odczytał jako dzielenie losu partyzantów i niesieniem im duchowej opieki.

W małopolskich i podkarpackich lasach ks. Władysław odnalazł swoje „krańce świata”. Pragnął jak św. Krzysztof aby przenosić wszystkich ponad powodzią zła na drugi brzeg do Boga.

W imię miłości Boga i Ojczyzny wybrał los ludzi wyklętych przez komunistyczną propagandę i wykluczonych spod prawa, nieustannie tropionych i skazywanych na śmierć. Nie zawahał się pójść tą drogą aż do samego końca.

Pomoc duchowa dla walczących i wyzwolenie z jarzma sowieckiego stała się imperatywem moralnym dla ojca Władysława. Kontrowersyjny dla niektórych jezuitów w swojej postawie zdawał sobie sprawę, że staje przed Goliatem ze wschodu jak Dawid z procą z małym kamykiem – którym były oleje święte i stuła kapłańska a nade wszystko bezgraniczna ufność w Bożą Opatrzność”

Następnie odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej, która powstała dzięki staraniom Fundacji „Osądź mnie Boże”, ufundowała ją Irena Lewicka z Krakowa a zaprojektował – artysta malarz i rzeźbiarz – Grzegorz Tomkowicz. Umieszczono ją na elewacji kościoła Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny (dawna cerkiew śś. Kosmy i Damiana).

Odsłonięcia dokonali siostrzeńcy ks. Gurgacza – Maria Kuczma i Stanisław Gruszka, oraz syn fundatorki prof. UJ – Grzegorz Lewicki. Tablicę poświęcił arcybiskup metropolita przemyski Adam Szal, który następnie wraz z 20 księżmi odprawił uroczystą mszę św. pod drewnianą wiatą z ołtarzem wykonaną specjalnie na ten cel przez przedsiębiorcę budowlanego z Maciejowej – Jakuba Klimczaka. Piękne banery wokół placu sponsorował poseł Jan Duda z Nowego Sącza. Sponsorem uroczystości była też sądecka firma „Koral”.

Przybyło na nią ok. 500 osób i 10 pocztów sztandarowych. Byli wspomniani siostrzeńcy ks. Gurgacza – Maria Kuczma i Stanisław Gruszka. Jego córka Urszula Mrozek pełniła funkcję „prawej ręki” organizatora uroczystości – proboszcza ks. Prałata Mateusza Homika. Księdzu pomagał też pochodzący z Orzechówki, a mieszkający w Nowym Sączu – Kazimierz Śnieżek.

Byli też dalsi krewni kapelana PPAN – Stanisława Boczar (ostatnia żyjąca uczestniczka procesu księdza) z córką Zofią Kielar i Józef Kłapkowski z rodziną. Z Krosna przyjechało dwóch posłów RP: Stanisław Piotrowicz i Piotr Babinetz. Przybyli również: generał Krzysztof Pobuta – Podkarpacki Komendant Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, Barbara Uliasz przedstawicielka Ewy Leniart wojewody podkarpackiego i dyrektor krakowskiego Oddziału IPN Filip Musiał. Był wójt gminy Łabowa Marek Janczak.

Arcybiskup Adam Szal w kazaniu powiedział m. in.: „Konfederaci Barscy śpiewali znamienną pieśń której treść można włożyć w usta każdego patrioty – a także księdza Władysława Gurgacza. Słowa te są następujące:

Nigdy z królami nie będziem w aljansach

Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi,

Bo u Chrystusa my na ordynansach –

Słudzy Maryi.

Więc choć się spęka świat, i zadrży słońce,

Chociaż się chmury i morza nasrożą –

Choćby na smokach wojska latające,

Nas nie zatrwożą.

Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami!

Więc nie dopuści upaść żadnej klęsce;

Wszak póki On był z naszymi ojcami,

Byli zwycięsce!

Ojciec Władysław Gurgacz był właśnie jednym z tych duchownych, którzy szli tą drogą. To symbol kapłańskiej odwagi, męstwa i patriotyzmu. Módlmy się abyśmy i my mieli taką odwagę w wyznawaniu naszej wiary i miłości Ojczyzny jaką miał ksiądz Władysław Gurgacz„

Po mszy św. odczytano listy. Pierwszy od prezydenta Andrzeja Dudy przeczytał przybyły z 21 Brygadą Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa – major Ryszard Śnieżek. Prezydent napisał m. in.: „uczestnicy walk o niepodległość są od wieków otaczani szczególnym szacunkiem Polaków. Suwerenne Państwo Polskie zawsze pielęgnowało pamięć i oddawało cześć tym, którzy z narażeniem własnego życia stawali do boju o wolność Rodaków. Niepodległa Polska dokłada starań aby należycie honorować swoich najlepszych synów, którzy w czasach terroru i zniewolenia dali wspaniałe dowody męstwa i odwagi, patriotyzmu i dzielności żołnierskiej. Uwaga, szczególnie młodych Polaków kieruje się ku tym, którzy kontynuowali walkę przeciw reżimowi komunistycznemu. Heroiczna walka Żołnierzy Wyklętych była kolejnym aktem w dziejowym dramacie zmagań o wolną Polskę.

Jako prezydent Rzeczpospolitej składam dzisiaj hołd bohaterom powstania antykomunistycznego. Z wielkim uznaniem przyjąłem, że upamiętniają Państwo kapłana, który wytrwale służył Bogu i oddał swoje życie w służbie Rzeczpospolitej. Cześć i chwała bohaterom!”

Drugi list od marszałka sejmu Marka Kuchcińskiego przeczytał poseł PiS Piotr Babinetz. Marszałek napisał m. in.: „rok 1945 nie przyniósł Polsce upragnionej niepodległości, komunistyczna władza odebrała wolność Państwu Polskiemu a także każdej jednostce, ośmieszała dawne tradycje, próbowała zrujnować wielopokoleniowe dziedzictwo a przede wszystkim zniszczyć wartości chrześcijańskie, patriotyczne i rodzinne. Wiarę w Boga chciała zastąpić komunistyczną ideologią.

Ksiądz Władysław Gurgacz, jako jeden z niezłomnych będąc w partyzanckich szeregach dobrze rozumiał swoich młodszych kolegów z oddziału „Żandarmerii PPAN”, wspierał dążenie niepodległościowe, głosił ewangelię nadziei i otaczał żołnierzy opieką kapłańską. Mówił im że ojczyzna wybije się na niepodległość. Podzielił los innych Żołnierzy Wyklętych – został zamordowany strzałem w tył głowy przez komunistów. Umierał bez strachu, z prawdziwą dumą i wiarą. Ufam, że pamiątkowa tablica poświęcona księdzu Władysławowi Gurgaczowi, każdego dnia będzie przypominać o heroizmie niezłomnego Kapelana podziemia niepodległościowego. Dziękuję wszystkim, którzy pielęgnują pamięć o Żołnierzach Wyklętych a szczególnie tych którzy przypominają postać Władysława Gurgacza, który oddał życie za wiarę katolicką i naszą Ojczyznę – Polskę Niepodległą !”

W imieniu Ministra Obrony Narodowej głos zabrał Sławomir Frątczak – dyrektor departamentu MON. Powiedział: „jest to ważny dzień z wielu powodów – ks. Władysław Gurgacz to jest wielka Prawda, wielkie wołanie i Bogu dziękować, że ono nie zostało stłamszone a były takie pokusy i zamiary aby o TYM księdzu nie mówić. I stał się rzecz cudowna – zakręciło się koło historii – stąd wyszedł i tu wrócił. Znalazła się tu piękna tablica. Ona jest wołaniem: uczcie się kochać Ojczyznę tak jak kochali Ją ci, którzy za Nią oddali swoje życie ! A On za Nią oddał życie !

Ostatni trzeci list od Prezesa IPN Jarosława Szarka przeczytał dyrektor krakowskiego Oddziału – Filip Musiał. Prezes Szarek napisał m.in.: „pozdrawiając uczestników wzruszającej uroczystości patriotycznej poświęconej pamięci ks. Władysława Gurgacza chciałbym wyrazić ogromne słowa uznania dla inicjatorów tej uroczystości. Entuzjazm Polaków, a zwłaszcza młodego pokolenia dla Żołnierzy Wyklętych pokazuje jak ważne dla nas pomimo upływającego czasu są ideały, które przyświecały tym, którzy po zakończeniu wojny kontynuowali opór zbrojny i działalność konspiracyjną przeciw reżimowi komunistycznemu. Świadczą o tym kolejne miejsca pamięci do których możemy dopisać tablicę poświęconą ks. Gurgaczowi. Jestem pewien, że będzie ona miejscem podczas kolejnych obchodów Dnia Żołnierzy Wyklętych.”

Na koniec głos zabrała siostrzenica ks. Gurgacza Maria Kuczma. Powiedziała: „»nie zginie ten co za wiarę i wolność umiera« – ten cytat z wiersza Kornela Ujejskiego jest adekwatny do dzisiejszej uroczystości. Ksiądz Gurgacz był wspaniałym kapłanem, wybitnym kaznodzieją, człowiekiem wielkiej duchowości i modlitwy. Wielkim patriota. Był też utalentowanym malarzem i w ciągu swojego krótkiego 35-letniego życia namalował wiele obrazów. A w 68 rocznicę śmierci ksiądz Gurgacz – jako godny syn narodu powraca do swoich. Do swoich stron rodzinnych – wioski Jabłonicy – w zmaterializowanym znaku pamięci – tablicy. A swoi przyjęli Go radośnie i uczcili uczestnictwem w uroczystej eucharystii.”

Następnie odbył się apel poległych i salwa honorowa w wykonaniu pododdziału Karpackiego Oddziału Straży Granicznej do Nowego Sącza.

Po oficjalnych uroczystościach uczestnicy zostali zaproszeni przez ks. prałata na kanapki, ciasto i obiad, podczas którego ks. Homik wręczył sponsorom pisemne podziękowania. Uczestnicy mogli też kupić figurki przedstawiające kapelana „Żandarmerii”.

Klub Gazety Polskiej Nowy Sącz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress