Tekst alternatywny

O Klubach „Gazety Polskiej” – podczas międzynarodowej konferencji w Budapeszcie

– W Polsce działają ruchy, które opierają się na patriotyzmie i wartościach chrześcijańskich. Taka działalność obywatelska ma tu bardzo długą tradycję sięgającą na pewno czasu rozbiorów, kiedy to wielu Polaków zachowało świadomość obywatelską, pomimo formalnego nieistnienia państwa polskiego. Wśród nich Kluby „Gazety Polskiej” – mówił dziś bard Strefy Wolnego Słowa Paweł Piekarczyk, który jest gościem konferencji naukowej w Budapeszcie.

Przedstawiciele konserwatywnych organizacji obywatelskich z 15 krajów, w tym Klubów „Gazety Polskiej”, wzięli dziś w Budapeszcie udział w konferencji zorganizowanej przez węgierskie Forum Jedności Społecznej i Fundacji Jedności Społecznej (COeF-COeKA).

Szef COeF-COeKA Laszlo Csizmadia na konferencji prasowej inaugurującej wydarzenie zadeklarował chęć utworzenia Europejskiej Rady Współpracy Obywatelskiej w celu skuteczniejszego docierania europejskich inicjatyw obywatelskich do instytucji unijnych i wpływania na ich decyzje.

Według niego UE musi przejść reformę, a jej decydenci powinni w dużo większym stopniu brać pod uwagę inicjatywy obywatelskie i respektować suwerenność państw członkowskich.

W konferencji naukowej w Budapeszcie uczestniczył również redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz.

Gdy mówimy o ruchach obywatelskich w Europie, musimy rozumieć, co to jest Europa, gdzie Europa się zaczyna i gdzie kończy? Mamy pod tym względem ogromny nieporządek pojęciowy, który jest wykorzystywany w walce z narodami, społeczeństwami, a także – obywatelami. Mówią: „nie jesteś Europejczykiem, więc masz mniejsze prawa”

– mówił podczas prelekcji Tomasz Sakiewicz.

Słowo „obywatel” jest nierozerwalnie związane z państwem. Prawa człowieka – między innymi życie, godność, wolność osobista i religijna, ochrona legalnie nabytej własności – są przyrodzone każdemu tylko dlatego, że urodził się jako homo sapiens. Trochę inaczej jest z prawami obywatelskimi, których znaczna część nie pochodzi z przyrodzenia, lecz z pracy przeszłych pokoleń danego kraju. Prawa obywatela w każdym państwie są inne i znacznie częściej niż prawa człowieka dotyczą szeroko rozumianej sfery materialnej (opieka zdrowotna, prawa polityczne, edukacja publiczna). Prawa człowieka wynikają z przyrodzenia, a prawa obywatela z obowiązków, jakie obywatel ma wobec swojego państwa, lub z faktu, że obowiązki te spełnili obywatele z przeszłości

– mówił z kolei znany artysta Paweł Piekarczyk.

Tu nasza sytuacja, Polaków i Węgrów, jest czystsza niż wielu innych europejskich narodów, ponieważ nigdy nie byliśmy państwami zaborczymi i dostatek, jaki sobie wypracowaliśmy, zawdzięczamy nie grabieży czy wyzyskowi kolonialnemu bądź neokolonialnemu, a samym sobie i to pomimo tego że wielokrotnie każdy z naszych krajów był niszczony i rabowany przez różne potęgi z sąsiedztwa

– zaznaczył.

Tymczasem to, co w polskiej przestrzeni publicznej jest promowane jako działania obywatelskie, polega bardzo często na niszczeniu państwa i wyprowadzaniu znacznej części jego prerogatyw w prywatne ręce, poza merytoryczną kontrolę państwową. Oczywiście wiąże się to z jednej strony z przekazaniem faktycznej działalności – na przykład w sferze edukacji, opieki zdrowotnej, kultury, ochrony zabytków czy ochrony przyrody – w prywatne ręce, a z drugiej z gigantycznymi często transferami publicznych pieniędzy z budżetu państwa do prywatnych organizacji. W Polsce jest niemal regułą, że państwo płaci, choćby w sferze kultury bądź edukacji, za działalność, która godzi w rodzinę, moralność i religię, politykę historyczną bądź międzynarodową politykę państwa. I znowu mamy leninowską dialektykę, która streszcza się w zdaniu: „dostaniemy od Zachodu sznurek, na którym ich powiesimy”

– zauważył Piekarczyk.

Istotną cechą ruchów obywatelskich jest więc to, że naturalną przestrzenią ich działania jest państwo. W dzisiejszym świecie – w Polsce ten problem widać doskonale, na Węgrzech podobno też – mamy do czynienia z organizacjami, które dążą do destrukcji państwa, szczególnie państwa narodowego, często używając frazeologii obywatelskiej i demokratycznej. Tym ruchom nie będę dziś poświęcał uwagi, choć jako odnoszącym się do instytucji państwa nie można odmówić im określenia „obywatelski”. Jednocześnie w Polsce działają ruchy, które opierają się na patriotyzmie i wartościach chrześcijańskich. Taka działalność obywatelska ma tu bardzo długą tradycję sięgającą na pewno czasu rozbiorów, kiedy to wielu Polaków zachowało świadomość obywatelską, pomimo formalnego nieistnienia państwa polskiego. Ruchy te, wśród nich Kluby „Gazety Polskiej”, prowadzą działalność na rzecz Polski jako niepodległego państwa, niezależnie od tego, czy władze państwowe są oddane ideom internacjonalizmu i federalizmu w Europie – jak poprzednia koalicja rządząca w Polsce do 2015 roku, czy – jak obecnie – polityka państwa jest w znacznej mierze zgodna z aspiracjami naszego ruchu

– podkreślił muzyk, bard Strefy Wolnego Słowa.

Kluby „Gazety Polskiej” od 2012 r. organizują we współpracy z COeF-COeKA wyjazdy Polaków na węgierskie święto narodowe 15 marca, upamiętniające wybuch węgierskiej rewolucji 1848 r.

W konferencji wzięli udział m.in. także prof. Paweł Czubik z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz prof. nadzw. dr hab. Czesław Kłak, sędzia Trybunału Stanu, członek Rady Polityki Penitencjarnej przy Ministrze Sprawiedliwości.

Prof Czubik mówił o zmianach w prawie spadkowym.

UE w tym momencie zdecydowała się już na jawną konfrontację, która wynika z obywatelstwa. I próbuje w specyficzny sposób, niejednokrotnie wydaje się szkodliwy dla obywateli, szczególnie Europy Środkowej, wprowadzać swoje standardy w zakresie prawa cywilnego, które łączą dzisiejszy status spadkowy nie tyle z prawem obywatelskim, co z prawem miejsca zwykłego pobytu. To rodzi bardzo dziwne konsekwencje

– wskazał.

Decydując [podczas majowych wyborów do Parlamentu Europejskiego] o przyszłości Europy, powinniśmy sobie zadać pewne fundamentalne pytanie – dotyczące granic kompetencji Unii Europejskiej. (…) Dziś Państwu zaprezentuję rozważania, dotyczące tych kompetencji w kontekście funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości

– rozpoczął z kolei swoje wystąpienie dr hab. Kłak, po czym przedstawił na czym polegał spór w Polsce dot. kompetencji polskich sędziów.

Źródło: https://niezalezna.pl/269058-o-klubach-gazety-polskiej-podczas-miedzynarodowej-konferencji-w-budapeszcie

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress