Tekst alternatywny

Po co nam to zwycięstwo?

Po co nam to zwycięstwo?

Opada pył bitewny. Cichną zwycięskie fanfary. Przegrani po raz kolejny liżą rany, zasklepiając się w kokonie nienawiści, odmowy, frustracji. O ile pierwsza podwójna kadencja była głównie opanowywaniem terenu przy wściekłym oporze przeciwnika, o tyle druga jawi się jako czas, w którym teren w zasadzie jest odzyskany – nie grozi już nokautujący cios ze strony Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, a przestrzeń medialna została zrównoważona – to moment na działania pozytywne. Mija czas, kiedy wystarczyło przekonywanie przekonanych i utrzymanie zwolenników w stanie wzmożonej mobilizacji. Teraz ważniejszy jest każdy procent, ba, nawet promil uzyskany w matecznikach ancien regime’u. Całościowy sukces zawsze jest sumą indywidualnych działań, ludzi twórczych, zdolnych, przekonanych. A niestety tyle razy wyżej ceniona jest posłuszna jednomyślność od sporu i pojedynków na argumenty ludzi ogólnie przekonanych co do celu, choć nie zawsze zgadzających się z wszystkimi metodami. Jeśli o mnie idzie, uważam, że zdecydowaniu poczynań powinno towarzyszyć umiarkowanie w słowach. Tym bardziej że gra toczy się na bardzo wielu, często niezauważalnych poziomach. Nie wystarczy łapać złodziei i ścigać pedofilów, aby przejść do krainy szczęśliwości. Decydująca walka rozegra się w sferze idei. Albo światowe superpaństwo ogarnie poprawnościowy totalitaryzm, albo zwycięży realna tolerancja, państwa  narodowe i ład oparty na prawie naturalnym. Szaleństwo lewackiej ofensywy zauważają już nawet niegdysiejsi prorocy tego nurtu, jak Chomsky czy Fukuyama. My na naszym poletku musimy zacząć od wypowiedzenia konwencji stambulskiej, a następnie twardego odrzucenia wszelkich ingerencji zewnętrznych w nasze sprawy. Niezależnie od ceny. Nawet jeśli należałoby zagrozić wyjściem z Unii. Świat nie kończy się na euro i nie skończy się, nawet gdy wspólną walutę szlag trafi . Nawet gdyby przyszło przegrać któreś z kolejnych wyborów. Tym bardziej że cokolwiek się wydarzy, nigdy nie będzie już tak, jak było, drodzy użyteczni idioci.

Marcin Wolski

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress