Tekst alternatywny

Powrót do polityki Lecha Kaczyńskiego

Wróg Ludu…

Powrót do polityki Lecha Kaczyńskiego

Prezydent Andrzej Duda oświadczył, że swoją aktywność zamierza poświęcić budowie polityki trójmorza. Chodzi o obszar pomiędzy morzami Bałtyckim, Czarnym i Adriatyckim. Wymienił w pierwszej kolejności kraje należące do Unii Europejskiej. Państwa te łączy kilka bardzo istotnych cech: niemal wszystkie miały doświadczenie sowieckiej okupacji, spychane są przez Berlin i Paryż do drugiej ligi w Europie, większość z nich choć uboga, na tle europejskich partnerów rozwija się szybciej niż reszta UE. Dosyć intensywnie rozglądają się za głębszą współpracą z USA.

Największym krajem tego regionu jest Polska. Poprzez tradycję I Rzeczypospolitej mamy historyczne więzi z państwami trójmorza. Według Andrzeja Dudy najistotniejsze w tej chwili jest budowanie więzi ekonomicznych i współpracy politycznej w istotnych dla Europy sprawach. Jest to program minimum, który wcześniej czy później musi uwzględnić fakt, że część krajów tego regionu – jak Ukraina, Mołdawia czy Gruzja – nie jest członkami UE ani NATO, ale chcą tam się znaleźć. Integracja krajów regionu i silny sojusz z USA to były podstawowe zadania polityki Lecha Kaczyńskiego. Bardzo niechętnie patrzy na to Berlin, a Moskwa wręcz wrogo. Jednak projekt Berlina stworzenia Europy dwóch prędkości w zasadzie zmusza kraje naszego regionu do zawiązywania silniejszych więzów. Nie jest wcale powiedziane, że tym gorszym za kilka lat będzie nasza strefa. Najszybciej rozwijające się dzisiaj kraje UE to Polska i Rumunia. Sprawnie rośnie też potencjał militarny tych państw wzmacniany działaniami USA. Północno-wschodnia flanka NATO przesuwa się w tej chwili z Niemiec do Polski, a południowa z Turcji do Rumunii, ewentualnie jeszcze do Węgier (tu wiele zależy od decyzji Budapesztu). Tego typu działania USA, ale też ich sojuszników, jak Wielka Brytania czy Kanada, wymuszają większą integrację, niezwykle dla nas korzystną.
Młody prezydent Polski, prezentując założenia swojej polityki na takim właśnie poziomie, unika bieżących konfliktów kompetencyjnych, a jednocześnie pomaga rządowi definiować Polską rację stanu. Młody wiek naszego prezydenta jest tu ewidentnym atutem, bo jest to dzieło na pokolenie i będzie miało (oby na dwie kadencje) swojego ambasadora w jego urzędzie, a także kontynuację w późniejszej aktywności politycznej Andrzeja Dudy. Takimi działaniami buduje się autorytet państwa i własnej prezydentury.

Tomasz Sakiewicz

Tomasz_Sakiewicz_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress