Tekst alternatywny

Przemówienie z okazji odzyskania niepodległości pod pomnikiem „Synom Ziemi Łowickiej”.

       Niepodległość Polski – Krzyżami się  mierzy!

       O Niepodległość Polski walczymy każdego dnia!

1918 rok 11 listopada data wymodlona, data która powstała na zroszonej ziemi krwią Polaków przez wiele pokoleń – to wielkie zobowiązanie i zadanie.

Listopad wydobył Polskę z niebytu, przyniósł jej niepodległość. Wywalczyli ją ludzie wychowani na lekturze Mickiewicza i Wyspiańskiego uformowani w obrębie tej dziwnej kultury duchowej, w której zmarli współdziałają z żywymi, mobilizując ich do wysiłku w walce o istnienie świata, który kiedyś tworzyli. Najmocniej jesienią, kiedy odwiedzamy groby, obchodzimy rocznicę odzyskania niepodległości i wybuchu powstania listopadowego. Kiedy przeszłość wzywa nas, byśmy sprostali jej oczekiwaniom.

Dlatego „to dla Polski niebezpieczna pora”. Niepokojąca dla wszystkich, którzy nienawidzą narodowej wspólnoty, a nie mogąc jej unicestwić, pragną utrzymać ją w stanie letargu.

Juliusz Słowacki, w dramacie uczcił Konfederatów Barskich pieśnią;

Nigdy z królami nie będziem w  aliansach;     Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi;

Bo u Chrystusa my na ordynansach;             Słudzy Maryi.  ……

Konfederację zawiązali  19 lutego 1768r. w mieście Barze; Michał Krasiński, Józef Puławski, przeciw gwałtom ambasadora rosyjskiego Repina. Porwanie i wywiezienie  do Kaługi  czterech senatorów, dwóch biskupów, hetmana i jego syna, była bezpośrednią przyczyną.

Konfederaci głosili w manifeście – obronę wiary i niepodległość Polski. Przeciwstawili się królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, jako narzuconemu narodowi.

Ks. o. Marek duchowy przywódca konfederatów został skatowany i skazany na sześć lat do więzienia w Kijowie. Tym czasem konfederaci powstali w całym  Królestwie, również w okolicach Łowicza. Stoczono kilka bitew w bliskim terenie w tym przy ulicy Mostowej. Są nieliczne dokumenty jak kozacy rozprawiali się z konfederatami. Dlaczego  wspominam tak odległe czasy w rocznice niepodległości –  żeby zrozumieć, iż gwałt moskali na Polsce rozpoczął się przed pierwszym rozbiorem w 1772r. Nasza dusza Narodu Polskiego została ukształtowana również przez manifest konfederatów – Obrona Wiary i wolności, trwa jak skała w sercach Polaków.                 Bóg! Honor! Ojczyzna!

We wszystkich Powstaniach  Narodowych, wojnach czy czynnej obronie Ojczyzny, jak również za drugiego okupanta sowieckiego, noszone są ryngrafy z Matką  Boską na piersiach  przez żołnierzy wyklętych.

  Polak – Katolik, jest opisem rzeczywistym, który wydobywa się z głębi dziejów!   

Ojczyzna to nie tylko ziemia. To także wszystko, co na tej ziemi się działo z pokolenia na pokolenie. To cała historia wyrażona dziejami ludzi, rozległością kultury, wydarzeniami, które kształtują niepowtarzalną psychikę narodu. Człowiek wierzący szczególnie mocno  doświadcza prawdy, że miłość Ojczyzny  ma w sobie coś z ciepła miłości ojca, miłości matki. Dlatego  w dziejach naszego narodu ochrzczonego tak często dostrzegamy zbieżność losów Ojczyzny i Kościoła. Nie może być inaczej. Dlatego pojęcie miłości Ojczyzny nabiera , poprzez wiarę, nowego, wręcz sakralnego znaczenia. Często ta miłość wypowiada się cierpieniem i ofiarą, znaczoną w naszej Ojczyźnie niezliczonymi pomnikami, płytami  pamiątkowymi, brzozowymi krzyżami, zapomnianymi mogiłami. Wyraża się ta miłość  nie tylko rozważaniem dziejów, ale gotowością na dziś, by nic z historii nie zostało umniejszone, zafałszowane, by godność człowieka mogła  się w pełni manifestować suwerennością serc i suwerennością Ojczyzny, jako szczególnej wspólnoty ludzkiego losu. Cierpienia i udręki, w imię miłości Ojczyzny, nie są przecież  obce naszemu pokoleniu.

 W wigilię Święta Niepodległości przy pomniku „Synom Ziemi Łowickiej” należało wypowiedzieć kredo naszej Polskości.

Polska, Polskość,  to normalność dla prostego obywatela. Polskość to nienormalność dla Tuska, premiera i przewodniczącego P.O. Czy tylko On mówi po polsku a myśli jak wróg?

Z nieznanej homilii ks. Jerzego Popiełuszko – Wyższa Oficerska Szkoła Pożarnictwa.

Warunkiem skutecznej modlitwy jest wiara wam potrzebna. Kto chwycił za pług, aby orać ziemię, by przyniosła ona plon, nie może oglądać się wstecz. Musi iść ciągle do przodu, musi wierzyć w to, że owoc będzie wydany.

…..jesteśmy jako liście – to z jednego drzewa i nie byle jakiego. Korzenie tego drzewa potężne. Pieśń tysiącletniej siły, konary i gałęzie, choć znać na nich ślady złowrogich piorunów i burz, krzepkie są i odporne. To drzewo Narodu polskiego. Gałązki i liście na tym drzewie to wy – dzisiejsi, starsi i młodsi, lepsi i gorsi, silniejsi i słabsi; rozmaici. Wszyscy jesteśmy jak liście jednego drzewa, ale musimy pamiętać, że korzenie naszego narodu sięgają bardzo głęboko.

W tym dniu i w tym miejscu należy wspomnieć bohatera Narodu Polskiego

Waleriana Łukasińskiego  –  tajnego więźnia Mikołaja I, męczennika Sprawy Polskiej, więzionego przez 46 lat, w tym aż 37 lat w najsurowszej twierdzy carskiej – Szlisselburgu. Zawiązanie w 1821r. Towarzystwa Patriotycznego było przyczyną iż Walerian Łukasiński skazany został w 1824r. na 9 lat twierdzy, który to wyrok car Aleksander I w swojej niezwykłej łaskawości zniżyć raczył o dwa lata.

„ 2 Października tego roku w obozie wojskowym na warszawskich Powązkach majora zdegradowano i wywieziono do Zamościa. „Utworzono z wojska czworobok i do środka wprowadzono trzech więźniów, ubranych w mundury wojskowe, Dobrowolski i Dobrzycki oraz Łukasiński. Odczytano wyrok, kaci zerwali im szlify, połamali szpady nad ich głowami, zdarli mundury, ubrali w szare kitle więzienne i zgolili głowy. Następnie okuto ich nogi  w kajdany wagi 22 funtów, dano im w ręce taczki i zmuszono przejść przed frontem wojska przy odgłosie bębnów”. Jego żołnierze płakali”.

Nasi ojcowie dobrze wykorzystali czas dwudziestolecia  wolności Polski.

Wygrali wojnę z bolszewikami – Cud nad Wisłą. Pozostawili po sobie pomniki – ważne wskazanie i zobowiązanie dla następnych pokoleń.

Pomnik powstania listopadowego „Artura Zawiszy”. Gdybym maił żyć 100 lat, wszystkie siły bym oddał Kochanej Ojczyźnie.

Pomnik Powstania Styczniowego – miejsce stracenia powstańca przy ul. Powstania 1864r.

Pomnik Powstania Styczniowego – Nowy Rynek miejsce stracenia powstańców –….przez                  zbirów moskiewskich.

Płyta nagrobna bojowców PPS w lasku miejskim.

Pomnik , przed którym się znajdujemy w hołdzie poległym ochotników i żołnierzy w latach  14 -18 i 20 -21 ubiegłego wieku. Jest pomnik Wodza – Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Wszystkie ich łączy w jedno, historia Najjaśniejszej Rzeczypospolitej;  bohaterstwo, chwała, poświecenie, martyrologia, oddawania życia dla Polski.

Pomniki są zaprzeczeniem; małości, zaprzaństwa, donosicielstwa, służalczości i podłości.

Napis na pomniku – Nowy Rynek; zbirów moskiewskich jest aktualny na dzień dzisiejszy. Zastanawiam się czy w aktualnej sytuacji politycznej tytuły; zbiry z Berlina, zbiry z Warszawy, byłby słuszny? Naród Polski znalazł się w potrójnej klamrze ucisku.

Non Possumus

Tym postanowieniem pragniemy zakończyć „taniec chocholi”, który trwa od lat przez posła SLD Olejniczaka w czasie świąt państwowych. Nasz protest jest wymowny, nie chcemy legitymizować kołtuństwa Olejniczaka w naszej obecności. Poseł reprezentuje frakcje polityczną, która zwalcza od zawsze kościół a ściśle wiarę. Jest spadkobiercą  komuny, która nie odcięła się od tych korzeni a wręcz chełpi się dorobkiem politycznym swojego dziadka i ojca – czas czarnej komuny. Stwierdził to w czasie swojego wywiadu TV  z dziennikarką  Paradowską. W Sejmie głosuje „za” ustawami, które są przeciwne dogmatom wiary i kościoła tj. zabijania życia nienarodzonych oraz przeciwko uchwale sejmowej – ostatniego żołnierza wyklętego  „Lalusia” Józefa Franczaka, który został zabity w roku 1963, w obławie ZOMO i SB.  To wystarczy!

                                                              

 Zamach Smoleński

Polska na kolanach, upokorzona, mundur żołnierza splugawiony, Urząd Prezydenta R.P. sprowadzony do granic śmieszności.

10 kwietnia 2010 r. doszło do zamachu, czyli morderstwa z premedytacją osób znajdujących się na pokładzie rządowego samolotu. Do dowodów, które mnie przekonują, zaliczam; brak krateru po uderzeniu w miękki grunt osiemdziesięciotonowego Tupolewa, skala zniszczeń, jakich nie dokonałby zderzenia z ziemią przy znanej prędkości, rozmieszczenie szczątków samolotu charakterystyczne dla wybuchu, a także wiele innych dowodów bardziej szczegółowych przedstawionych przez naukowców.

Jestem inżynierem mechanikiem. Nie jestem historykiem, tak jak Tusk i Komorowski.

Opinie rządowe oraz przyczyny katastrofy powodują, że eliminują z politechnik dyscypliny mechaniczne; wytrzymałościowe, materiałowe, konstrukcyjne oraz aerodynamiczne z uwagi na wariackie stwierdzenia. Nie może tak być, że dyletant i frajer zawodowy podważa stwierdzenia profesora inż. Mechaniki, który na podstawie badań wypowiada jednoznaczne stwierdzenia.

 Józef Piłsudski

Przed domem na Moniuszki, zebrały się tłumy pragnące go przywitać. Wyszedł na balkon i powiedział tylko parę  słów;  Obywatele! Warszawa wita  mnie po raz trzeci. Wierzę, że zobaczymy się  niejednokrotnie w szczęśliwszych jeszcze warunkach. Zawsze służyłem i służyć będę życiem swym, krwią, ojczyźnie i ludowi polskiemu. Witam was krótko, gdyż jestem przeziębiony.

Trudno opisać entuzjazm towarzyszący Polakom w listopadzie 1918r. Oddajmy zatem głos naocznemu świadkowi wydarzeń, Jędrzejowi  Moraczewskiemu; Po 120 latach prysnęły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos?  To nic. Będzie dobrze, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów…. Będziemy sami rządzili.

  Polsko!   Wierna  Córo Kościoła.

Wierna Bogu!

Wierna już niebawem świętemu Janowi Pawłowi II.

                                                                                                            Tak nam dopomóż Bóg!  

 

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress