Tekst alternatywny

Putin ma wielkie oczy

Wrzutka

Putin ma wielkie oczy

Ciekawa sprawa, całkiem do niedawna w światowych mediach negowano jakikolwiek wpływ tajnych służb Rosji na elity w zachodnich demokracjach. Wspominanie o mackach KGB czy FSB było w złym tonie, a to, że koryfeusze lewicy otrzymywali pensje np. w Gazpromie, całkowicie ignorowano.

Teraz to się zmieniło. Nieoczekiwanie okazało się, że ludzie Putina są wszędzie, a głównie w partiach antysystemowych. Łatkę prorosyjskości przyszyto francuskiemu Frontowi Narodowemu, Alternatywie dla Niemiec, Narodowcom austriackim, Orbanowi, a ostatnio Donaldowi Trumpowi i jego kandydatom na ministrów.

Najśmieszniejsze, że na tę wizję załapało się wielu polskich publicystów. Podejrzewam, że prorosyjskość prawicy jest mniej więcej taka jak skłonności autorytarne PiS-u. Po prostu ich wrogowie sprawujący obecnie rządy nie zawahają się użyć wszelkich oskarżeń celem dyskredytacji konkurencji. Ci, którzy przez lata szli na pasku Kremla, teraz oskarżają o to swoich rywali.

Jak jest w istocie, nie wiem. Ale mogę przewidywać, jak będzie po ewentualnej zmianie władzy. Rosja raczej straci, niż zyska. Polityka jest grą interesów, a prawica z samej definicji jest zawsze mniej podatna na utopie oraz irracjonalne eksperymenty.

Oczywiście altruizm zdarza się niekiedy w polityce, Chruszczow podarował Ukrainie Krym, a Piotr III nazajutrz po śmierci carycy Elżbiety wydał rozkaz dla swoich wojsk dorzynających Prusy (już był zajęty Berlin), by dołączyły do boku Fryca Wielkiego. O takich prezentach ze strony zachodnich demokracji raczej nie słyszałem.

Rosja i USA skazane są na konkurencję i trzeba być lewackim naiwniakiem jak Obama, by wierzyć w reset stosunków z Rosją i szczerość intencji satrapy z Kremla. Trump, człowiek czynu, który nieraz bywał na wozie i pod wozem, nikomu nie uwierzy na piękne oczy. W drodze do władzy pani Le Pen może flirtować z Moskwą, ale jako prezydent Republiki nie będzie raczej kwapić się ze sprzedażą mistrali flocie czarnomorskiej.

Jeśli lud wyniesie prawicę do władzy, będzie ona bardziej zależna od własnych społeczeństw niż przekonana o swojej nieomylności lewica.

A społeczeństwa, o czym przekonuje historia dwóch ostatnich wieków, bardzo szybko zmieniają zdanie, przechodząc od izolacjonizmu do interwencjonizmu i od pacyfizmu do militaryzmu.

I Putin o tym wie i pewnie się niepokoi. Mimo chwilowej zwyżki cen ropy.

Dlatego śpię spokojniej niż np. rok temu.

Marcin Wolski

Marcin_Wolski_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress