Tekst alternatywny

Racibórz – Kogo górnicy wywiozą na taczce i kiedy?

Racibórz – Kogo górnicy wywiozą na taczce i kiedy?

Czy w ogóle wywiozą?

Jeszcze zjeżdżają pod ziemię.  Wydobycie trwa, a węgla na hałdach  coraz więcej.

Za drogi dla Polaków ogrzewających swe domy tradycyjnie węglem.

Ci kupują szlemę, rodzaj miału, który też ogrzeje ściany, jest tańszy , tylko biała fasada sąsiednich domów staje się coraz bardziej szara. OD DYMU I PYŁU.

I tę szarość od dymu i pyłu wdychamy, a płuca odezwą się później.

Tylko górnik może tego „później” nie dotrwać. Pracuje na dole, pod ziemią, wdycha pyły przy wyrębie, wierceniu, przy pracy na ścianie. Także ci z kopalni Sośnica – Makoszowy w Gliwicach.

Kiedy umorusani wyjadą na powierzchnią, zmyją z siebie niemal wszystko. Niemal.

Pod oczyma najczęściej  zostanie pyłowy makijaż ….

Wczoraj, 16 stycznia, wyjechali szolą prosto na marsz . Twarze szare od pyłu i zmęczenia, oznaki niepokoju, ubrania, hełmy zakurzone, jakby byli jeszcze w pracy.

O 15:00 zaczynał się marsz protestacyjny górników, ich rodzin, przyjaciół, wszystkich zatroskanych sytuacją na Śląsku.

Szliśmy od kopalni Sośnica – Makoszowy w kierunku Ratusza. Długa droga, także w znaczeniu symbolicznym.

Najbardziej ruchliwymi ulicami Gliwic miało przejść  kilka tysięcy ludzi. Nie wiem, czy było nas 5 tysięcy, czy więcej.

Setki flag, banery, plakaty, gwizdki, trąbki, bo miasto miało nas usłyszeć i zobaczyć.

Czas, by wszyscy mieszkańcy odczuli, że protest górników także ich obchodzi. Nie będzie kopalni, to  znikną i sklepy, a to także miejsca pracy. A dostawcy?  Podwykonawcy?

Lawina, która zejdzie i pochłonie miasto.

W  moim mieście już od dawna pracę mają tylko ci w nielicznych maleńkich firmach i tysiące ludzi w państwowych administracjach. Poszukujący pracy wyemigrowali.

Nie liczę nauczycieli i służby zdrowia. I moje miasto powoli umiera .

Mają tak zasnąć w letargu Gliwice?  Które miasto na Śląsku przeżyje? Katowice?

Przedwczoraj byłam pod kopalnią na Apelu Jasnogórskim.  Smutne to było spotkanie z członkami innych Klubów Gazety Polskiej. Czekaliśmy na drugą zmianę, miała wyjechać na powierzchnię,  na wspólną modlitwę. W namiocie, gdzie złożyliśmy przywiezioną żywność i artykuły higieniczne, na górników czekał gorący bigos. Ale oni najpierw przyszli się modlić. Ojciec redemptorysta i czterej inni księża przewodniczyli zebranym w modlitwie przed prowizorycznym ołtarzykiem i zawieszonym  na kopalnianej bramie obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej.

Wokół płonęły koksioki, a  na placu przed kopalnią było nas  najwyżej  pięćset osób.

Uznałam to za brak zainteresowania pozostałych mieszkańców miasta, a to przecież ich dotyczy także.

Wczoraj, kiedy przed kopalnią zobaczyłam tłumy ludzi, a słychać było ich już z daleka, serce mi podskoczyło!

Jednak zależy im na utrzymaniu kopalni Sośnica – Makoszowy,  tu pracują mężowie, ojcowie,  a kiedyś dziadek, pradziadek.

Ale rząd sięga po argumenty ekonomiczne.

Kopalnia w I. półroczu 2014 r. zatrudniała 4585 pracowników i przynosiła straty w wysokości 195,78 zł na tonie wydobytego węgla.

Ruch „Sośnica”

Zatrudnia ponad 3 600 osób. Poziomy wydobywcze znajdują się na głębokości 750 i 950 m. Zdolność wydobywcza około 12 000 ton na dobę. W granicach kopalni pozostaje obszar górniczy o powierzchni 32,4 km² i obejmuje Gierałtowice,GliwiceiZabrze.

Ruch „Makoszowy”

Zatrudnia około 3 600 osób. Poziomy wydobywcze znajdują się na głębokości 660 i 850 m. W granicach kopalni pozostaje obszar górniczy o powierzchni 28,4 km².

Historia

Kopalnia

KWK „Sośnica”

  • 1857 – początki kopalni nadanie pola górniczego Eustachius.
  • 1913 – rozpoczęcie budowy.
  • 1917, 16 października – uruchomienie i rozpoczęcie wydobycia.
  • 1922 – otrzymała nazwę „Consolidierte Oehringen Grube”.
  • 1939 – kopalnia została wzięta w zarząd komisaryczny.
  • 1941 – przejęta została przez Koncern Hermann Göring. Zatrudniano w niej angielskich i rosyjskich jeńców wojennych oraz przymusowych pracowników z okolic Bielska-Białej i Ukrainy.
  • 19451957 – kopalnia należała do Gliwickiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego.
  • 1957 – należy do Zabrzańskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego.
  • 19961997 – ze względów ekonomicznych została ograniczona podziemna struktura kopalni.
  • 2005, 1 lipca – kopalnia „Sośnica” została połączona z kopalnią „Makoszowy” w dwuruchowy zakład KWK „Sośnica-Makoszowy”.

Wynika z tego, że ponad 4,5 tysiąca ludzi straci pracę.

Górnicy się boją. Mówią o tym wprost. Wszelkie socjalne zabezpieczenia to nieco gotówki wraz z dokumentem zwolnienia i pustka!

Wynajmowane mieszkanie, ewentualnie kredyt na dom, troje małych dzieci..

Tak, na Śląsku rodzą się jeszcze dzieci.

Kogo obchodzi los górników prowadzących akcję protestacyjną?

Takich, jak my. Bo obchodzi na los ludzi i Śląsk. Czy przy stole do rozmów z rządem siedzą ludzie oddani sprawie, nie wiem.

Już raz mieliśmy opozycję kontraktową, z wyboru , ale rządowego.

A władzę w Gliwicach, w Katowicach – jak widać, Śląsk nie obchodzi. Czy górnicy fedrują, czy strajkują, pan prezydent miasta, pan wojewoda, oni pensje i tak wezmą.

Wczoraj także do protestujących górników nie wyszedł nikt z Ratusza.

Arogancja władzy? Nie tylko.

Oni są pewni ponownej elekcji. Od lat są wybierani, kopalnie sprzedadzą swoim, a ci zagłosują, jak należy. Na PO i PSL.

Zresztą, do tej pory sami górnicy też ich wybierali. Może władza się dziwi, że ”nagle” przestano ich kochać…?

Pod Urzędem Miasta przemawiał  Pan Piotr Duda.  No, cóż.. Entuzjazmu w tym nie było. Ale głośno – było.

Za to pełne emocji było przemówienie pielęgniarki, bo one też wspierają akcję protestacyjną górników. Gotowość wsparcia zgłosili lekarze, a policja podobno już w czwartek  zdeklarowała się, że też jest  przeciw zamknięciu kopalni.

Dwie godziny maszerowaliśmy pod Ratusz, tam, oprócz przemówień, liczne grupy młodzieży skandowały hasła niezbyt przyjazne rządzącym i rzucały petardy na ulicę.

Oni teraz o swoje  inaczej walczą, niż  to było w latach 80.

Po  godzinie protestów pod Urzędem Miasta Gliwice zaczęliśmy  formować pochód ponownie, by  powrócić do kopalni.Być może trzeba będzie tu wrócić w niedzielę. A we wtorek na ogólnopolską akcję protestacyjną, już na pewno.

Tylko dlaczego szef Solidarności nie kuje żelaza póki gorące i przesuwa te marsze na „potem”?

Podobnie było z ogólnopolskim protestem w lipcu 2014!  Czas wakacji i urlopów, a tu – protest…Czegoś tu nie rozumiem, a nie jestem w tym sama.

Tym razem także – nie sobota, niedziela…ale wtorek.

Komu to ma służyć? Górnikom?
Albo mają się wyciszyć emocje.

Nie wiem, czy związkowcy, a jest ich w kopalniach na pęczki, nie powinni naciskać na swe władze, by jak najszybciej zmobilizować całą Polskę do poparcia górników na Śląsku.

Bo jeśli ucichnie górniczy protest, Polska też zamilknie. I już na pewno przestanie być nasza.

Stefania Pak, 17.01.2014

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress