Tekst alternatywny

Rozmyślania na Dzień Niepodległości

Rozmyślania na Dzień Niepodległości

Czym jest dzisiaj patriotyzm? Piękne słowo ma wprawdzie tylko dwie barwy i wiele znaczeń, ale dziś zwróciłbym uwagę na dwa najważniejsze – solidarność i odpowiedzialność. Solidarność rozumiana nie jako bezwzględna jedność, ale poczucie wspólnoty mimo wszelkich różnic, gotowość poświęcania własnych ambicji, interesów, a nawet racji, dla dobra wspólnego. A odpowiedzialność? 

Nie pójdę na Marsz Niepodległości, chociaż bardzo chciałbym zobaczyć polską siłę i pokazać, kto w moim kraju stanowi większość, wystarczającą, by obronić nasze ideały, tradycje i kościoły. Nie pójdę, bo drogie jest mi życie i zdrowie każdego rodaka, nawet jeśli ma inne od moich poglądy. Postąpiłbym tak nawet będąc koronasceptykiem, bo dźwięczy mi w uszach stara dewiza medyków: przede wszystkim nie szkodzić. Jeśli moje działanie miałoby narazić kogokolwiek – po stokroć nie! Podobnie jak akceptacja formuły „lepiej nie”. Zwłaszcza kiedy skutki pewnych ruchów są możliwe do przewidzenia. Nie pojmuję, dlaczego wielki pomysł na Polskę miałby się roztrzaskać z jednej strony o interes zwierząt futerkowych, z drugiej o sprowokowane (skądinąd zacnym werdyktem Trybunału Konstytucyjnego) szaleństwo skumulowanego lewactwa. Rozumiem ambicje, poczucie krzywdy z jednej i świadomość słuszności z drugiej strony, ale gotów jestem iść w worze pokutnym i przeprosić nawet za niepopełnione winy, aby uchronić jedność Dobrej Zmiany. Na świecie panuje dziś zła pogoda dla prawicy, wielki lotniskowiec, gwarant naszego bezpieczeństwa, lada moment może zostać przejęty przez ekipę niezbyt życzliwych nam lewaków, a nasz miotany szturmem stateczek też może pójść pod wodę, zdominowany przez tych, dla których „polskość to nienormalność”. Nasza historia ma zbyt wiele moralnych zwycięstw i rzeczywistych klęsk, niewykorzystanych koniunktur i zmarnowanych okazji. Kiedyś spytałem karcianego arcymistrza o tajemnice jego sukcesu. To oczywiste – kiedy idzie karta, należy wygrać jak najwięcej. Kiedy nie idzie, przegrać jak najmniej.

Marcin Wolski

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress