Tekst alternatywny

Ruch oporu

Ruch oporu

Zapowiedzi niemieckiej „ministry” obrony narodowej, że będzie wspierać w Polsce ruch oporu, mogłyby wzbudzić ponury śmiech, jako że ciągle jeszcze żyją ludzie pamiętający o niemieckich doświadczeniach z Ruchem Oporu w Generalnej Guberni, dziś jednak świadczą głównie o szaleństwie zachodnich elit, dla których demokracja oznacza wyłącznie rządy tych, których one popierają, a społeczeństwa nie mają w tej sprawie nic do powiedzenia. I nie można usprawiedliwiać tego niewiedzą niemieckiej decydentki czy też wyłącznie donosami, jakie śle obóz zdrady narodowej.

Wniosek jest jeden. Przywódcy czołowych państw Zachodu serio traktują zagrożenie, jakie modele polski czy węgierski stanowią dla obowiązującej poprawności politycznej. Czy wobec społecznego poparcia dla „dobrej zmiany” ulica i zagranica mogą jeszcze coś zrobić, poza doszczętnym kompromitowaniem totalnej opozycji? W wykorzystaniu samobójcy sprzed Pałacu Kultury przekraczane są wszystkie normy, a histeria sięgnęła paranoi. Tyle że co nasi sąsiedzi mogą zrobić więcej? Wysłać bojówki Antify nad Wisłę i Dunaj? A może od razu siły policyjne? Może właśnie taka idea przyświeca odpowiedzialnym za te formacje w Bundes Republice, przyjmującym masowo w szeregi funkcjonariuszy islamskich imigrantów. W szkole w Berlinie jest ich już 30 proc. Szaleństwo, a może głębszy cel. 70 proc. będzie pilnować porządku w kraju, podczas gdy wierzący w Allaha policjanci pojadą na Wschód wprowadzać Ordnung? Trudno uwierzyć. Bliższy jest mi obraz płonącej Rzeszy, krwawych walk w centrach miast, masowego gwałcenia Niemek i egzekucji mniejszości seksualnych przy doskonałym współdziałaniu uzbrojonych i wyszkolonych kadr policyjnych. I śni mi się widok poselstwa niemieckiego, klęczącego przed jakimś przyszłym polskim przywódcą, z okrzykiem na ustach: „Wodzu, ratuj chrześcijaństwo”!

Marcin Wolski

Marcin_Wolski_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress