Tekst alternatywny

Rybnik: Spotkanie z panią Magdaleną Ogórek

Pani Magdalena w Rybniku

Posła na Sejm RP Czesława  Sobierajskiego  mieszkańcy Rybnika znają jego jako aktywnego organizatora spotkań z ciekawymi ludźmi ze świata polityki i nie tylko.

W ostatni piątek /26.04.19/ zaprosił na prelekcję do siedziby Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rybniku Magdalenę Ogórek  publicystkę państwowej telewizji TVP.
Pani Magdalena jest historykiem, nauczycielem akademickim. Studiowała na Uniwersytecie Opolskim gdzie uzyskała tytuł doktora nauk humanistycznych. Jest też absolwentką Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Wcześniej była dziennikarką TVN 24 Biznes i Świat – prowadziła tam autorski program „Atlas świata” oraz magazyn „Świat”. Ma na swoim koncie epizodyczne role w produkcjach telewizyjnych i filmowych.
W styczniu 2017r. w Polskim Radiu 24 prowadziła audycję „Utracone, odzyskane”  o zaginionych dziełach sztuki.
Pani Madga  w swym wystąpieniu mówiła rzeczowo i profesjonalnie, choć nie bez humoru i polotu – jest bowiem wspaniałym mówcą. Chętnie opowiedziała licznie zgromadzonym mieszkańcom  Rybnika
jak to wszystko wygląda od kuchni na bazie wydanej przez nią książki „Listy Wachtera”.
Jej książka podbudowana rzetelnymi dowodami z pobytu w Wiedniu, Watykanie, Lwowie i wielu innych miejscowościach łączy reportaż historyczny z elementami pamiętnika a nawet literatury kryminalnej jak niektórzy czytelnicy wyznają.
Autorka jako historyk  sztuki  podąża śladem grabieży dzieł sztuki w okupowanych Ziemiach Rzeczypospolitej podczas II wojny. Szczególnie chodzi o obraz Breughla „Wojna karnawału  z postem” a ślady prowadzą m.in. do zamku pod Wiedniem, w którym gromadzono zagrabione skarby kultury polskiej.  Trochę historii.
Otto von Wachter, austriacki baron SS, przyjaciel Himmlera był prawą ręką Hansa Franka w okupowanym Krakowie. Systematycznie powiększał swoje kolekcje o  dzieła złupione pod Wawelem,
a później o trofea ze Lwowa.  Po klęsce Niemiec na lewych papierach trafia do Brazylii (przerzut nazistów z Europy do Brazylii i Argentyny).
Publisystka  pyta:  gdzie podział się obraz „Walka karnawału  z postem”, za której  kopię, płacono dwadzieścia milionów funtów?  Stara się też wyjaśnić, kto stoi za tajemniczą śmiercią nad Tybrem  wojennego kolekcjonera polskich zabytków.  Kto zdecydował, że polscy urzędnicy nie chcieli przyjąć dzieł sztuki zwracanych Polsce przez syna zbrodniarza?
Autorka barwnie opowiada jak tropiąc jeden z zaginionych obrazów natrafia na syna nazisty Horsta, z którym nawiązuje korespondencję, a następnie bliższe relacje, w której ona ma możliwość poznać Ottona von Wachtera  wicegubernatora Krakowa  i jego żonę Charlotte, która z wielkim zaangażowaniem wywoziła z Polski muzealne zbiory.  Dokąd powędrowały zrabowane płótna Fałata, gotyckie i renesansowe meble, cenne numizmaty?  Zostaje w sferze domysłu.
Z ogromną determinacją udało się jej dotrzeć do list zrabowanych dzieł sztuki i pomóc Horstowi w zwrocie trzech obrazów dla miasta Krakowa.  Ten wyznał naszej   „śledczej”, że nie przyjmuje do wiadomości o grabieży dzieł sztuki przez rodziców, a ojca nazywa dobrym nazistą, który ratował ludzi.  Właściciel Horst, jeszcze przez 70 lat po wojnie podpisywał się „Horst von Wachter, syn gubernatora!!!
Podróże.   Tylko w tym roku pani Magda odwiedziła jedenaści archiwów, kilka tygodni spędziła na badaniach w Watykanie. Prezentuje nowoodkryte dokumenty CIA, Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie  i innych placówkach.  Jest oczytana i posiada ogromną wiedzę w tym temacie.
Dyskusja.  Po prelekcji było mnóstwo ciekawych pytań. Mówiła jak fascynującą przygodą było dla niej zgłębienie starych archiwów, w poszukiwaniu inspiracji do tematu. Spotkała mnóstwo ludzi ciekawych i miejscowości.  Na uwagę zasługuje też niemal detektywistyczna praca szukającej  śladów nazistów-grabieżców.
A to dopiero wierzchołek góry lodowej. Pani Magda szykuje dla czytelników sporo niespodzianek, o których dowiedzą się na następnych spotkaniach, które wzbogacą  jej opowiadania.
Dziś czas naglił. Szybko, szybko, a tak wiele jest do zaprezentowania, a wszystko przedstawiła z prędkością pędzącego pociągu.
Książki autorki tak poszukiwane  („Listy Wachtera”), są bardzo bogato ilustrowane, ładne zdjęcia  archiwalne oraz listy Charlotte i Ottona.
Była to wspaniała ciekawa uczta dla pasjonatów, wzruszająca lekcja historii uwiarygodniona źródłami historycznymi.
Na zakończenie  (po podpisaniu przez autorkę swoich wydawnictw) organizatorzy pożegnali rodowitą rybniczankę pięknymi wiązankami kwiatów a zgromadzeni goście  owacją na stojąco.

Lech  Sipko Klub „Gazety Polskiej” w Rybniku

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress