Tekst alternatywny

Stary, wspaniały świat


Wrzutka

Stary, wspaniały świat

Niesamowite, jak bardzo pokutuje w nas obraz świata przeszłości utrwalony przez lektury i filmy doby socjalizmu. „Nieludzki wyzysk proletariatu” przez burżujów, „niedola chłopa” gnębionego przez obszarników nie pozostawiają miejsca na obraz bardziej zróżnicowany, tak jak wizja pijanego właściciela niewolników znęcającego się nad pracującymi u niego Murzynami zdominowała obraz amerykańskiego Południa u pokoleń lewaków.

Oczywiście były takie przypadki, zdarzało się też, że pijany góral zachłostał konia na śmierć, ale większość szanuje swoje narzędzia pracy, zwłaszcza gdy są ludźmi. Dopiero po latach dowiadujemy się o polskich obszarnikach, którzy dbali o swych chłopów – zakładali dla nich szkoły, szpitale, ochronki. Przechowały się wspomnienia o chłopach, którzy ukrywali swych dziedziców przed władzą ludową, i robotnikach wspomagających pozbawionych środków do życia eksfabrykantów. Na tle polityczno-poprawnego chłamu serwowanego przez Netflix serial „Downton Abbey” zachwyca obiektywizmem i nostalgią za dawnymi czasami, przekazuje też prawdę, że przepaść socjalna nie wykluczała empatii, przyjaźni, a nawet miłości. Konwenans był ramą, która pozwalała zachować porządek świata – gdy przystał istnieć, wszystko się rozsypało. Brytyjski serial pokazujący zagładę starego świata, którą rozpoczęła wielka wojna, nie ukrywa blasków i cieni minionej epoki. Dokumentuje też znamienną ewolucję – dawni rewolucjoniści adaptują się do świata tradycyjnych wartości, arystokraci wyzwalają z kokonu uprzedzeń. Ewolucja okazuje się lepsza od rewolucji, której echa towarzyszą arystokratycznym uchodźcom z bolszewickiej Rosji. „Wyzwolenie” kobiety nie musi oznaczać dewastacji instytucji rodziny, a umiejętne zarządzanie pozostałościami feudalizmu może doprowadzić do w miarę bezbolesnego przejścia w kapitalizm. Mówi się, że na rewolucji Lenina najwięcej skorzystała Wielka Brytania, uciekła do przodu, dokonała reform, unikając skrajności. „Downton Abbey” powinien być aplikowany wszystkim aktywistom antify i szaleńcom z Black Lives Matter. Współczucie bowiem jednym pokrzywdzonym nigdy nie powinno skutkować brakiem empatii dla innych, nawet gdy przegrają.

Marcin Wolski
albicla.com/MarcinWolski
źródło: Gazeta Polska | www.gazetapolska.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress