Tekst alternatywny

Trochę luzu

Trochę luzu

Stary, wrzuć na luz – mawiał często jeden mój kolega z czasów studenckich, wydmuchując chmurę dymu, mimo że nie palił. To znaczy tytoniu nie palił, bo twierdził że tytoń jest bardzo szkodliwy: powoduje raka, choroby układu krążenia i takie tam. Tyle się strasznych i niepokojących rzeczy w ostatnich tygodniach dzieje, że też postanowiłem wrzucić dzisiaj na luz i popisać o głupotach. Jak wiadomo, człowiek który skoczył z dachu wieżowca został zapytany przez kogoś – gdy mijał dziesiąte piętro – jak leci? Na razie w porządku – odparł. No i tego się trzymajmy.

W minioną sobotę obchodziliśmy Dzień Kobiet. Uważam to za skandal i wyraz nietolerancji, bo nie przypominam sobie, by istniał jakiś Dzień Mężczyzn. Jest co prawda Dzień Chłopaka, ale ostatni prezent z tej okazji dostałem od koleżanek jak miałem jakieś 17 czy 18 lat. Znaczy się, dawno. A przecież każda kobieta powinna wiedzieć, że mężczyzna na zawsze zostaje chłopakiem, nawet jak linieje i się marszczy. Przykładem premier Donald Tusk, który się marszczy (tyle że tego nie widać, bo go pudrują), i linieje (co widać) i który nie tak dawno bawił się klockami. W dodatku przy ludziach. Podobno lubi też ubierać krótkie spodenki. Adolf Hitler też lubił krótkie spodenki (bawarskie), co widać na licznych zdjęciach. Czyli jest ich dwóch.

W „Dzienniku Polskim” pani Zofia Gołubiew z Muzeum Narodowego w Krakowie napisała z okazji Dnia Kobiet felietonik. Bardzo p. Gołubiew lubię czytać. Nazwisko i zawód zobowiązują, więc jej teksty są bardzo ą i ę. Zaczynają się niezmiennie od „Szanowni Państwo”, przecinek i dalej. Proszę źle mnie nie rozumieć, mnie się to naprawdę podoba, bo czasem w naszym życiu publicznym tego ą i ę bardzo brakuje. Sam bym tak pisał gdybym tylko potrafił, ale gdybym potrafił, to po napisaniu pierwszego zdania umarłbym ze śmiechu. Pani Gołubiew wskazuje, że kobiety bardzo się aktywizują i ostatnio szykują wiele spotkań – kongresy, konferencje, panele. Tu cytat: Słychać „nasze sprawy”, „nasze problemy”, „bądźmy razem”, „w jedności siła” itp. Za czym Autorka kwituje to: Nikt ci kobieto tak nie dokuczy, jak druga kobieta. Nikt cię tak nie skrzywdzi.

To prawda. Owe dziwne skłonności kobiet zauważyłem, gdy jako student wraz z moim kolegą który nie palił zwyczajnych papierosów, zachodziłem na zajęcia z „Prób reform Rzeczypospolitej Polskiej w wiekach XVII – XVIII”, czy jak się tam ta cholera nazywała. Kurs mikroskopijny, pięć dziewcząt i my dwaj. Po zajęciach, które kończyły się pod wieczór, kolega oddalał się w pośpiechu by nie palić papierosów, a ja z koleżankami wędrowałem do knajpy. Może i jestem nadludzko przystojny i nieludzko inteligentny, ale nie przesadzajmy – naprawdę doszło kiedyś do takiej sytuacji, że jedna koleżanka dała drugiej fangę w nos, bo się pokłóciły, która będzie przy mnie w tej knajpie siedzieć. Parę lat później, gdy pracowałem w pewnym wydawnictwie, nasza nowa szefowa po dwóch dniach od objęcia stanowiska sporządziła raport dla dyrektora. Z raportu wynikało, że jedyne osoby które cokolwiek tutaj robią – i to dobrze, znakomicie wręcz robią – to są panowie X, Y i pan Kowalczyk. Wszystkie inne osoby się obijają i powinny zostać natychmiast zwolnione.

Oczywiście te inne osoby, co do jednej – to były kobiety.

Drogie Panie, jeśli zobaczycie znów jakieś informacje o kobiecych organizacjach kobiecych organizujących kobiece organizacje kobiece, kobiece panele, kobiece konferencje i Kongresy Kobiet, to ja, składając Wam spóźnione, ale serdeczne życzenia z okazji Dnia Kobiet, dobrze radzę – wrzućcie na luz i trzymajcie się od tego z daleka. Tylko my, mężczyźni, Was kochamy.

Tomasz Kowalczyk

Tomasz_Kowalczyk_small

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress