Tekst alternatywny

Trzeba tak rządzić, by móc oddać władzę

Wróg Ludu

Trzeba tak rządzić, by móc oddać władzę

PO chyba nie przewidywała poważnej porażki w wyborach. Bronisław Komorowski miał przegrać tylko wtedy, gdy „przejedzie na pasach ciężarną zakonnicę”. Nawet zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych niczego nie gwarantowało. Partia Kaczyńskiego skazana na koalicję z którymś z uczestników parlamentu, z wrogim sobie prezydentem i Trybunałem Konstytucyjnym nie miałaby szansy na skuteczne rządzenie.

O ile w ogóle utworzyłaby większościowy rząd. PiS odniósłby zwycięstwo moralne, które zostałoby rozpłukane we frakcyjnych walkach oraz potyczkach z koalicjantem i niekontrolowanymi przez tą partię ośrodkami władzy. Tymczasem stały się dwie rzeczy niemożliwe do przewidzenia dla PO, ale chyba też dla PiS (poza czytelnikami „Gazety Polskiej”, bo my pisaliśmy, że jest to realne). Andrzej Duda pokonał Komorowskiego, a PiS zdobył większość w Sejmie i Senacie. W takiej konfiguracji mógł serio zacząć reformować państwo. Nie było to łatwe, bo istotne reformy po komunizmie do tego momentu wprowadzano na zasadzie insurekcji, a wiele patologii zostało wpisanych trwale w system polityczny. Dotychczasowa ekipa musiała bronić tych patologii, bo często była ich największym beneficjentem. Korupcję i bezprawie w sądach przedstawiano jako element ustrojowej niezależności. Czy sędziowie, którzy w tym uczestniczyli, byli gotowi zaakceptować jakiekolwiek reformy? A czy politycy tworzący ten system i korzystający z niego mogli to zrobić? Ich nieszczęściem była niezdolność do oddania władzy. Nie potrafili żyć w normalnym systemie demokratycznym. To jednak nie zmienia faktu, że kończąc wreszcie istniejące patologie, normalny system trzeba wprowadzić. W momencie oddawania władzy PiS nie może bronić swoich sędziów i swojego Trybunału, lecz zasad, które będą oczywiste dla każdego obywatela.

To samo dotyczy mediów publicznych, obsady spółek skarbu państwa, zamówień rządowych itp. Władza, likwidując pozostałości chorego systemu, musi wprowadzić jasne, dobre dla obywateli i państwa standardy. Trzeba mieć jasny przekaz, po co zmiany się wprowadza, i akceptowalne dla zdroworozsądkowo myślącego człowieka rozwiązania. PiS, zmieniając Sąd Najwyższy, kończy reformę centralnych organów władzy i bierze odpowiedzialność za to, by nasze państwo stało się wreszcie normalne. Takich standardów będziemy bronić nawet wtedy, gdy PiS nie będzie już miał większości.

Tomasz Sakiewicz

Tomasz_Sakiewicz_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress