Tekst alternatywny

[Tydzień w Klubach „GP”] 70 lat temu, 27 marca…

Tydzień w Klubach „GP” – 08.04.2015 r.

70 lat temu, 27 marca…

70 lat temu, 27 marca 1945 r.,  Sowieci podstępnie zwabili w pułapkę – obietnicą wejścia  do uzgodnionego w Jałcie rządu „jedności narodowej” – a następnie porwali z willi w Pruszkowie szesnastu przywódców Polskiego Państwa. Bezpieczeństwo gwarantował im oficerskim słowem marszałek Gieorgij Żukow. Wywieziono ich do Moskwy i zamknięto w więzieniu NKWD na Łubiance. Oskarżono ich o najgorsze zbrodnie, torturowano, a następnie w pokazowym procesie zostali przez sowiecki sąd skazani. Trzech zostało uniewinnionych, pozostałych skazano na wyroki od czterech miesięcy do dziesięciu lat więzienia. Leopold Okulicki, Jan Stanisław Jankowski i Stanisław Jasiukowicz już nigdy do Polski nie wrócili. Najprawdopodobniej zostali zamordowani.

70 lat temu, 27 marca, to także rocznica spalenia żywcem w kościele św. Józefa w Gdańsku przez sowieckich żołdaków ponad stu mieszkańców Gdańska w tym kobiet i dzieci. Czerwonoarmiści wtoczyli do kościoła beczkę z benzyna i ją podpalili, mordując w bestialski sposób chroniących się tam ludzi. W tym samym dniu żołnierzy Gryfa Pomorskiego bezpośrednio z obozu w Stutthofie wywieziono do łagrów.

70 lat później, 27 marca, wywodzący się z PO prezydent Gdańska Paweł Adamowicz na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich złożył kwiaty na grobach czerwonoarmistów. W tych haniebnych „uroczystościach” brała również udział Kompania Honorowa Marynarki Wojennej w Gdyni.

Gdańszczanie, w tym radni z Prawa i Sprawiedliwości i członkowie klubu „GP” Gdańsk II, protestowali przed bramą cmentarza przeciwko oddawaniu czci zbrodniarzom, wznosili okrzyki: „Sowieci do domu”, „Precz z komuną!” czy „Budyń do Moskwy” i śpiewali stosownie dobrane do okoliczności piosenki. Część manifestantów trzymała transparenty z napisem: „Składając hołd czerwonoarmistom gloryfikujemy i przyzwalamy na bestialstwa oraz zbrodnie, których dokonała Armia Czerwona na polskim narodzie. Protestuję!”

Pikietujący zostali spisani przez funkcjonariuszy policji odzianych w umundurowanie rynsztunku bojowego – W majestacie śmierci, każdy ma prawo do grobu, do spoczywania na cmentarzu, ale nie uznajemy aby celowym było czczenie rocznicy wyzwolenia Gdańska przez Armię Czerwoną. Dlatego tu jesteśmy – powiedział Grzegorz Strzelczyk, radny Miasta Gdańska. – Świadkowie historii opowiadają, że Gdańsk w 1945 roku miał sześć, siedem zniszczonych budynków. Po wejściu Armii Czerwonej został kompletnie spalony, tysiące kobiet zostało zgwałconych, tysiące gdańszczan zostało pogrzebanych pod gruzami. Jeszcze raz podkreślam, trudno było to nazwać wyzwoleniem i aktem, który dziś powinien budzić naszą radość  – dodaje. Według relacji zgromadzonych prezydent Gdańska zachowywał się skandalicznie, rzucając w stronę protestujących pogardliwe uwagi; jednocześnie nagrywał ich telefonem.

– Nawet policjanci byli zniesmaczeni zachowaniem prezydenta, kiedy nas spisywali – skomentował wydarzenie na facebooku Piotr Walentynowicz, wnuk legendy „Solidarności” Anny Walentynowicz.

Do Australii na zaproszenie kilku organizacji polonijnych, w tym Stowarzyszenia „Nasza Polonia”, Związku Polskich Więźniów Politycznych, dwóch klubów „GP” z Sydney i Melbourne, Polskiego Stowarzyszenia Patriotycznego i Polskiego Towarzystwa Kulturalnego z Adelajdy przybyli do  Melbourne i Sydney prof. Wiesław Binienda i mec. Maria Szonert-Binienda. W salce Domu Polskiego w Rowville zebrało się ponad 150 osób, dla niektórych zabrakło miejsc a inni stali pod ścianami.

W Częstochowie odbyło się otwarte spotkanie z gościem specjalnym  prof. Jerzym Robertem Nowakiem.

Ryszard Kapuściński

Foto. Małgorzata Odyniec

Ryszard_Kapuscinski_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress