Tekst alternatywny

[Tydzień w Klubach „GP”] Bracia Yoder w Poznaniu

Tydzień w Klubach „GP” – 27.06.2018r.

Bracia Yoder w Poznaniu

Poznan1W Pałacu Działyńskich w Poznaniu odbył się niecodzienny koncert fortepianowy braci Yoder z Los Angeles. Poświęcony został pamięci niedawno zmarłej Pani Teodozji Kostrzewskiej, babci artystów. Poznański Klub „GP” im. gen. pil. Andrzeja Błasika aktywnie uczestniczył w organizacji tego artystycznego przedsięwzięcia. Trójka braci: Dominik, Łukasz i Kasper Yoder, w wieku 11, 13 i 16 lat, to utalentowani muzycy i tancerze. Młodzi artyści mają na koncie wiele prestiżowych nagród. Kasper jest laureatem drugiej nagrody na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w San Jose w Kalifornii, a Dominik na tym samym konkursie otrzymał wyróżnienie. Dominik zdobył również pierwszą nagrodę na głośnym konkursie pianistycznym Glendale Piano Competition. Bracia nagrywali dla Polskiego Radia w Rzeszowie i dla TV w Poznaniu. Łukasz założył w Los Angeles Klub Żywej Historii, którego celem jest poznawanie żyjących w Los Angeles polskich bohaterów narodowych. Młodzi Yoderowie interesują się również polską kulturą i historią. Mówią płynnie po polsku, są członkami polonijnego zespołu pieśni i tańca „Krakusy”. Są przy tym zwyczajnymi nastolatkami uwielbiającymi grę w piłkę, windsurfing i wspinaczkę. Podkreślić tu trzeba wspaniałą postawę pani Róży Kostrzewskiej-Yoder, która w dalekim Los Angeles wychowuje swoich synów w miłości do Polski. Tacy ludzie mogą kiedyś okazać się ważnym kapitałem dla ojczyzny swoich przodków. „Dziadek muzyków Zdzisław Kostrzewski był członkiem naszego klubu. Pół roku przebywał w Los Angeles, a drugie pół w Poznaniu. Bardzo angażował się w prace klubowe” – wspominała Maria Zawadzka, przewodnicząca poznańskiego klubu „GP”. „Punktem honoru było dla niego, by wnukowie znali historię Polski i polską kulturę”.

Dzierżoniów II_2018_06_17_ (1)Ponad 200 osób uczestniczyło w dedykowanym pamięci porucznika Jerzego Kaszyńskiego II Rajdzie Gwiaździstym na Wielką Sowę. Na najwyższy punkt Gór Sowich uczestnicy Rajdu wchodzili z czterech różnych punktów tych malowniczych gór, których pasmo leży w całości na terenie Polski. Rajd po raz trzeci dedykowany był pamięci „dzierżoniowskiego” Żołnierza Wyklętego – Jerzego Kaszyńskiego, zamordowanego przez komunistów w styczniu 1947 roku w dzierżoniowskim więzieniu oraz uczczeniu 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. W trakcie spotkania na Wielkiej Sowie zgromadzeni mogli zapoznać się z tragiczną historią straceń na terenie więzienia w Dzierżoniowie, poznać nazwiska ofiar, ale też katów i zleceniodawców tej komunistycznej zbrodni sprzed lat. Jarosław Kresa przypomniał wszystkie inicjatywy i uroczystości związane z upamiętnieniem Żołnierzy Wyklętych. Do najważniejszych osiągnięć zaliczył odsłonięcie w maju 2017 roku Pomnika Żołnierzy Wyklętych w Dzierżoniowie, a w bieżącym roku odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu, organizację Dnia Flagi Narodowej oraz Dnia Polonii i Polaków za Granicą, a także uroczystość przypominającą o 83. rocznicy śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego. Z tej okazji przed tablicą poświęconą Komendantowi czytane były fragmenty wspomnień jego ostatniego adiutanta – rotmistrza Aleksandra Hrynkiewicza. Prowadzący zapoznał również uczestników pikniku niepodległościowego z dalszymi planami ORP, m.in. o Wielkim Patriotycznym Śpiewaniu w 100. lecie odzyskania niepodległości. Był też czas na integrację przy pieczonych kiełbaskach na ognisku oraz pysznej grochówce, rzutach do tarczy, przeciąganiu liny, atrakcyjnych zjazdach na linie, udziale w zawodach strzeleckich ASG przygotowanych przez 22. Karpacki Batalion Piechoty Górskiej, a także przy wspólnym śpiewaniu. Głównym organizatorem Rajdu był Obywatelski Ruch Patriotyczny wspierany przez 22. KBPG oraz Nadleśnictwo Świdnica. Wszystkich przybyłych na spotkanie pod Wielką Sową przywitali przedstawiciele ORP, na czele z prezesem Ireneuszem Wagnerowskim, wiceprezesami Romanem Kowalczykiem i Jarosławem Kresą, a także Janusz Maniecki, przewodniczący Klubu „GP” Dzierżoniów II, który przedstawił uczestnikom rajdu rys historyczny na temat straceń w dzierżoniowskim więzieniu. Gościem honorowym był Wicewojewoda Dolnośląski Kamil Krzysztof Zieliński.

Rajd rowerowy śladem Żołnierzy Wyklętych zorganizowano staraniem Stowarzyszenia Samorządne Powiśle, z jego Prezesem Piotrem Stecem. Trasa rajdu prowadziła ze Sztumu do Tulic, poprzez miejsca związane z działaniami Żołnierzy Wyklętych na Powiślu. W Tulicach małej wiosce, gdzie oddział Żelaznego z sanitariuszką Inką (Danuta Sidzikówna) stoczył walkę z UB, odbyły się uroczystości zakończenia Rajdu Wilczym Tropem.  Pod tablicą upamiętniającą to wydarzenie uczestnicy odśpiewali Hymn Polski, a następnie złożono kwiaty.  Uczestnikami rajdu byli przede wszystkim młodzież ze Sztumu i okolic, dla której kultywowanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych to doskonała lekcja historii. Był również Klub „GP”  Elbląg II. Po uroczystości uczestnicy Rajdu Wilczym Tropem spotkali się przy ognisku, gdzie śpiewano pieśni patriotyczne. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy, wyróżniającym się grupom wręczono puchary, miedzy innymi od dyrektora IPN- Gdańsk Mirosława Golona, posła na Sejm RP Kazimierza Smolińskiego, Prezesa Samorządne Powiśle Piotra Steca, Wielkiego Kanclerza Orderu Świętego Stanisława, Stefana Kukowskiego.

Berlin BrandenburgCzłonkowie Klubu „GP” Berlin-Brandenburg wraz z osobami poszkodowanymi z Ukrainy, Czeczeni oraz z Rosjanami i Niemcami uczestniczyli w manifestacji przeciwko imperialnej polityce Putina,  szykanowaniu i zabijani obywateli Ukrainy, grabieży i aneksji terytorium Donbasu oraz Krymu. Okazją do protestu był zjazd ministrów spraw zagranicznych  państw (format normandzki) Francji, Ukrainy, Rosji i Niemiec, którzy byli  gospodarzem spotkania w Berlinie w willi Borsig. Demonstranci obstawili skrzyżowanie ulic którymi musiały przejeżdżać auta z dygnitarzami. Świetnym organizatorem okazała się emigrantka z Ukrainy pani Anna z  okupowanej przez Rosję części Donbasu, której rodzice również musieli się  wyprowadzić z Donbasu, ponieważ  zrabowano im majątek życia, a jej ojca ciężko pobito, w skutek czego został kaleką. Pani Anna pilnowała prawidłowego przebiegu manifestacji i była osobą odpowiedzialną za demonstrację. Organizatorzy manifestacji mieli flagi Ukrainy i transparenty z różnymi hasłami oraz fotografie osób prześladowanych lub uwięzionych przez rosyjskich terrorystów. Członkowie Klubu „GP” Berlin-Brandenburg przynieśli polskie flagi i transparent, a pozostali uczestnicy mieli flagi swoich krajów.

Ryszard Kapuściński

ryszard_kapuscinski_big-kopia

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress