Tekst alternatywny

W krzywym zwierciadle (12)

Do metamorfoz, to tvn-owskie dziobaki tak mnie przyzwyczaiły, że każda kolejna, to dla mnie mięta z bubrem. Wiadomo wszak, że wystarczy konfesjonał na Czerskiej i spowiedź szczera vide Romcio Giertych (wywiad w GW – „trzeba skończyć z tym Radiem Maryja”) i już z przerażającego monstrum, którym straszono publisię nie tylko w hallowen, zrobił nam się komentator wydarzeń politycznych, zapraszany do TVN24 w/g zasady: tydzień bez Romcia – tydzień stracony. Warunek jest jeden – bezpardonowe wylewanie pomyj na PiS, co Romcio uwielbia i może czynić bez końca, a słowa jego bez zakąszania, spija cały rodzaj żeński dziobaków, od Pochanke po Olejnik. Ta ostatnia, to przed spotkaniem z Romciem, to chyba sobie podwójny botox aplikuje, bo jakoś ust korale ma usztywnione i nie wykrzywia ich w charakterystycznym grymasie. Ten, stosowany jest wyłącznie dla tych, których Olejnik nie lubi, a kogo nie lubi – wiadomo.

Kolejny dotknięty cudowną metamorfozą to Misiu Kamiński, najczęściej goszczący u Morozowskiego, któremu zapomniano Pinocheta, antysemityzm i wiele innych win (wg salonu), a także Kaziu Marcinkiewicz. Obaj łysole, że hej, a przecież dla salonu, każdy łysol, to faszysta, no nie? Te łysole awansowały i będą dobre tak długo, jak długo będą opluwać PiS. Mamy też mec. Rogalskiego, neofita na salonach, co to oświadczył: „przychylam się do opinii dr. Laska, całkowicie uznając jego racje” (Polsat News 16 X br.). Mamy też Zbysia Ziobrę, któremu chwilowo zapomniano wszystkie grzechy i terror panujący za jego panowania. Konferencje prasowe SP są transmitowane w całości, słowa cytuje się tak często, jak niemal w mediach toruńskich, no i chłopak uwierzył w swoją absolutną wielkość, na dodatek mu się wydaje, że jak otarł się o nogawkę spodni polityka z najwyższej półki, to sam się na tę półkę wdrapał. To wszystko, powtarzam, mięta z bubrem i nie przypuszczałam, by mnie jeszcze coś w temacie metamorfoz zaskoczyło.

Aliści naiwna byłam, aż strach, bo nie przypuszczałam, że doczekam chwili, kiedy w TVN24,dziobaki będą się zachwycały Naszym Dziennikiem. Od rana (18 X br.) niosło się mlaskanie , a do apogeum zachwytu doszło tego dnia w Tak Jest w rozmowie Morozowskiego z Glińskim. Cytowano ND, pokazywano na ekranie wybrane cytaty (publisia musi widzieć) no miód i czekolada lały się na ND, aż doszło do pochwały rangi najwyższe: Morozowski „no proszę, prawie jak Gazeta Wyborcza, piszą to samo”. Po tych zachwytach, jestem pewna, że Morozowski ND będzie miał w zakładce: ulubione. Wszystko to za sprawą artykułu w ND „Na warunkach przeciwnika” krytykującego kampanię referendalną, samego Kaczyńskiego i Glińskiego też. To wystarczyło! No i nie cudowna metamorfoza? Pytanie tylko, czy ND z pochwał zadowolony. A może lepiej było nie przyłączyć się do tego chóru wujów? Tak na marginesie, to nie da się nie zauważyć faktu, iż media toruńskie, ponad miarę i zasługi, promują ziobrzystów. „Wolnoć Tomku w swoim domku nawet w wannie sadzić bez”, ale nie należy zapominać o arytmetyce sejmowej, ta jest nieubłagana. Mamy opozycję? Ano mamy, ale która jest głaskana i hołubiona, a którą zwalcza się bezpardonowo? Która z partii opozycyjnych ma realną szansę na odebranie władzy Platformie? PiS się tępi, bo co? Kaczyński to nie Apollo, a Szydło nie Wenus z Milo? Kogo się boją, Ziobry, Kowala, Cymańskiego, Gowina??? No, ale skoro Kaczor nie Apollo, w modzie „róbta co chceta” to „ne ma problema” idziemy głosować na „drugie płuco”.

Przecież jesteśmy pewni, że Ziobrze, Kurskiemu i Cymańskiemu, nie chodzi o brukselkę (dwie kadencje w PE=dożywotnia emerytura europosła) gowinowcy przecież nie zostali stworzeni by głosy PiS odebrać, a skąd. Tak samo jak PJN, też zagłosujemy na nich. A jak nam się powyższe partie nie podobają bo mogą przecież, no nie, a „PiS to partia okrągłostołowa”, „nie ma partii, na którą bym głosował/a” (patrz sondaże ile nas jest), inni warci głosu, bo „jeszcze nie rządzili” lub „wszyscy won”, to zostajemy w domu, a co. My nie z nimi, oni nie z nami, mój wodzuś (pożyczone) najmojszy, a moja kanapa jest najpiękniejsza. Przecież mamy demokrację, możemy wszystko. Po wszystkim, dzwonimy do Rozmów Niedokończonych i z bólu płaczemy, że „oni” nam tę Polskę znowu ukradli. To nie „oni” nam ją ukradną, to my sami ją „onym” podamy na tacy.

Krystyna Jaworska

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress