Tekst alternatywny

WAGAROWICZE

WAGAROWICZE

W historii światowego parlamentaryzmu zdarzały się rzeczy najdziwniejsze. Bywało, że ciała przedstawicielskie rozpędzała władza wykonawcza lub sam hegemon. Od niepamiętnych czasów przyjęło się, że większość rządzi, a opozycja wykorzystuje swoje zbójeckie prawo do krytyki lub rzucania kłód pod nogi. Totalna rezygnacja jest wydarzeniem rzadkim, od kiedy plebejusze opuścili Rzym, protestując przeciw patrycjuszom – mieli jednak za sobą poparcie ludu. Opozycja, która nie chce odzyskać władzy, to sytuacja wyjątkowo rzadka. Teoretycznie przecież każda okazja zaznaczenia swojej obecności, a zarazem zaprezentowania się wyborcom jako patrioci, wyraziciele słusznych dążeń itp., powinna być wykorzystana. Jednego nie sposób odmówić dzisiejszej „opozycji totalnej” – konsekwencji. Od początku nie przyjęła wyboru narodu w 2015 r. i traktuje to jako osobistą zniewagę. To, że takie działania oddalają upragniony powrót do władzy, a moim zdaniem praktycznie go uniemożliwiają, nie zostało wzięte pod uwagę. Dodatkowo wybierając rolę warchoła, „totaliści” są w gorszej sytuacji niż historyczni Sicińscy. Nie działa liberum veto, a o większości nie ma co marzyć. Gdyby jeszcze posiadali na podorędziu jakieś chwytliwe hasła,choćby i demagogiczne, mogliby na coś liczyć – bo kogo poderwie wezwanie: „Żeby było tak, jak było” czy obrona skamienielin PRL-u w sądach. Malejąca frekwencja na protestach powinna dawać do zrozumienia. Ale nie daje. Tylko frustracja rośnie, a szanse maleją. W krajach o zadawnionej demokracji przegrani przeważnie siedzą cicho, punktują błędy i czekają, aż władzy podwinie się noga. Nasze tradycje są też wielowiekowe, tyle że po dwóch wiekach chwały nadeszło stulecie wstydu, zrywanych sejmów, wysługiwania się obcym. Międzywojnie też wypada na plus-minus. Kłótliwość posłów i powszechna niezgoda wręcz wymusiła zamach majowy, a parlament PRL-u najlepiej ilustrował żart: „– Dlaczego sejm jest okrągły? – A widziałeś kiedyś kwadratowy cyrk?”. W III RP zaczęło się od izby kontraktowej. Pierwszy wolny sejm rozwiązał Wałęsa, a później też różnie bywało. Obecnie wydaje się, że zmierzamy do normalności. Tylko ta normalność dla wielu to władza w ich rękach w warunkach protektoratu obcych potęg. A na to się nie zanosi, natomiast notoryczne wagarowanie może pewnego dnia spowodować, że nie da się wrócić.

Marcin Wolski

Marcin_Wolski_small

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress