Tekst alternatywny

Wydarzenia w Klubie Gazety Polskiej w Gorzycach

Wydarzenia w Klubie Gazety Polskiej w Gorzycach

  Rocznicę Powstania Warszawskiego uczciliśmy 30 lipca rowerowym rajdem historycznym odwiedzając pomniki  i miejsca pamięci narodowej w gminie Gorzyce i sąsiedniej gminie Zaleszany. Znicze i krótka modlitwa za poległych w każdych z tych miejsc dopełniła chwile refleksji i zadumy. Komentatorem historycznym była pomysłodawczyni rajdów nazwanych RH+ (Rajdy Historyczne+) dr nauk humanistycznych, historyk Pani Lucyna Łysiak Kosowska.

  W lasku położonym nieopodal miejscowości Zbydniów zatrzymaliśmy się na cmentarzu wojennym oddając hołd poległym na początku I wojny światowej żołnierzom kilku narodowości, którzy spoczywają w zbiorowych i pojedynczych mogiłach. Pogrzebano tu 722 żołnierzy, w tym 550 austro-wegierskich, 171 rosjan  i 1 niemieckiego, poległych w walkach od 10 do 14 września 1914 r., zaś pozostali zginęli w czerwcu i lipcu 1915r.

      Kolejnym punktem na drodze rajdu był pałac i park rodziny Horodyńskich w Zbydniowie oraz zbiorowy grób(znajdujący się w tymże parku) zamordowanych bestialsko przez Niemców 25 osób z rodziny, znajomych i pracowników. Rodzina Horodyńskich wywodziła się z Litwy. Ich majątek w Zbydniowie był doskonale prosperującym przedsiębiorstwem: gospodarstwo rolne, zarodowa stadnina koni, gorzelnia, młyn,  tartak. Gościem na dworze Horodyńskich bywał Niemiec  Martin Fuldner zarządzający zagrabionym Polakom majątkiem w nieodległych Charzewicach(obecnie to część miasta Stalowa Wola). Postanowił przejąć dobra Horodyńskich. W dniu 24 czerwca 1943 r. odbywało się we dworze przyjęcie z okazji ślubu kuzynki Horodyńskich. Do majątku przyjechał wieczorem oddział esesmanów, których skierował tu Fuldner. Niemcy wymordowali niemal wszystkich uczestników uroczystości, również dzieci.  Dwóm młodym Horodyńskim  udało się ujść z życiem. Schronili się na strychu pomiędzy stropem a podbiciem stropu gdzie przebywali blisko cztery doby. Słyszeli jak ginęli od strzałów niemieckich żołnierzy ich najbliżsi. Na podstawie rozkazu wykonania akcji „F”, który podpisał płk Emil August Fieldorf „Nil”, szef  Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej, do Charzewic w dniu 13 października 1943 r. przybyła grupa Kedywu. Wśród nich był ocalały z zagłady Zbigniew Horodyński(Inio). To on odczytał wyrok w imieniu Polski Podziemnej. Na Martinie Fuldnerze i jego rodzinie wykonano wyrok śmierci. Niemcy w odwecie rozstrzelali wielu Polaków (źródła co do ich liczby są rozbieżne).

    Historia rodziny Horodyńskich, bardzo zasłużonej dla Polski, a także okoliczności niemieckiego mordu na tej rodzinie to scenariusz na film historyczny oparty na faktach. Aż dziw, że nikt z twórców nie zainteresował się tą historią.

   W drodze powrotnej, przy pomniku na cmentarzu w Gorzycach, złożyliśmy hołd  poległym  w obronie Ojczyzny w czasie pierwszej „wojny światowej i bohaterskich  walk o wolność Ojczyzny”(jak głosi napis na pomniku).

  W tekście, w odniesieniu do sprawców mordu z 24 czerwca 1943r., świadomie użyłem rzeczowników „Niemcy” a nie enigmatycznych słów typu: naziści, faszyści, hitlerowcy itp. Bo byli to żołnierze konkretnego państwa, wysłani do zabijania przez władze tego państwa. Młodzi ludzie czytając tekst gdzie napisano by, iż dokonali tego jacyś nieokreśleni naziści lub hitlerowcy mogli by pomyśleć, że to bliżej nieokreślone ludki z jakiejś już nie znanej, może wymarłej nacji.

Wacław Porębski

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress