Tekst alternatywny

Za nasze pieniądze

Za nasze pieniądze

Czy polskie państwo będzie nadal niszczone przez rząd Tuska i Platformy? Czy Polacy muszą znosić coraz gorsze warunki życia i panoszące się złodziejstwo? Jak powstrzymać ubożenie znacznej części społeczeństwa i powiększanie dystansu Polski do tych państw, które troszczą się o dobrobyt swoich obywateli, a nie tylko o bogacenie szajki kolesiów, rabujących narodowy majątek? A może lepiej poddać się, myśleć tylko o przetrwaniu, zadowolić niezbędnym minimum i żyć według zasady: jakoś to będzie.

W zeszłym tygodniu rząd w trybie ekspresowym przepchnął ustawę o funduszach emerytalnych, która ma załatać dziurę budżetową i zapewnić Platformie Obywatelskiej pieniądze na kolejne kampanie wyborcze. Ustawę, która rozstrzyga o losie przyszłych emerytów, przeforsowano w trzy dni, aby publiczną dyskusję ograniczyć do minimum. Rząd tak się spieszył, że nawet nie zdołał ściągnąć (skąd: z zagranicy, a może z urlopu?) nowego ministra finansów i ważna ustawa głosowana była bez jego udziału. Oszustwo sprzed lat, reklamowane wówczas w telewizji jako przyszły raj dla emerytów, wylegujących się na egzotycznych plażach, zastąpiono kolejnym oszustwem, pozbawiającym tych, którzy płacili składki, szans na odzyskanie pieniędzy.

W tym samym czasie mamy do czynienia z całkowitą zapaścią systemu służby zdrowia. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli przeciętny czas oczekiwania na wizytę u specjalisty wydłużył się z dwóch do trzech miesięcy. Na operację neurologiczną trzeba czekać średnio 82 dni, na operację okulistyczną – 411 dni, na operację stawu biodrowego – 446 dni (14 miesięcy!). U wielu pacjentów stan zdrowia pogarsza się w czasie oczekiwania tak bardzo, że na operację jest za późno. Brakuje pieniędzy na szpitale, nie przyjmuje się chorych z zagrożeniem życia, przerywane są terapie nawet w najcięższych przypadkach, lekarstwa i prywatne badania systematycznie drożeją. Minister zdrowia ukrywa się przed dziennikarzami, a jego rzecznicy zapewniają, że wszystko jest w porządku.

Być może chaos i bankructwo służby zdrowia są na rękę rządowi, bo odwracają uwagę opinii publicznej od skoku na fundusze emerytalne oraz od kolejnej wielkiej afery korupcyjnej. Jej skala jest tak wielka, ze nawet posłuszne rządowi służby specjalne nie mogły już jej ukryć, a śledztwo objęło wysokich urzędników kilku ministerstw. Teraz w popłochu wycisza się wiadomości o wielomilionowych łapówkach, a rząd udaje, że o niczym nie wie. Platforma nie zgadza się, aby prokurator generalny poinformował Sejm i media o rozmiarach afery, bo ma nadzieję, że sprawa „przyschnie” tak jak afera hazardowa, Amber Gold czy dziesiątki podobnych przekrętów.

To nie tylko polskie państwo jest okradane – to nas wszystkich okradają bezkarni aferzyści. To nie tylko polskie państwo jest zadłużane na dziesięciolecia – to my wszyscy będziemy spłacać te długi. To nie tylko polskie państwo pozbawiane jest resztek narodowego majątku, własnego przemysłu i miejsc pracy – to nasze dzieci skazywane są na biedę i poniżenie. Każdy kolejny miesiąc tej władzy gwarantuje nam lata niedostatku i wyrzeczeń. Za każdy kolejny miesiąc błędów tego rządu zapłacimy z własnej kieszeni. Im szybciej to zrozumiemy, tym więcej uratujemy dla siebie i przyszłych pokoleń. Dopóki jest jeszcze co ratować.

Ryszard Terlecki

Ryszard_Terlecki

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress