Tekst alternatywny

Zobowiązanie

Wróg ludu

Zobowiązanie

Minęło 190 lat, od kiedy ukazał się pierwszy numer „Gazety Polskiej”. Nie przypisujemy sobie całej tej tradycji, gdyż reaktywowana „Gazeta Polska” ukazuje się niecałe 24 lata. Byłem w grupie jej założycieli, dwójka moich zastępców – Kasia Gójska-Hejke i Piotr Lisiewicz – dołączyła niedługo później. Mimo że w czasie tych 190 lat jesteśmy tylko cząstką historii, szanujemy i kultywujemy tradycje wspaniałego tytułu.

Co wiemy o prawie dwóch wiekach „GP”? Od początku towarzyszyła jej myśl romantyczna, później w kategoriach politycznych nazwana niepodległościową. Oczywiście fakt, że „GP” wydawano w warunkach carskiej cenzury, narzucał silne ograniczenia. Kiedy udało się je zrzucić, podczas powstania listopadowego, na półtora roku „Gazeta Polska” stała się duchowym przywódcą polskiego zrywu. Na tamtej gazecie wielkie piętno odcisnął Maurycy Mochnacki.

Zapłaciła za swoją postawę dużą cenę. Po upadku powstania zakazano używania nazwy „Gazeta Polska” i wychodziła jako „Gazeta Codzienna”. Ale i wtedy odgrywała kulturotwórczą rolę, chroniąc Polaków przed rusyfikacją i dając szersze spojrzenie na świat. Może pewną pamiątką tamtej walki jest to, że tytuł naszego dziennika to „Gazeta Polska Codziennie”. Nazwę „Gazeta Polska” przywrócił jej wieloletni redaktor i chyba najpłodniejszy polski pisarz Józef Ignacy Kraszewski. Paradoksalnie okres po powstaniu styczniowym przyniósł gazecie największy rozgłos dzięki współpracy z gigantem polskiego pióra, jakim był Henryk Sienkiewicz. To właśnie tutaj opublikował nagrodzoną literackim Noblem powieść „Quo vadis”.

„Gazetę Polską” próbowali też wydawać narodowcy, ukazywała się na Kresach, ale jej prawdziwa reaktywacja, po upadku w pierwszej dekadzie XX wieku, nastąpiła pod koniec lat 20. zeszłego stulecia. Stała się najważniejszym pismem obozu piłsudczykowskiego. Przyjdzie czas, że poświęcimy więcej miejsca na publikacje z tego okresu. Dzisiaj warto wspomnieć, że Ignacy Matuszewski, którego prochy wracają po latach do kraju i będą uroczyście chowane, jak przystało na narodowego bohatera, był wieloletnim redaktorem „GP”.

Co wynika z tej wspaniałej tradycji? „Gazeta Polska” to pismo niepodległościowe, zaangażowane w sprawy kraju. Tworząc polską kulturę, nie zapominało o walce, również zbrojnej, o niepodległość, a kiedy mogło, wspierało ją z całych sił. Prezentowało mądre rozumienie patriotyzmu – spadkobiercy całej Rzeczypospolitej wielu narodów. Polskość to głębia uczuć i rozumu.

Biorąc to pismo do ręki, spójrzmy na naszą wielką historię, której „Gazeta Polska” była twórcą i kronikarzem jednocześnie. I proszę mi wybaczyć tę odrobinę dumy, bo nie ma takiego tytułu, choć wielu zapewne ma zasługi większe, ale dumne logo Pan Bóg podarował nam. W chwili próby mogliśmy skorzystać z jego siły i pomóc Polsce. To nie tylko duma, lecz także zobowiązanie, bardzo mocne zobowiązanie do służby naszemu narodowi.

Tomasz Sakiewicz

Tomasz_Sakiewicz_big

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress