Tekst alternatywny

Zjazd Klubów GP | Panel Strefy Wolnego Słowa


Drugi dzień debat podczas XI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” zakończyło spotkanie z byłym premierem RP Mateuszem Morawieckim, który wziął udział w panelu razem z redaktorami Strefy Wolnego Słowa.

Redaktor Piotr Lisiewicz rozpoczął dyskusję słowami: „Zapraszam na Panel dziennikarski Strefy Wolnego Słowa, która stała się mediami numer jeden w Polsce”.

Sławomir Jastrzębowski, uczestniczący w zjeździe po raz pierwszy, wyraził wdzięczność Klubom „Gazety Polskiej” za serdeczne przyjęcie oraz życzliwość okazaną jemu i programowi #PrzyjacieleRepubliki, w którym występuje.

Piotr Lisiewicz podkreślił, że „Gazeta Polska” od kilkunastu lat konsekwentnie reprezentuje linię programową opartą na wartościach niepodległościowych. Współcześnie, w postaci TV Republika, ta niepodległościowa misja stała się rozpoznawalna w całej Polsce. Lisiewicz zauważył również, że dzięki Strefie Wolnego Słowa wiele osób na ulicach Polski identyfikuje się z ich wartościami i przesłaniem.

Wojciech Mucha zwrócił uwagę, że dziennikarstwo jest wymagającym i trudnym zawodem, ale doświadczenie zdobyte w „Gazecie Polskiej” jest bezcenne. Podkreślił także, że pod skrzydłami Tomasza Sakiewicza wykształciło się już kolejne pokolenie dziennikarzy, którzy zakładają własne inicjatywy medialne w całej Polsce. Mucha zaznaczył również znaczenie widzów TV Republika, dzięki którym pod koniec 2023 roku stacja mogła się rozwijać po przejęciu mediów publicznych.

Dawid Wildstein zaznaczył, że Strefa Wolnego Słowa to coś więcej niż media, to wspólnota ideowa, która łączy ludzi wokół wartości wolności. Podkreślił, że dzięki niezależnym mediom, takim jak TV Republika, polska scena medialna przechodzi prawdziwą rewolucję, umacniając wolność słowa i obywatelską świadomość.

Janusz Życzkowski, który działa głównie w terenie, zwrócił uwagę na rolę reporterów Telewizji Republika: „To osoby, które nie boją się chwycić mikrofon i wyjść w teren. To piękna praca. Dziękuję za ciepłe słowa i gesty sympatii, które spotykamy. Mam przekonanie, że całe moje zawodowe życie przygotowywałem się do tego, co robimy dziś w Republice. To uczucie spełnienia, a jednocześnie wiem, że mamy jeszcze wiele do zrobienia. Państwo nas uskrzydlacie, dajecie energię”.

Jakub Maciejewski przypomniał, że Polska znajduje się w strategicznym położeniu między Rosją a Niemcami, zwracając także uwagę na znaczenie relacji polsko-ukraińskich.

W panelu uczestniczył również, były premier Mateusz Morawiecki.

– Na pewno przez ostatnie 20, 30 lat słyszeli państwo wyjątkowo często, że Europa nie może być Europą wielu prędkości, że musi być Europą jednolitą, że musimy wszyscy iść jak rzeki, które płyną do jednego ujścia. Ja przed państwem, tutaj w Sulejowie, chcę postawić taką tezę, że wolę, aby Europa była Europą wielu prędkości. Tę tezę postaram się uargumentować. Jako Polak czuję się też Europejczykiem. Chciałbym, aby Europa była kontynentem zwycięskim, ale takim nie jest. Unia Europejska jest taką gospodarką, jaką Stany Zjednoczone były 25 lat temu. Dzisiaj to tylko 2/3 amerykańskiego PKB. Europa przegrywa też z Indiami, Chinami. Przegrywa dlatego, że w sposób sztuczny 27 krajów próbuje sprowadzić do wspólnego mianownika – mówił były premier RP. Dodał też, że z miłości do Europy radzi Unii Europejskiej, aby odeszła od tej błędnej koncepcji. – Jeżeli Unia ma przetrwać, przetrwa tylko jako europejska wspólnota gospodarcza i Europa wielu prędkości w innych obszarach. Jeżeli ktoś chce się bardziej integrować na zasadzie multi-kulti, bo są kraje, które chcą przyjmować migrantów jak leci, to proszę bardzo. Niech sobie to robią. My, Węgrzy, Czesi nie chcemy iść tą drogą. Pakt migracyjny jako koronny przykład – Hiszpanie, Niemcy, Francuzi chcą mieć miliony nowych imigrantów. Anglicy już toną pod problemami związanymi z taką polityką. Jak chcą mieć taką prędkość, to niech sobie ją mają – tłumaczył Mateusz Morawiecki.

Partnerem panelu była Fundacja Niezależne Media