Tekst alternatywny

BYTOM ODRZAŃSKI | Zmarł Edward Lipiec (1936-2025)

7 XI 2025 (piątek), o godz. 11, w Drożkowie k. Żar odbył się pogrzeb śp. Edwarda Lipca

Śp. Edward Lipiec (1936-2025), absolwent Wyższej Szkoły Rolniczej w Poznaniu (1961 r.), był instruktorem harcerskim, uczestnikiem poznańskiego Powstania z 1956 r. i akcji oddawania krwi dla powstańców węgierskich. Był żonaty z Marianną, także zaangażowaną w działalność patriotyczną, wychowali dwie córki. Działał w Ruchu Światło-Życie.

W 1980 r. był organizatorem struktur NSZZ na wsiach – został wybrany przewodniczącym rolniczej „Solidarności” w województwie zielonogórskim.

Warto pamiętać, że struktury „Solidarności” były w zasadzie organizowane w ramach ówczesnych województw, a więc osobno dla woj. gorzowskiego i woj. zielonogórskiego. Oba województwa natomiast były w Diecezji Gorzowskiej. Odrębne struktury konspiracyjne rolniczej „Solidarności” powstały jedynie w woj. zielonogórskim i to one – w ramach Duszpasterstwa Rolników wyzwoliły aktywność ludzi wsi z całej Diecezji Gorzowskiej. Jest to wielką zasługą śp. Edwarda Lipca.

Śp. Edward Lipiec od chwili utworzenia rolniczej „Solidarności” był bardzo aktywny. Na początku 1981 r. był delegatem z woj. zielonogórskiego na strajk okupacyjny rolników w Rzeszowie. Troszczył się o jedność niezależnego ruchu związkowego rolników, a także o zachowanie pieśni i obyczaju polskiej wsi. Był organizatorem spotkań rolników; zorganizował redakcję pism rolniczej „Solidarności” woj. zielonogórskiego.

Zatrzymany 13 grudnia 1981 r. trafił do obozu w Areszcie Śledczym w Zielonej Górze, a później do Zakładu Karnego w Głogowie. Był współorganizatorem oporu internowanych, zdołał przemycić poza więzienie listę internowanych. Po zwolnieniu w lipcu 1982 r. z obozu internowanych w Głogowie zwrócił się z prośbą o powołanie struktury Biskupiego Komitetu Pomocy Represjonowanym odrębnej dla województwa zielonogórskiego, gdyż jak stwierdził pomóc tu nie docierała w wystarczającym zakresie. W Biskupim Komitecie dla woj. zielonogórskiego (kierował nim ks. Zbigniew Stekiel) Edward Lipiec był organizatorem pomocy dla represjonowanych, włączając w jej świadczenie licznych rolników.

Śp. Edward Lipiec działał zarówno w strukturach konspiracyjnych jak i jawnych i półjawnych.

W konspiracji był przywódcą podziemnej rolniczej „Solidarności” w woj. zielonogórskim i członkiem władz ogólnopolskich, gdzie pełnił funkcję skarbnika. Był też aktywny w ogólnopolskiej konspiracyjnej Krajowej Agencji „Solidarność” i Krajowej Agencji Terenowej.

Podjął też jawną działalność opozycyjną konsolidując środowisko rolników. Był współorganizatorem Duszpasterstwa Rolników w Diecezji Gorzowskiej, a od 1984 r. kolejnych Pieszych Pielgrzymek Rolników na Jasną Górę (organizowane są do dnia dzisiejszego). Pierwsza Piesza Pielgrzymka Rolników wyruszyła na Jasną Górę pomimo braku zgody ze strony władz usiłujących zwalczać działalność religijną i patriotyczną.

Z uwagi na swoje zasługi śp. Edward Lipiec został członkiem Krajowej Komisji Duszpasterstwa Rolników, która została powołana przez Prymasa Polski.

Był nie tylko nękana przez SB, ale także jako człowiek głębokiej wiary atakowany przez lewicowych działaczy podziemia solidarnościowego.
W 1989 r. został wybrany senatorem z woj. zielonogórskiego.

Śp. Edward Lipec zawsze aktywnie wspierał potrzebujących, szczególnie ludzi starszych i dzieci. Za działalność charytatywną został uhonorowany papieskim odznaczeniem „Pro Eclesja et Pontyfice”. Został też Kawalerem Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski.

Śp. Edward Lipiec to człowiek wielu talentów. Był świetnym organizatorem, mówcą, gawędziarzem, znawcą kultury ludowej, pięknie śpiewał, potrafił jednoczyć ludzi wydobywając z nich to, co było w nich najlepsze, tworzył wspólnotę oddanych Polsce i Kościołowi. Był otwarty na krytyczne uwagi i potrafił w oparciu o nie korygować swoje działania, gdyż zawsze szukał najlepszych rozwiązań wierny zasadzie, że „Duch św. tchnie kędy chce”. Jako człowiek wykształcony potrafił rozmawiać z uczonymi, ale też ze zwykłymi ludźmi – cenił sobie ich mądrość życiową. Miał duże poczucie humoru. Żadnego ze swych talentów nie marnował. Był człowiekiem głębokiej wiary – modlitwę łączył z czynem.
Choć był już człowiekiem w podeszłym wieku (blisko 90-letnim) był nadal aktywny, m.in. był członkiem działającej przy Urzędzie Wojewody doradczej wojewódzkiej rady ds. osób represjonowanych i działaczy antykomunistycznych. Służył dobrą radą, otaczał modlitwą, krzepił ducha swym niezniszczalnym optymizmem i radosnym usposobieniem. Będzie nam bardzo brakowało Jego tubalnego śmiechu, który rozpraszał każdy mrok, gdyż płynął z czystego serca.

Oprac. M.A. Perlakowie