Gościem Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie był p. Władysław Grodecki. Od ponad 40 lat przemierza świat, często odbywając podróże samotnie. Odwiedził niemal wszystkie kraje Europy, Azji i obu Ameryk. W ciągu ostatnich 15 lat odbył trzy wielkie samotne wyprawy dookoła świata. Podczas spotkania multimedialnego zgromadzeni uczestnicy mogli usłyszeć refleksje z ostatniej wyprawy do Iranu. Oprócz Turcji był to drugi kraj, który nie uznał rozbiorów Polski. W 1942 roku udzielił schronienia polskim emigrantom, dla których stał się faktycznym kresem morderczej podróży z nieludzkiej ziemi. Przybyło tam prawie 115 tys. Polaków, z tego 13 tys. stanowiły dzieci. Znalazły one schronienie w Isfahanie, gdzie utworzono dla nich szkoły z internatami. Podróżowaliśmy ich szlakiem, oglądając przy okazji zdjęcia współczesnego Iranu. Odwiedziliśmy miejsca ostatniego spoczynku naszych rodaków, których groby usytuowane są na cmentarzach wojennych lub cmentarzach ormiańskich. Ważnym miejscem pokazującym wdzięczność za okazaną pomoc jest kaplica sióstr szarytek, w której znajduje się tablica ufundowana w 1942 roku przez Dzieci Isfahanu. Oprócz tego uczestnicy zapoznali się z historią wielu pięknych starożytnych miast m.in. z najsłynniejszym miastem Babilonu Kermanszahu. Tam właśnie sir. Henry Rawlinson, angielski oficer odkrył inskrypcję behistuńską, która przyczyniła się do rozwoju badań nad pismem klinowym. Następnie wspólnie zobaczyliśmy najstarsze miasto świata Suzy, w czasach imperium perskiego ważnego ośrodka politycznego, obecnie zupełnie zapomnianego przez turystów. Persepolis i Pesargade tam znajduje się grób legendarnego władcy Perskiego Cyrusa I, założyciela najstarszego cesarstwa świata. Wrażenie na obecnych wywołało miasto Meszhed czyli Mekka ubogich, gdzie spoczywa Immam Reza VIII. Podczas podróży uczestnicy wyprawy spotykali się z niezwykłą życzliwością, gościnnością, częstowano uczestników herbatą, chlebem i smakołykami. Uczynność mieszkańców pomagała odnajdywać miejsca w hotelu, docierać do ważnych miejsc, docierać do sklepu, często zostawiali numer telefonu z adnotacją „zawsze Ci pomogę!”. Mieszkańcy na informację o narodowości Polskiej, życzliwie uśmiechali się i wspominali niedawne sukcesy naszych siatkarzy. Informacje o niebezpieczeństwie, dyskryminacji kobiet powodują, że mało turystów pojawia się w tej część świata. Po miesięcznej podróży można stwierdzić, że telewizja zafałszowuje prawdziwy obraz Iranu. Należy wspomnieć, że uczestnikiem spotkania był p. Bogusław, który uczestniczył w dramatycznych losach polskich dzieci. Ponad dwa lata spędził w obozie w Teheranie, by po długiej tułaczce osiąść w dalekiej Australii. Takie są losy niewinnych polskich dzieci, których wojenna i powojenna tułaczka, dobrze została zaprezentowana w niezwyklej wystawie fotograficznej Władysława Grodeckiego „Zapomniane dzieci”.
Foto. Józef Bobela
