Tekst alternatywny

POZNAŃ | 15-lecie Poznańskiego Klubu „Gazety Polskiej”


Inicjatywa tworzenia sieci klubów była celną odpowiedzią redakcji Gazety Polskiej na „zapotrzebowanie społeczne”, gdy rozczarowani działacze i członkowie „Solidarności” zdali sobie sprawę, że w „okrągłostołowej” rzeczywistości solidarnościowa rewolucja została im ukradziona, a ich wysiłek zmarnowany.

Bezpośrednim impulsem powstania naszego klubu była bulwersująca sprawa odmowy poddania się procesowi lustracji przez Bronisława Geremka twierdzącego, że lustracja narusza „prawa człowieka”. Wówczas red. Aurelia Siwa zorganizowała spotkanie z historykiem, prof. Tomaszem Jasińskim, by dla grupy zainteresowanych osób zaprezentował wykład o potrzebie przeprowadzenia lustracji w wielu gałęziach życia społecznego. Na tym wykładzie spotkało się wielu działaczy „Solidarności”, weteranów Czerwca 56 r. i ludzi zatroskanych o los kraju. Okazało się, że istnieje zapotrzebowanie na działalność tego typu, a dzięki kontaktom naszej koleżanki – dziennikarki można było organizować cyklicznie kolejne spotkania i w ten sposób powstał Wielkopolski Klub Gazety Polskiej. Wtedy też podjęliśmy pierwszą inicjatywę, by starać się o zastąpienie nazw ulic i placów poświęconych byłym działaczom komunistycznym. Jednak dla najbardziej zmotywowanych uczestników naszych spotkań dotychczasowa działalność wydawała się nie dość intensywna, więc 8 grudnia 2008 roku jedenastu z nich oficjalnie powołało Poznański Klub Gazety Polskiej.

Pierwszym przewodniczącym nowego klubu został Krzysztof Głogowski, który zainicjował odłączenie się od Wielkopolskiego Klubu „Gazety Polskiej”, aby prowadzić bardziej wszechstronną działalność (np. organizacja biblioteki klubowej). Aktywność klubu znacznie zdynamizowała się, gdy w marcu 2009 przewodniczącym został wybrany Zenon Torz. Inżynierska precyzja, zaradność przedsiębiorcy, solidność rodowitego poznaniaka, emanująca pozytywna energia, świetne pomysły, pewna niezależność materialna – te wszystkie cechy składały się na skuteczność Zenona. Jednak najważniejsze były jego zdolności interpersonalne – łatwość nawiązywanie kontaktów z ludźmi. Gdy Zenon Torz został przewodniczącym, klub zaczął przyciągać coraz więcej nowych członków. Rozproszeni ludzie zatroskani Polską mogli się odnaleźć i poznać. Powstało środowisko skupione wokół wspólnych celów i zdolne do działania. Byliśmy świadkami powstawania żywej tkanki społecznej – narodzin prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego. Przewodniczący Torz był także inicjatorem powstania szeregu klubów wokół Poznania (Swarzędz, Krzywiń, Puszczykowo, Mosina, Nowy Tomyśl). Przedsięwzięcia poznańskiego klubu wymagały spontanicznego i bezinteresownego zaangażowania dużych grup ludzi. Zamiast budżetów, grantów, dotacji unijnych, wystarczyła wiara w sens wspólnych działań i troska o Polskę.
Dzięki uprzejmości Biblioteki Kórnickiej zaczęliśmy się spotykać w prestiżowej Sali Czerwonej w Pałacu Działyńskich, co znacznie podniosło rangę naszej działalności i umożliwiło zapraszanie prelegentów z „najwyższej półki”. Atrakcyjność spotkań musiała być znaczna, bo wkrótce oprócz naszych bliskich i znajomych zaczęli pojawiać się inni. Ponieważ nasi goście należeli do elity swoich środowisk, ich obecność na spotkaniach przyciągała kolejnych i wpływała na wzrost liczby członków klubu. Fakt, że wśród gości byli członkowie poznańskiego PiS-u spowodował nawiązanie bliskiej współpracy między naszym środowiskiem i partią. Organizowaliśmy spotkania opłatkowe, kolędowanie, spotkania z okazji świąt Wielkiej Nocy, rocznic Powstania Wielkopolskiego, Święta Niepodległości, etc. Z wielkim zaangażowaniem pomagaliśmy w kampaniach wyborczych. Śmierć naszej elity narodowej 10 kwietnia 2010 roku była wstrząsem dla nas wszystkich, tym bardziej, że na 12 kwietnia mieliśmy umówione spotkanie ze zmarłą w Smoleńsku Panią poseł Natali-Świat.

Warto przypomnieć, że Gazeta Polska była wówczas praktycznie jedynym medium otwarcie kwestionującym oficjalne ustalenia śledztwa smoleńskiego. Podobne wątpliwości musiało mieć wielu ludzi, a świadczy o tym napływ nowych członków do naszego klubu. Od pierwszych godzin po tragedii rozpoczęliśmy działania, aby uczcić pamięć poległych organizując msze i marsze pamięci. Comiesięczne spotkania pod Pomnikiem Katyńskim, organizowaliśmy niezależnie od pogody przez 10 lat.

Zorganizowany przez nas pierwszy nadzwyczajny zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w Licheniu był poświęcony przeciwdziałaniom fałszerstwom wyborczym; powołany wkrótce Ruch Kontroli Wyborów mógł przyczynić się do zwycięstwa wyborczego Andrzeja Dudy w 2015 roku. Poznański klub „Gazety Polskiej” był także organizatorem domagania się miejsca na multipleksie dla telewizji Trwam. Rozpoczęliśmy od pikiety przed Sejmem, a następnie pierwsi zorganizowaliśmy dwa marsze w Warszawie; później w nasze ślady poszły inne miasta. W naszej działaniach ważne miejsce zajmowało organizowanie wystaw (Zamach Smoleński, „Warto być Polakiem”, „Milcząc wołają” – poświęconą Żołnierzom Wyklętym, wystawa poświęcona płk. Kuklińskiemu), które następnie były eksponowane na terenie powiatu poznańskiego.

Wielu naszych członków angażowało się w organizowanie różnych happeningów na ulicach miasta, jak publiczne czytanie „obciachowych” gazet (Gazety Polskiej, Naszego Dziennika, Nowego Państwa) czy promowanie i rozdawanie egzemplarzy Gazety Polskiej Codziennie. Wydawaliśmy także własny biuletyn informacyjny rozprowadzany przez wrzucanie do skrzynek na listy. Dzięki staraniom naszego kolegi, śp. Juliusza Jasińskiego, jeden ze skwerów w Poznaniu nosi imię pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Niestety, dotychczas nie uzyskaliśmy pozwolenia umieszczenia na skwerze pamiątkowego kamienia. Na budynku, w którym mieszkał ostatni dowódca Narodowych Sił Zbrojnych, Stanisław Kasznica, umieściliśmy tablicę upamiętniającą ten fakt. Projektantem tablicy i kamienia ku czci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego był nasz klubowy kolega – już nieżyjący, Jerzy Szarwark.

Od 10 maja 2014 roku nasz klub nosi imię Generała Pilota Andrzeja Błasika. Niestety, uroczystości tej nie doczekał się nasz przewodniczący – Zenon Torz, który tragicznie zmarł 5 lutego 2014 roku. Funkcję przewodniczącej objęła wiceprzewodnicząca – Maria Zawadzka, która zdołała utrzymać dynamiczną działalność prowadząc Klub do dnia dzisiejszego, czyli do 15-lecia działalności Klubu.

Członkowie naszego klubu byli (i są) obecni zawsze na wszystkich zjazdach, konferencjach i uroczystościach organizowanych centralnie przez Kluby „Gazety Polskiej”. W szczytowym okresie działalności nasz klub liczył ok. 300 członków i można sądzić, że miał pewien udział w wypracowaniu największego zakresu polskiej suwerenności w latach 2015 – 2023.

Niestety, nie tylko patrioci interesowali się naszym klubem – przez lata działalności, wiele razy trzeba było zmieniać miejsce spotkań klubowych, bo pojawiały się problemy. W pewnym momencie przestali przychodzić na spotkania sympatycy Radia Maryja, a wkrótce zastosowano klasyczne działania dezintegracyjne – powstała radykalna „frakcja patriotyczna” i kilkadziesiąt osób odeszło z klubu. Później znowu część osób opuściła klub, bo przestała się im podobać linia polityczna Gazety Polskiej, gdyż „minister Niedzielski kazał nosić maseczki”… W dziejach naszego klubu można zaobserwować w skali mikro działania przeciwników podmiotowej Polski skierowane przeciw środowiskom niepodległościowym. Efekty tych działań zobaczyliśmy 15 października…

Nadal organizujemy spotkania z autorami ważnych publikacji książkowych, nierzadko wspólnie z bratnim, powstałym w 2010 roku Akademickim Klubem Obywatelskim (AKO) – zwykle w Pałacu Działyńskich. Mamy nadzieję, że uda się nam pozyskać miejsce do regularnych spotkań, aby można było spotkać się towarzysko, przedyskutować aktualną sytuację polityczną i zaplanować dalsze działania.

Wielu z naszych członków odeszło w ostatnich latach, w tym tacy, którzy byli ogromnie zaangażowani w naszą działalność. Dalsze działanie naszego Klubu to najlepszy sposób ich uczczenia i pamięci o nich. 15-lecie klubu obchodziliśmy ze spóźnieniem półrocznym z powodów zmian politycznych i turbulencji ustrojowych w kraju – znowu znaleźliśmy się w sytuacji podobnej do tej po 10 kwietnia 2010 roku. Nasza uroczystość miała miejsce w gospodarstwie agroturystycznym prowadzonym przez koleżankę klubową, Krystynę Wdowicką, w Dąbrowie w gminie Kuślin.
W tym miejscu pragnę podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w wymagające wielu starań przygotowanie tego wydarzenia; Krysi Wdowickiej, Ewie Ciosek, Hani Jankowskiej, Staszkowi Rybackiemu oraz członkom ich rodzin bez których wydatnej pomocy nasze spotkanie mogłoby nie być właściwie przygotowane. Wszystkim raz jeszcze serdecznie dziękuję.

PRZEWODNICZĄCA POZNAŃSKIEGO KLUBU „GAZETY POLSKIEJ” – MARIA ZAWADZKA