Takie tam… deliberacje…
Chcą rekomunizacji Polski
„Inicjatywa Obywatelskiego komitetu Uchwałodawczego podyktowana jest konsekwencją woli mieszkańców miasta Żyrardowa, dla których Jedność Robotnicza była i jest istotnym czynnikiem w życiu społecznym. Ta jedność stanowiła i stanowi nasze dziedzictwo kulturowe. Jest w głębokiej niezaprzeczalnej robotniczej tradycji naszego miasta, której mit nie powinien kwestionować, lecz wyłącznie ją szanować. Jedność Robotnicza w Żyrardowie upamiętnia bogatą historię ruchu robotniczego w naszym mieście, strajków pracowniczych w walce o lepsze prawa i byt mieszkańców”. To nie wystąpienie jakiegoś kacyka podczas wiecu partyjnego PZPR, ale uzasadnienie uchwały rady miasta Żyrardowa, która głosami radnych Platformy Obywatelskiej zmieniła nazwę ulicy z gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” na ulicę Jedności Robotniczej. Radna Elżbieta Wrońska, zachwalając skandaliczną uchwałę, mówiła: „Żyrardów stoi robotnikami (…) i tych robotników powinniśmy jakoś usatysfakcjonować”. No i usatysfakcjonowali, jak potrafią, hołdem złożonym komunistom. Bo nadal marzą o powrocie do czasów, kiedy tacy jak oni decydowali o ludzkich losach, o losie Polski. Marzą o Polsce pod rządami komunistów.
Ryszard Kapuściński
Źródło: Gazeta Polska Codziennie
