Tekst alternatywny

Kluby Gazety Polskiej znowu odwiedzą Węgry. Uczczą rocznicę antykomunistycznej rewolucji


Członkowie Klubów Gazety Polskiej wyruszają dziś już po raz dziesiąty do Budapesztu, aby uczcić pamięć Powstania Węgierskiego. Tym razem ich wyjazd będzie jednak miał także znaczenie symboliczne.
Po II wojnie światowej sowiecka okupacja Węgier i rządy zainstalowanych przez nich komunistów były wyjątkowo brutalne, a sytuacja gospodarcza tego kraju robiła się coraz trudniejsza. Po wydarzeniach Poznańskiego Czerwca pierwszym sekretarzem PZPR został Władysław Gomułka, który wtedy miał jeszcze opinię umiarkowanego socjalisty i reformatora. Fakt, że przejęcie przez niego władzy bez zgody Moskwy nie spowodował sowieckiej interwencji zbrojnej, dał wielu Węgrom nadzieję, że i u nich sytuacja się powtórzy. Tak jednak się nie stało.

Wieczorem 23 października pod pomnikiem Józefa Bema w Budapeszcie zaczął zbierać się tłum niezadowolonych Węgrów. W innych punktach miasta, przed Parlamentem i przed siedzibą państwowego radia, zebrały się inne manifestacje, które ostatecznie połączyły się w jedną. Kiedy agenci Urzędu Bezpieczeństwa Państwa aresztowali delegację protestujących i otwarli do nich ogień, pokojowa demonstracja zmieniła się w powstanie. Jej uczestnicy zajęli magazyny wojskowe i przejęli broń, rozpoczynając walkę o wolność.

Początkowo powstanie okazało się wielkim sukcesem. Tego samego dnia reformistyczny polityk Imre Nagi znowu został premierem i wezwał do zachowania spokoju i powstrzymania się od walki z sowieckimi żołnierzami wezwanymi przez komunistów do Budapesztu. Dochodziło do strzelanin z bezpieką, ale większość węgierskich żołnierzy nie chciała wziąć udziału w pacyfikacji. Walki zakończyły się pod koniec października. 1 listopada Nagy ogłosił, że Węgry występują z Układu Warszawskiego. Wypuszczono też wielu więźniów politycznych i wznowiły działalność zdelegalizowane przez komunistów partie polityczne.

Wolność Węgier nie potrwała jednak długo. Już 4 listopada Sowieci rozpoczęli zbrojną interwencję. Węgrzy walczyli bohatersko, ale wobec braku wsparcia ze strony USA i innych państw zachodu nie mieli szans i już 11 listopada walki praktycznie ustały. Sowieci w ich trakcie zabili 2,5-3 tysiące Węgrów. Po powstaniu 22 tysiące osób trafiło do więzień, kilkuset stanęło przed plutonami egzekucyjnymi a setki tysięcy zmuszono do ucieczki z kraju. Samo powstanie zdaniem historyków i politologów osiągnęło jednak wielki sukces poza granicami Węgier – zdaniem wielu osób pokazało światu prawdziwe oblicze komunistycznych reżimów i znacząco ograniczyło popularność tej strasznej ideologii.
Wielki Wyjazd na Węgry

Członkowie Klubów GP odwiedzali Węgry już dziewięć razy. Dziesiąty wyjazd będzie największym wspólnym wyjazdem od początków pandemii koronawirusa. Ze względów bezpieczeństwa wezmą w nim udział wyłącznie osoby zaszczepione lub posiadające aktualne testy. Klubowicze po nocnej podróży pociągiem dotrą na Węgry w piątek rano. Tego samego dnia po powitaniu pod pomnikiem generała Bema przedstawiciele polskiego i węgierskiego rządu oraz organizacji patriotycznych z obu państw złożą pod nim kwiaty. Następnie klubowicze złożą wiązanki pod Pomnikiem Katyńskim.

W sobotę klubowicze wezmą udział w oficjalnych obchodach rocznicy rewolucji. Przejdą w Marszu Pokoju, który wyruszy od Politechniki Műegyetem i przejdzie na Plac Erzsébet. W rozmowie z naszym portalem redaktor naczelny „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz przyznał, że z racji pandemii trudno się spodziewać, że tegoroczna manifestacja będzie równie duża jak poprzednie. Zauważył jednak, że dzięki kultywowaniu przez Kluby współpracy międzynarodowej i wsparcia dla Polonii wezmą w niej udział także środowiska patriotyczne i polonijne z innych państw, jak chociażby Litwy czy Włoch.

– Widać wyraźnie, że ta iskra którą wtedy dziesięć lat temu rzuciliśmy zaczyna zarażać kolejne państwa

– podkreślił. Po marszu klubowicze wezmą udział w oficjalnych obchodach i wysłuchają przemówienia premiera Viktora Orbana.

Przyjaźń polsko-węgierska sięga średniowiecza, kiedy oba te państwa były połączone unią personalną pod władzą króla Ludwika Węgierskiego. Warto jednak zauważyć, że to właśnie Rewolucja Węgierska wpłynęła na kolejne zbliżenie między naszymi narodami. Polska była jedynym państwem bloku wschodniego, które pomogło Węgrom. W całym kraju zebrały się spontanicznie komitety, które prowadziły zbiórkę pomocy humanitarnej dla Węgier, prowadził ją również Polski Czerwony Krzyż. Do jego upadku krew dla Węgier oddało aż 11 tysięcy polskich dawców a do tego kraju zorganizowano aż 15 transportów lotniczych krwi, leków i innego zaopatrzenia medycznego. Szacuje się, że polska pomoc udzielona wtedy Węgrom miała wartość 2 milionów ówczesnych dolarów – znacznie więcej niż pomoc udzielona przez np. USA. Wielu Węgrów do dzisiaj o tym pamięta.

Tomasz Sakiewicz zauważył, że wobec agresji instytucji unijnych na Polskę i Węgry dzisiaj ta przyjaźń między naszymi narodami jest szczególnie ważna – i nadaje symboliczne znaczenie temu wyjazdowi.

– Dzisiaj jedziemy na rocznicę Powstania Budapesztańskiego przeciwko sowietom, które wybuchło dla wsparcia walki polaków w 56 roku o wolność i ma swój szczególny kontekst

– zauważył. – Bo dzisiaj znowu Polacy i Węgrzy przypominają Europie, że nie wolno gwałcić woli narodów, że silniejsi nie mają prawa narzucać mniejszym tego jak mają żyć, jak mają organizować swoje kraje a przede wszystkim nie mogą gwałcić demokratycznej woli narodów – mówił.

– Jedziemy podziękować Węgrom za ich bohaterski zryw 1956 roku skierowany przeciwko sowieckim najeźdźcom. Jedziemy podziękować za przelaną węgierską krew, która dała początek przemianom w krajach opanowanych przez komunistyczną ideologię, pamiętając o naszych wspólnych bohaterach i tysiącletniej przyjaźni – powiedział z kolei niezalezna.pl prezes Klubów GP Ryszard Kapuściński.

Dyrektor Klubów GP Ewa Wójcik zauważyła w rozmowie z nami, że z każdym kolejnym wyjazdem na Węgry bierze w nim udział coraz więcej Polaków. Podkreśliła, że aby wziąć w nim udział nie trzeba być członkiem klubów GP. – Nasi przyjaciele Węgrzy zawsze podkreślają, że dziękują Klubom „Gazety Polskiej” za zorganizowanie Wielkiego Wyjazdu na Węgry i aby nam podziękować, przyjeżdżają także do Polski 11 listopada, do Krakowa – zauważyła.

źródło: www.niezalezna.pl

Foto: Anna Wójcik

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress